Reklama

Zostało 10 dni na wybór formy opodatkowania przychodów z najmu mieszkań

Właściciele mieszkań, którzy osiągają przychody z najmu, mają czas do 20 stycznia na wybór formy opodatkowania w 2012 roku. Jeśli nie ponoszą dużych kosztów opłacalny może być ryczałt. Jeśli natomiast spłacają kredyt mieszkaniowy czy planują remont, powinni rozważyć opodatkowanie na zasadach ogólnych.

Początek roku to okres podsumowań i tworzenia planów na kolejnych 12 miesięcy. Takie działania powinny też podjąć osoby, które osiągają przychód z najmu nieruchomości. Jeśli chcą zmienić formę opodatkowania tego przychodu mogą to zrobić do 20 stycznia. Osoby, które nie prowadzą działalności gospodarczej w zakresie wynajmu, mogą rozliczać się na dwa sposoby:

  1. Za pomocą ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych (stawka 8,5 proc.),
  2. na zasadach ogólnych (stawki progresywne 18 proc. i 32 proc.).

Podatek od przychodu lub dochodu

W przypadku ryczałtu podstawą do obliczenia podatku jest przychód. Na zasadach ogólnych podstawą opodatkowania jest dochód, a więc przychód pomniejszony o koszty jego uzyskania. W efekcie spodziewając się wysokich kosztów uzyskania przychodu z najmu warto zastanowić się nad rozliczaniem na zasadach ogólnych. W przeciwnym przypadku lepiej zdecydować się na ryczałt. Prześledźmy to na przykładzie.

Reklama

Jeśli lokal wart 300 tys. zł można wynająć otrzymując 18 tys. zł rocznie, to ryczałt od przychodu pochłonąłby 1530 zł. Wysokość podatku w przypadku opodatkowania na zasadach ogólnych, zależy od poziomu kosztów uzyskania przychodu. Gdyby były one relatywnie niskie, to podatek płacony od dochodu nie byłby optymalnym rozwiązaniem. I tak na przykład zaliczając w koszty podatek od nieruchomości (dla lokalu o powierzchni 50 m kw. z niewielkim udziałem w gruncie pod budynkiem można je oszacować na 55 zł w skali roku) i amortyzację w wysokości 4500 zł rocznie, podatek naliczany od dochodu z najmu wyniósłby 2420 zł lub 4302 zł. Niższy z nich będzie trzeba zapłacić, gdy dochód opodatkowany jest stawką 18 proc. (roczny dochód nie przekracza 85 528 zł), wyższy gdy zastosowanie ma stawka 32 proc. W rozważanym przypadku właściciel mieszkania jest też współwłaścicielem gruntu pod budynkiem. Nie musi więc wnosić opłat za użytkowanie wieczyste.

Właściciele mieszkań mogą zastosować stawkę amortyzacji lokalu na poziomie 1,5 proc. wartości prawa własności do lokalu rocznie. Dla porównania gdy osobie przysługuje spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu możliwe byłoby skorzystanie ze stawki 2,5 proc. Dzięki takiemu zabiegowi dochód do opodatkowania obniżyłby się rocznie dodatkowo o 3 tys. zł w przypadku mieszkania wartego 300 tys. zł. Skutkowałoby to zmniejszeniem kwoty należnej fiskusowi, a nie miałoby żadnego bezpośredniego wpływu na faktycznie ponoszone koszty. Nabycie spółdzielczego własnościowego prawa do mieszkania na wynajem jest więc dla właściciela korzystniejsze podatkowo niż zakup prawa własności. W jeszcze lepszej sytuacji są ci, którzy kupują mieszkania pod wynajem na rynku wtórnym z co najmniej 5-letnim stażem. W tym przypadku stawka amortyzacji może wynieść nawet 10 proc.

Odsetki od kredytu mogą zmniejszyć podatek

Do kosztów uzyskania przychodu można także zaliczyć odsetki od kredytu na zakup nieruchomości. W przypadku mieszkania wartego 300 tys. zł zadłużenie na 30 lat w złotym z 25 proc. wkładem własnym, przy oprocentowaniu 6,2 proc., wymagać będzie opłacania odsetek w średniej wysokości 9037 zł rocznie (będą one wyższe na początku kredytowania i niższe pod koniec). Uwzględnienie tych kwot przy określaniu dochodu do opodatkowania spowodowałoby obniżenie się podatku do wysokości 793 zł w przypadku opłacania podatku 18 proc. na zasadach ogólnych i 1411 zł, gdy podatnik wchodzi w drugi próg podatkowy. W efekcie, w założonym przypadku, opłacanie podatku według skali, a nie w formie ryczałtu byłoby rozwiązaniem optymalnym podatkowo.

Odświeżenie lokalu i zakup wyposażenia także obniżą podatek

Na tym jednak nie koniec. Do kosztów uzyskania przychodu można także zaliczyć wydatki na wyposażenie (np. meble) i remont mieszkania. Zazwyczaj pochłaniają one znaczne kwoty, a co za tym idzie może się okazać, że fiskus w danym roku nie będzie miał podstaw do pobrania daniny. Obrazuje to przykład w wariancie trzecim, gdzie do kosztów uzyskania przychodu zaliczono amortyzację, podatek od nieruchomości, odsetki od kredytu oraz dodatkowo 5 tys. zł na częściową wymianę mebli i odświeżenie nieruchomości. W tym wariancie roczny podatek naliczany na zasadach ogólnych wyniósłby 0 zł, podczas gdy ryczałt płacony od przychodu wciąż pozostaje na niezmienionym poziomie 1530 złotych.

Uwaga! Treść umowy zaważy na podatku

Właściciele mieszkań powinni też pamiętać o tym, że wysokość obciążeń podatkowych może także zależeć od sformułowań znajdujących się w umowie najmu. W jej treści należy jasno wyróżnić co jest opłatą z tytułu najmu, a co kosztem ponoszonym przez najemcę z tytułu użytkowania mieszkania (gaz, prąd, woda, czynsz). Gdyby bowiem ustalić w umowie jedną kwotę (odpowiadająca sumie tych kosztów) będzie ona stanowiła dla fiskusa przychód, a więc podstawę opodatkowania w przypadku opłacania podatku w formie ryczałtu.

Na przykład gdyby strony umówiły się, że co miesiąc za najem należna jest opłata w wysokości 1300 zł, z czego 300 zł właściciel musi odprowadzić do spółdzielni z tytułu czynszu, to opłata na rzecz właściciela w umowie powinna być jasno określona w kwocie 1000 zł. Takie wnioski płyną z interpretacji Izby Skarbowej w Warszawie nr IPPB1/415-2/10-2/EC. Dlatego też w przedstawionych powyżej szacunkach nie uwzględniono czynszu w kosztach uzyskania przychodu.

Bartosz Turek

Analityk rynku nieruchomości

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »