Reklama

Rekordy na rynku mieszkań! Wskazana ostrożność?

Budowę ponad 12 tys. mieszkań rozpoczęli w kwietniu 2018 r. polscy deweloperzy. To najbardziej obfity pod tym względem miesiąc w historii polskiego rynku. Od wiosny 2014 r. liczba budowanych rocznie mieszkań wzrosła dwukrotnie. To czyste szaleństwo - komentuje Marcin Krasoń.

Reklama

- W kwietniu deweloperzy rozpoczęli budowę ponad 12 tys. mieszkań - to najwięcej w historii. W ujęciu rocznym także mamy rekord, a poprzedni został poprawiony o prawie 4,2 tys. mieszkań - wylicza Marcin Krasoń z Home Broker.

- Deweloperzy nadal na potęgę rozpoczynają kolejne budowy, choć liczba pozwoleń na kolejne rośnie już wolniej - dodaje.

Przez ostatnich 12 miesięcy liczba nowych budów na rynku pierwotnym wyniosła 117,1 tys., co jest wartością wyższą od tej sprzed roku o ponad 31 proc. i oczywiście najwyższą w historii - wynika z danych przytoczonych przez Home Broker. - Już rok temu mówiono, że deweloperzy budują na potęgę, jak zatem nazwać to co dzieje się dziś? Od wiosny 2014 r. liczba budowanych rocznie mieszkań wzrosła dwukrotnie. To czyste szaleństwo - komentuje Marcin Krasoń.

Liczba budowanych mieszkań niemal nieprzerwalnie rośnie od pięciu lat - wskazują eksperci. Budują nie tylko deweloperzy, liczba budów rozpoczętych w ciągu 12 miesięcy przez inwestorów indywidualnych wzrosła o 12,5 proc., a liczba pozwoleń na budowę o 19,3 proc. Łącznie, biorąc pod uwagę wszystkie klasyfikowane przez Główny Urząd Statystyczny formy budownictwa, w ostatnim roku oddano do użytkowania 184,6 tys. lokali mieszkalnych (wzrost o ponad 12,5 proc. r/r) i rozpoczęto budowę 215 tys. nowych (wzrost o prawie 19 proc. r/r). W tym samym okresie liczba wydanych pozwoleń na budowę przekroczyła 255 tysięcy sztuk i w ciągu roku wzrosła o 9 proc. Wszystkie te wartości są rekordowe lub też rekordowym bardzo bliskie - informuje Home Broker.

- Zagrożeniem dla biznesu prowadzonego przez deweloperów jest wzrost cen spowodowany nie mechanizmem rynkowym popyt-podaż, a rosnącymi cenami gruntów, materiałów i robocizny. To jasne, że firmy będą chciały wyższe koszty przerzucić na klientów, pozostaje wątpliwość, czy są oni gotowi je przejąć - przekonuje Marcin Krasoń.(js)

Dowiedz się więcej na temat: budownictwo | mieszkanie | deweloper

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »