"Sklepowe" jednak dużo tańsze

Robisz zakupy za minimum 50-100 zł w super lub hipermarkecie i dzięki temu kupujesz tańsze paliwo o 5 groszy na litrze. Kolejne 5 groszy zyskujesz płacąc hipermarketową kartą kredytową. Oszczędzasz więc 10 groszy na litrze, choć i bez tego tankujesz paliwo "sklepowe", bo jest zwykle o jakieś 10 groszy tańsze niż "koncernowe".

W sumie zyskujesz około 20 groszy na litrze. Ten mechanizm promocyjnej sprzedaży sprawia, że liczba klientów na tych stacjach wzrosła w ciągu roku o kilkanaście procent, mimo odnotowanych przez Polską Organizację Przemysłu i Handlu Naftowego spadków sprzedaży benzyny i gazu LPG na polskim rynku paliw.

Najlepsze z przymarketowych stacji mogą pochwalić się ponad 30% wzrostem liczby klientów. Ci zaś chętnie korzystają z rabatu, tankując więcej przy każdej wizycie na stacji, co przekłada się na wzrost sprzedaży paliwa. Przykładowo, w Szczecinie klienci wlewają do baku o 32% więcej paliwa niż rok temu, a w Krakowie liczba ta sięga rekordowych 40%. Spowolnienie gospodarcze nie przeszkadza zatem stacjom sieci sklepowych pozostawać jednym z najszybciej rozwijających się kanałów sprzedaży na polskim rynku paliw. Choć ich udział w polskim rynku stacji paliw wynosi niewiele ponad 2%.

Reklama

To się opłaca?

Na koniec czerwca 2010 roku działało w Polsce 139 stacji sklepowych, czyli o 9 więcej niż na koniec ubiegłego roku. Na wzrost zapracowały trzy sieci: Intermarche ? 6 nowych stacji i ma ich łącznie 28, Tesco - 2 nowe stacje, łącznie 26 i Auchan - 1 nowa stacja, w sumie 21. Liderem rynku pozostaje Carrefour z 44 stacjami. Niedawno Tesco otworzyło nową, 27. stację w Puławach i planuje budować kolejne.

Główną siłą napędzającą sprzedaż stacji sklepowych jest niższa cena, co miało szczególne znaczenie w 2010 roku, kiedy średnia cena wszystkich głównych rodzajów paliw była wyższa niż przed rokiem: EU95 o 9%, oleju napędowego o 14% i gazu LPG o 17%.

Zadowalamy się kilkuprocentową marżą, dlatego jesteśmy w stanie sprzedawać taniej niż sieci koncernowe ? mówi Michał Sikora, Rzecznik Prasowy Tesco Polska. Łączenie sprzedaży w sklepie ze sprzedażą paliwa gwarantują, że z ceną naszych paliw nie wygra żadna sieć - dodaje.

Jak jakość?

Bardzo niskie ceny sprawiają, że niektórzy kierowcy pytają o jakość tak taniego paliwa. Dlatego stacje sklepowe wykazują szczególną troskę o pokazanie kierowcom, że oszczędzają na wszystkim tylko nie na jakości sprzedawanych paliw. Wszystkie stacje sklepowe korzystają z usług laboratoriów, badających jakość sprzedawanego paliwa. Paliwo na tych stacjach stale monitoruje Instytut Nafty i Gazu w Krakowie, jeden z najbardziej doświadczonych instytutów naukowo-badawczych w Polce. Paliwa badane są w niezapowiedzianych, ?lotnych? kontrolach przynajmniej raz na kwartał, zaś każda dostawa posiada świadectwo jakości.

Mimo że te stacje są czynne całą dobę przez 7 dni w tygodniu, generują minimalne koszty, co z kolei obniża cenę oferowanego paliwa.

Powodem tak niskich cen są między innymi lokalizacje stacji, które budowane są na terenach przynależących do sklepu, co znacząco obniża koszty utrzymania placówki, do tego dochodzą niskie marże, które pozwalają na ustalanie konkurencyjnych cen.

INTERIA.PL/materiały prasowe
Dowiedz się więcej na temat: stacje | tańsze paliwo | paliwo | paliwa
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »