Reklama

Mieszkania w rok staniały o ponad 13 procent

Indeks cen transakcyjnych mieszkań, liczony przez Open Finance i Home Broker, w 2012 roku stracił na wartości 13,3 proc. To największy roczny spadek w jego pięcioletniej historii.

Ostatni miesiąc ubiegłego roku przyniósł spadek indeksu cen mieszkań transakcyjnych o 1,05 proc., do pułapu 725,7 pkt. Liczony w oparciu o transakcje dokonywane przez klientów Open Finance i Home Broker wskaźnik zanotował tym samym najsłabszy rok w pięcioletniej historii.

Reklama

Chcesz kupić/sprzedać mieszkanie? Przejrzyj oferty w serwisie Nieruchomości INTERIA.PL

Dotychczas największy spadek w ciągu roku kalendarzowego zanotowaliśmy w roku 2008, gdy sięgnął on 9,3 proc. Warto dodać, że wszystkie pięć lat zakończyły się spadkiem wartości indeksu.

W sumie, od początku jego notowań stracił na wartości już 27,4 proc. A to oznacza, że realnie, czyli po uwzględnieniu inflacji, ceny mieszkań są teraz o blisko 40 proc. niższe niż na przełomie lat 2007 i 2008.

W grudniu, licząc miesiąc do miesiąca, po raz pierwszy od czerwca 2012 roku spadła liczba transakcji, uwzględnionych przez nas przy wyliczaniu indeksu - do niespełna 3400, czyli o 4,6 proc. Jest jednak o 12 proc. wyższa niż rok temu.

W ujęciu rocznym z największą przeceną mieszkań mieliśmy do czynienia w Krakowie (-16,7 proc.), Lublinie (-13,9 proc.), Warszawie (-13,7 proc.) oraz Gdańsku (-11,3 proc.). W Katowicach, w jako jedynym mieście uwzględnianym przez nas w obliczaniu indeksu, w porównaniu z ubiegłym rokiem zanotowaliśmy wzrost średnich cen mieszkań o 1,7 proc. W latach boomu mieszkaniowego z okresu 2005-2007, ceny nieruchomości mieszkalnych w Katowicach nie rosły tak jak w innych miastach, także potencjał do przeceny jest znacząco mniejszy. Stosunkowo nieduże roczne spadki średnich cen mieszkań można było zaobserwować także w Bydgoszczy (-0,6 proc.) oraz Łodzi

(-1,8 proc.).

Komentarz i prognoza

Sytuację na rynku mieszkaniowym w przyszłym roku w znacznym stopniu determinować będzie spadek tempa wzrostu gospodarczego i pogarszająca się w konsekwencji tego zjawiska sytuacja na rynku pracy. Najsłabszy okres na rynku mieszkaniowym przypadnie najprawdopodobniej na pierwszą połowę przyszłego roku. W ostatnim kwartale 2012 roku do użytkowania wprowadzonych zostało szereg mieszkań, które powiększyły pulę mieszkań gotowych niesprzedanych, a to zwiększa presję na sprzedających. Kilka miesięcy trzeba będzie poczekać na wejście w życie złagodzonych przepisów rekomendacji S i T, regulujących zasady udzielania kredytów hipotecznych. Skończyła się stymulacja ze strony programu Rodzina na Swoim, a jego następca - Mieszkanie dla Młodych - nie zacznie obowiązywać wcześniej niż od połowy roku.

Niemniej, po kilkudziesięcioprocentowej przecenie mieszkań, obserwowanej w ostatnich kilku latach, ich ceny stają się osiągalne dla coraz szerszego grona potencjalnych klientów. Jeśli ich nastawienie do zaciągania długoterminowych zobowiązań się poprawi, przyszły rok skończy się pewnie umiarkowanym, kilkuprocentowym spadkiem średnich cen mieszkań. Jeśli nastroje pozostanę minorowe, niewykluczone są spadki rzędu kilkunastu procent.

Bernard Waszczyk, Open Finance

KOMENTARZ Home Broker, 04.01.2013 r.

W grudniu 2012 roku, zgodnie z przewidywaniami, ceny nieruchomości pozostały w trendzie spadkowym. Dziś indeks jest na poziomie o 1 proc. niższym niż przed miesiącem. W perspektywie 12 miesięcy przeciętne "M" w dużym mieście straciło na wartości 13,3 proc., a od "cenowego szczytu" z początku 2008 roku korekta sięgnęła 27,7 proc.

Grudniowy odczyt poziomu indeksu pozostaje pod wpływem zakończonego programu "Rodzina na swoim". Przypomnijmy, że o dopłaty można było się ubiegać do końca 2012 roku, a kwalifikowały się do niego w większości miast mieszkania relatywnie tanie. Nie pozostawało to bez wpływu na średnią cenę transakcyjną.

Konsekwencją zakończenia programu dopłat do kredytów może być też spadek liczby zawieranych transakcji w pierwszych miesiącach bieżącego roku. Część potencjalnych nabywców, którzy w normalnych warunkach zawarliby transakcje w br. decydowali się bowiem na zakup nieruchomości do końca grudnia 2012 r., aby jeszcze skorzystać z dopłat. Z drugiej strony pozytywnie na siłę popytu na rynku może oddziaływać spadający koszt kredytu hipotecznego. Takiego efektu można spodziewać się w konsekwencji obniżki stóp procentowych przez RPP. Biorąc pod uwagę kontrakty terminowe na WIBOR, można szacować, że dzisiejsza rata kredytu zaciągniętego na 25 lat i kwotę 300 tys. zł z poziomu 1,9 tys. zł miesięcznie może w perspektywie 9 miesięcy spaść do 1,6 tys. zł. Gdyby ten scenariusz się ziścił może dojść do sytuacji, w której czynsz najmu przeciętnego mieszkania w dużym mieście pokryje z nawiązką ratę kredytu i koszt utrzymania nieruchomości. To z dużym prawdopodobieństwem przełożyłoby się na znaczne wzmocnienie siły popytowej rynku.

W tym kontekście nie powinny więc dziwić prognozy doradców Home Broker i Lion's House, które wieszczą relatywnie bliski koniec obecnie obserwowanej przeceny na rynku mieszkaniowym. Dwóch na trzech ankietowanych (67,5 proc.) uznało, że obserwowany dziś trend spadkowy cen mieszkań znajdzie swój kres najpóźniej w roku 2013. Mniej optymistyczna grupa 26,5 proc. badanych wskazała, że prawdopodobny "dołek cenowy" przypadnie dopiero na rok 2014. Niewiele osób - łącznie tylko 6,1 proc. ankietowanych - spodziewa się, że obserwowana dziś przecena będzie trwała dłużej.

Bartosz Turek, analityk rynku nieruchomości Home Broker

Jak obliczamy cenę metra kwadratowego?

Począwszy od sierpnia 2009 roku ceny transakcyjne metra kwadratowego w danym miesiącu obliczamy na podstawie transakcji przeprowadzonych w okresie ostatnich trzech miesięcy. Czyli przykładowo dla marca będzie to: marzec, luty i styczeń. Dla każdego miasta wyznaczana jest mediana spośród transakcji dokonanych w trakcie danego miesiąca przez klientów Open Finance i Home Broker. Ostateczna cena powstaje z połączenia uzyskanych wyników, po uprzednim przyznaniu im różnych wag, według wzoru nr1:

Jak obliczamy indeks?

Indeks cen mieszkań Open Finance jest publikowany co miesiąc, poczynając od sierpnia 2009 roku. Jego wartość początkowa - 1000 pkt - została wyznaczona wstecznie na grudzień 2007 roku. Indeks powstaje w oparciu o transakcje dokonane w 16 polskich miastach: Białymstoku, Bielsku-Białej, Bydgoszczy, Gdańsku, Gdyni, Katowicach, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Olsztynie, Poznaniu, Szczecinie, Toruniu, Warszawie, Wrocławiu i Zielonej Górze. Obliczany jest według wzoru nr 2:

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o inwestowaniu, zapytaj doradcy OpenFinance

Niniejszy dokument jest materiałem informacyjnym. Nie powinien być rozumiany jako materiał o charakterze doradczym oraz jako podstawa do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w niniejszym opracowaniu są jedynie wyrazem opinii autorów w dniu publikacji i mogą ulec zmianie bez zapowiedzi. Open Finance nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego opracowania.

Dowiedz się więcej na temat: Home Broker | spadek | Open Finance | mieszkanie | 2012 | indeks | Mieszkanie+ | procent

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »