Co z wkładem własnym przy kredycie na 2 proc.? Są niejasności

"Kredyt 2 proc." można wziąć nie posiadając wkładu własnego. - Skorzystanie z gwarancji oferowanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) jest możliwe, ale wśród zainteresowanych jest sporo niezrozumienia co do tego, jak to funkcjonuje - ostrzegają doradcy kredytowi, do których zwracają się potencjalni kredytobiorcy.

Od lipca będzie można skorzystać z tzw. Bezpiecznego Kredytu 2 proc. na pierwsze mieszkanie, czyli kredytu opartego na stopie 2 proc. z dopłatami do rat, przysługującymi przez 10 lat. Oprocentowanie w tym czasie będzie stałe, ustalane dwa razy na okres 5 lat.

Kredyt będzie oferowany przez banki komercyjne, ale operatorem programu jest BGK, przez który będą rozliczane dopłaty. Maksymalna kwota kredytu w przypadku singla wynosi 500 tys. zł, a dla małżeństwa lub rodziców z dzieckiem to 600 tys. zł.

Kredyt 2 proc. można wziąć bez wkładu własnego

Bezpieczny Kredyt 2 proc., jak każdy kredyt hipoteczny, wymaga wkładu własnego w wysokości ustalonej przez bank. Zgodnie z przepisami ustawy, wkład ten nie może być wyższy niż 200 tysięcy złotych. Istnieje jednocześnie możliwość udzielenia gwarancji wkładu własnego poprzez połączenie z programem "Mieszkanie bez wkładu własnego"

Reklama

W przypadku skorzystania z gwarancji BGK suma tej gwarancji oraz wkładu własnego nie może przekraczać 200 tys. zł oraz nie może przekroczyć 20 proc. całkowitej kwoty wydatków, na które jest udzielany kredyt. Zabezpieczenie kredytu gwarancją odbywać się będzie wraz z podpisaniem umowy "Bezpiecznego kredytu 2 proc." Gwarancja obejmuje część kapitałową kredytu i może zastąpić konieczność wniesienia całości lub części wkładu.

Gwarancja nie wymaga zabezpieczenia, a jej maksymalna kwota to 100 tys. zł. Przy jej udzielaniu pobierana jest z góry jednorazowa prowizja w wysokości 1 proc. kwoty gwarancji (maksymalnie 1 tys. zł). Wszystkie formalności z tym związane będzie można załatwić w jednym miejscu, czyli w banku kredytującym.

Gwarancja nie pokrywa wkładu własnego

Jednak pośrednicy kredytowi sygnalizują, że część zainteresowanych osób błędnie zakłada, że w takim przypadku brakujący wkład zostanie pokryty.

- Widzę, że wśród klientów jest duże niezrozumienie. Sporo osób myśli, że gwarancja to dopłata państwa. Chyba bierze się to z zasad poprzedniego programu MdM, który polegał na bezpośredniej dopłacie i mniejszego kredytu w efekcie. Tymczasem gwarancja daje możliwość zakupu na kredyt 100 proc. wartości nieruchomości, ale nie oznacza to, że fizycznie pokrywa wkład własny. Kupujemy za 500 tys. zł i możemy wówczas wziąć kredyt 500 tys. zł. Bez gwarancji byłoby to niemożliwe - tłumaczy Łukasz Sroczyński, pośrednik kredytowy. 

Z informacji przekazanych ostatnio przez ministra rozwoju Waldemara Budę i BGK, wynika, że 7 banków zadeklarowało gotowość uczestnictwa w programie od 3 lipca. Interia opisywała stan przygotowań w czterech bankach: PKO BP, Pekao, Aliorze i VeloBanku, które potwierdziły nam, że startują z ofertą od początku lipca.

Kredyt 2 proc. pozwala uzyskać lepszą zdolność kredytową

Na przygotowania było mało czasu, bo ustawa została uchwalona 26 maja, wchodzi w życie 1 lipca, a kluczowe wytyczne Komisji Nadzoru Finansowego zostały wydane 19 czerwca. Z punktu widzenia kredytobiorców, którzy się kwalifikują do programu, preferencyjny kredyt oprócz zdecydowanie niższych rat pozwala też na uzyskanie wyższej zdolności kredytowej. Program składa się z dwóch filarów. Jednym jest właśnie Bezpieczny Kredyt 2 proc., drugim Konto Mieszkaniowe.

Monika Krześniak-Sajewicz

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »