Reklama

Na jakie mieszkanie w Europie stać Polaków?

Wbrew pojawiającym się czasem informacjom, polskie mieszkania są jednymi z tańszych w Unii Europejskiej. Tak przynajmniej wynika z raportu Deloitte. Raport obala m.in. stereotyp jakoby ceny w naszym kraju były zbliżone do niemieckich. To, że polskie mieszkania są tanie na tle innych krajów Europy, nie oznacza jednak niestety, że są tanie dla Polaków...

Eksperci Deloitte przeanalizowali piętnaście krajów UE (Austria, Belgia, Czechy, Dania, Francja, Holandia, Irlandia, Niemcy, Węgry, Włochy, Polska, Portugalia, Hiszpania, Szwecja, Wielka Brytania) oraz Rosję i Izrael.

Reklama

Wnioski? Spośród stolic wyżej wymienionych państw nieruchomości w Warszawie okazują się jednymi z najtańszych, ze średnimi stawkami na poziomie około 1700 euro/ mkw. Taniej jest tylko w Lisbonie - stolicy Portugalii (około 1400 euro) i Budapeszcie (około 1200).

Dla porównania - w sąsiedzkiej Pradze ceny osiągają 2000 euro za metr kwadratowy, natomiast w Moskwie ponad 3500. Zdecydowanie drożej jest również w Niemczech. Stolica naszego zachodniego sąsiada wg Deloitte ma stawki na poziomie około 3300 euro od metra. W hiszpańskim Madrycie ceny zbliżają się do 3000 Euro, a w Kopenhadze przekraczają 3500.

Sztokholm - stolica Szwecji wg Deloitte ma ceny na poziomie blisko 5000 euro za metr.

Zdecydowanym liderem pod względem cen nieruchomości pozostaje natomiast Londyn z niebotycznie wysokimi stawkami za mieszkania w dzielnicach centralnych, wynoszącymi aż 14 tysięcy euro! Nieruchomości położone w bardziej peryferyjnych lokalizacjach brytyjskiej stolicy kosztują natomiast średnio blisko 8 tys. euro. Bardzo drogo jest również w Paryżu, gdzie średnie cenowe wynoszą około 10,5 tys. euro.

Raport Deloitte dostarcza nam też ciekawe porównanie stawek cenowym między miastami regionalnymi. Spośród polskich miast w zestawieniu znalazły się Kraków, Gdańsk, Katowice, Łódź, Poznań i Wrocław. W każdym z tych miast ceny mieszczą się w przedziale około 1000 - 1400 euro za metr. Najtańsze są Katowice i Łódź, gdzie stawki przekraczają nieznacznie 1000 euro.

Porównanie pokazuje, że ceny mieszkań w miastach regionalnych również należą do najniższych, spośród badanych ośrodków. Poza Polską taniej jest tylko w miastach Węgier - m.in. (Győr nieco ponad 1000 euro)i portugalskim Porto, będącym jednocześnie "najtańszym" miastem w raporcie ze stawkami na poziomie około 800 euro.

Spośród miast regionalnych państw sąsiadujących z Polską na porównywalnym poziomie wypadają ceny w Czechach (Ostrava - 1100 euro, Brno - 1500 euro) i w Rosji (Petersburg - 1700 euro, Jekaterynburg - 1200). Zdecydowane droższe są natomiast mieszkanie w miastach niemieckich, co weryfikuje pojawiający się czasem pogląd jakoby ceny w Polsce były zbliżone do tych w Niemczech. Przykładowo - za nieruchomość w Monachium trzeba zapłacić aż ponad 6000 euro, w Hamburgu ponad 4000, a we Frankfurcie - 3500.

Jeśli chodzi o średnie cenowe w skali całych krajów, wg Deloitte, Polska znajduje się na 14 miejscu, spośród 17 państw. Średnia dla naszego kraju to 1100 euro. W przodującej Wielkiej Brytanii jest to blisko 5000 euro, we Francji blisko 4000, w Niemczech około 2000 euro, w Czechach około 1300. W tyle stawki pozostaje Portugalia, Węgry i Rosja gdzie przeciętne stawki wynoszą około 800 - 900 euro.

Niestety, raport Deloitte nie wskazuje na to, że tanie polskie mieszkania są tanie dla Polaków, wręcz przeciwnie. Z wykresu obrazującego możliwość kupna przeciętnego 70 metrowego mieszkania wynika, że statystyczny Polak musiałby w tym celu odłożyć aż 7 rocznych pensji brutto (!). Przykładowo - Niemcowi wystarczą trzy roczne pensje.

Wracając jednak do cen mieszkań. Raport Deloitte nie obrazuje rzeczywistości cenowej w całej Unii Europejskiej. Gdyby pokusić się o wskazanie kierunków, które są "w zasięgu" naszych rodaków na pewno byłyby to kraje południa.

Z danych cenowych WGN wynika, że oprócz wspomnianej tu już Portugalii na pewno bardzo atrakcyjnie cenowo prezentuje się Bułgaria, gdzie przeciętne ceny nowych nieruchomości, nawet w znanych kurortach nad Morzem Czarnym wynoszą około 3500 zł za metr.

Nie najgorzej, jak na naszą kieszeń, wypadają też ceny ze słonecznej Hiszpanii - jednego z krajów, który bardzo mocno odczuł tąpnięcie na rynku nieruchomości i gdzie przecena była głęboka. Ceny apartamentów w lokalizacjach nadmorskich takich jak Costa del Sol, Costa Brava, Fuertaventura w zasadzie odpowiadają swym poziomem stawkom, jakie spotykamy w wiodących lokalizacjach nadbałtyckich, a więc przeciętnie jest to około 7000 - 8000 zł/ mkw. przy czym nie brak i zdecydowanie tańszych ofert.

Jeśli chodzi o naszych sąsiadów - również przystępne cenowo będą Niemcy, z zastrzeżeniem, że chodzi tylko o niektóre lokalizacje. Na pewno nie mowa tu o wiodących miastach takich jak Monachium czy Hamburg. Natomiast bardzo korzystnie cenowo wypadają wschodnie, zwłaszcza przygraniczne landy. Tu ceny rzeczywiście niejednokrotnie są zdecydowanie niższe niż po stronie polskiej.

Monika Prądzyńska

Dowiedz się więcej na temat: raport deloitte | Mieszkanie+ | Polskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »