Reklama

Coraz więcej chętnych na mieszkania w stolicy

Jak wynika z najnowszego raportu Metrohouse i Expandera, popyt na warszawskie mieszkania nie maleje. Największą popularnością wśród kupujących cieszy się Mokotów oraz Praga Południe. Mimo dużego zainteresowania, średnia cena ofertowa za m kw. nowego lokalu wzrosła tu zaledwie o 0,73 proc. względem II kwartału 2017 roku. Eksperci ostrzegają jednak, by kwotę kredytu hipotecznego dobrać do swoich możliwości i nie zadłużać się nadmiernie. Niskie obecnie raty za kilka lat będą bowiem znacznie wyższe.

Ceny mieszkań na rynku wtórnym w Warszawie ponownie wzrosły. Tym razem o 2,4 proc., czyli do poziomu 7854 zł. Zdecydowani nabywcy nie mogą liczyć na krótkie terminy w biurach deweloperów. Szybkie tempo sprzedaży mieszkań powoduje, że na kolejne etapy inwestycji można czekać nawet kilkanaście miesięcy.

Reklama

­- Dlatego co mniej cierpliwi wybierają mieszkania z rynku wtórnego, zwłaszcza te wybudowane w ostatniej dekadzie, które śmiało rywalizują z ofertami deweloperów. Najwięcej transakcji ma miejsce na Mokotowie i Pradze Południe. Na topie też jest Wola oraz Białołęka. Wprawdzie ta ostatnia dzielnica "wygrała" nasz antyranking dzielnic Warszawy, okazując się najmniej pożądanym miejscem do zamieszkania, ale w rzeczywistości pod wpływem realiów rynkowych zmieniamy swoje preferencje zakupowe i... chętnie osiedlamy się właśnie w tej dzielnicy - mówi Marcin Jańczuk, ekspert Metrohouse, Warszawa.

Deweloperzy nadążają za popytem

Największy krajowy rynek pierwotny w III kw. 2017 r. nie doświadczył sporych zmian dotyczących cen oraz podaży. Według danych portalu RynekPierwotny.pl, średnia ofertowa cena m kw. nowego mieszkania w Warszawie (7681 zł) wzrosła o 0,73 proc. względem II kw. 2017 r. Taki wzrost nie wydaje się duży w warunkach wysokiego popytu.

- Mimo zainteresowania ze strony klientów, stołecznym deweloperom udało się utrzymać liczbę oferowanych mieszkań na poziomie zbliżonym do wyniku dla II kw. 2017 r. Kwartalna zmiana podaży dla Warszawy wyniosła zaledwie (-1 proc.). Była ona najmniejsza spośród wszystkich analizowanych rynków metropolitalnych - mówi Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

Warszawski rynek pierwotny w III kw. 2017 r. nie doświadczył również poważnych zmian dotyczących struktury cen. Najbardziej zmienił się udział procentowy droższych lokali. W stosunku do II kw. 2017 r. ubyło mieszkań kosztujących od 8000 do 10 000 zł/m kw. (zmiana o -2,7 punktu procentowego - pp.). Z kolei odsetek mieszkań z ceną przekraczającą 10 000 zł/m kw. wzrósł o 2,7 punktu procentowego.

Na przełomie III i IV kw. 2017 r. poznaliśmy nowe limity cenowe dla Warszawy, które będą obowiązywały po wznowieniu programu MdM na początku stycznia. Aktualny, dotyczący nowych mieszkań w stolicy, wynosi 6264,07 zł/m kw. i jest o 2,2 proc. niższy od wartości z poprzedniego kwartału.

Tanie kredyty mogą zaboleć w przyszłości

Dla osób, które w Warszawie planują w najbliższym czasie kupić mieszkanie z pomocą kredytu mamy zarówno dobre jak i złe wiadomości. Z jednej strony obserwujemy bowiem obniżki marż, które sprawiają, że nowo udzielane kredyty stają się tańsze. Ich średnie oprocentowanie, w przypadku najniższego (10 proc.) wkładu własnego, wynosi obecnie 4,09 proc. Przy takim poziomie, rata kredytu na mieszkanie o powierzchni 60 m kw., wynosi w 2260 zł.

Niestety jednocześnie coraz bardziej prawdopodobne staje się, że w przyszłym roku kredyty zaczną drożeć.

- Ekonomiści szacują, że w drugiej połowie roku Rada Polityki Pieniężnej (RPP) podwyższy stopy procentowe w naszym kraju. Natomiast WIBOR, od którego bezpośrednio zależy oprocentowanie kredytów hipotecznych, może zacząć rosnąć nawet już przed wakacjami. Zwykle wyprzedza on bowiem decyzje RPP o kilka miesięcy. Z tego względu lepiej nie przesadzać z kwotą zadłużenia, gdyż za kilka lat raty mogą być znacznie wyższe niż dziś - komentuje Jarosław Sadowski, ekspert Expander Advisors.

Warto też wspomnieć, że osoby, które chciałyby skorzystać z ostatniej szansy na dopłatę w ramach programu Mieszkanie dla Młodych powinny zacząć szukać najlepszej dla siebie oferty kredytu.

- Co prawda, oficjalne wnioski będą przyjmowane dopiero od 2 stycznia, wtedy może już jednak być za późno na rozpoczynanie procedury kredytowej. Pieniądze na dopłaty mogą się bowiem skończyć po zaledwie 2 tygodniach. Dlatego najlepiej już teraz poszukać oferty mieszkania spełniającego warunki programu, a w listopadzie rozpocząć porównywanie ofert kredytowych i przygotowywać dokumenty potrzebne do jego uzyskania - dodaje Sadowski.

Dowiedz się więcej na temat: nieruchomości | Warszawa | mieszkanie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »