Spadające ceny mieszkań obniżają opłacalność najmu

Kupno przed rokiem mieszkania pod wynajem nie przyniosło zysków. W ujęciu realnym, czyli po uwzględnieniu inflacji, strata z takiej inwestycji średnio wyniosła 4,5 proc.

4,15 proc. - takiego średniego dochodu netto, czyli już po zapłaceniu 8,5-proc. podatku ryczałtowego, może oczekiwać osoba, która rozważa inwestycyjny zakup mieszkania z myślą o jego wynajmowaniu (nie posiłkując się kredytem).

Liczony i podawany przez nas w połowie każdego miesiąca wskaźnik średniej rentowności netto wynajmu mieszkań liczony jest w oparciu o aktualne oferty wynajmu pochodzące z serwisu Domiporta.pl oraz ceny transakcyjne mieszkań, po których klienci Open Finance realizowali ich zakup w ostatnich trzech miesiącach.

Reklama

Średnia, potencjalna rentowność wynajmu od czterech miesięcy nie ulega większym wahaniom i utrzymuje się w przedziale 4,1-4,2 proc.

Chcesz kupić/sprzedać mieszkanie? Przejrzyj oferty w serwisie Nieruchomości INTERIA.PL

Po sezonie wakacyjnym, w którym zwyczajowo ofertowe stawki najmu są nieco wyższe niż w pozostałej części roku, w październiku zanotowaliśmy ich wyraźny spadek.

Średnia dla siedmiu monitorowanych przez nas miast (Gdańsk, Gdynia, Kraków, Łódź, Poznań, Warszawa i Wrocław) w ubiegłym miesiącu obniżyła się o blisko 1,8 proc. w porównaniu z wrześniem. Jednocześnie obserwujemy postępującą przecenę mieszkań - indeks cen transakcyjnych Open Finance i Home Broker stopniał w październiku o 0,65 proc., notując kolejne w historii minimum.

W porównaniu z poprzednim miesiącem, w październiku odnotowaliśmy nieznaczny, bo sięgający raptem kilkunastu sztuk, spadek liczby ofert wynajmu zamieszczonych w serwisie Domiporta.pl, które uwzględniliśmy przy wyliczaniu naszego wskaźnika. Największy spadek, o 24 proc., dotknął Kraków, zaś wzrost liczy ofert nastąpił w Gdyni (38 proc.) i Gdańsku (21 proc.). W pozostałych miastach zmiana czy to na plus, czy na minus nie przekraczała 4 proc.

Według ostatnich danych GUS, roczny wskaźnik inflacji wyniósł 4,3 proc. W tym czasie liczony przez nas indeks cen transakcyjnych mieszkań stracił na wartości o 3,7 proc. W ujęciu realnym daje to więc spadek o blisko 7,7 proc. Jednocześnie stawki ofertowe najmu średnio wzrosły w ciągu roku o 0,7 proc. Nie powinno być więc zaskoczeniem, że inwestycja w mieszkanie pod wynajem dokonana przed rokiem przyniosła raczej mizerne zyski.

Nominalny zwrot z takiej inwestycji w skali roku podliczyliśmy średnio na -0,37 proc., ale już po uwzględnieniu inflacji strata urasta do niemal 4,5 proc. Najbardziej stratni są ci, którzy zainwestowali w Gdańsku (minus 10,5 proc.) i Gdyni (minus 8,5 proc.). Mniej ucierpieli inwestorzy w Poznaniu (minus 1,2 proc.), Warszawie (minus 1,8 proc.) oraz Krakowie (minus 2 proc.).

Pomimo to, że aż w trzech czwartych przypadków roczna lokata założona przez 12 miesiącami w jednym z ponad 35 monitorowanych przez nas banków również przyniosła realną stratę, to jednak jej skala była zdecydowanie niższa (średnio minus 0,47 proc.).

Także dochód z dziesięcioletnich obligacji skarbowych (nazwa skrócona EDO), nawet jeśli uwzględnić niższe oprocentowanie z pierwszego okresu odsetkowego (5 proc. brutto w skali roku), wypadł zdecydowanie lepiej, choć również nie ochroniłby w pełni wartości zainwestowanych pieniędzy, realna stopa zwrotu wyniosła -0,24 proc.

Ponieważ nie spodziewam się, aby w najbliższym roku ceny mieszkań mogły wykazać się tendencją wzrostową, oczekuję, że inwestycja w mieszkanie pod wynajem w dalszym ciągu wypadać będzie gorzej niż alternatywne lokaty bankowe czy choćby obligacje skarbowe. Trzeba oczywiście mieć na uwadze, że rynek nieruchomości jest tak zróżnicowany, że każdą inwestycję powinno się rozpatrywać indywidualnie. Ponadto, dla niektórych niewątpliwie istotnym argumentem przemawiającym za lokowaniem kapitału w nieruchomościach może być widmo kryzysu finansowego. W skrajnych przypadkach zawsze lepiej być właścicielem mieszkania niż papierów wartościowych.

Trzeba pamiętać, że z dostępnych ofert lokat bankowych uda się wybrać wyżej oprocentowane niż prezentowana średnia. Ale także rentowność najmu należy obliczyć dla konkretnego przypadku, pamiętając, że na wynik obliczeń mają niebrane tu pod uwagę czynniki, takie jak dłuższe niż 1,5 miesiąca rocznie okresy przestojów, koszty remontów czy wreszcie zmiana wartości samego mieszkania.

Bernard Waszczyk

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o inwestowaniu, zapytaj doradcy OpenFinance

Niniejszy dokument jest materiałem informacyjnym. Nie powinien być rozumiany jako materiał o charakterze doradczym oraz jako podstawa do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w niniejszym opracowaniu są jedynie wyrazem opinii autorów w dniu publikacji i mogą ulec zmianie bez zapowiedzi. Open Finance nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego opracowania.

Open Finance
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »