Reklama

1 proc. przekażesz za granicę?

Europejscy podatnicy mogą odliczyć od podatku darowizny dokonane na rzecz organizacji pożytku publicznego w innym kraju UE - orzekł we wtorek Trybunał Sprawiedliwości UE w Luksemburgu.

Europejscy podatnicy mogą odliczyć od podatku darowizny dokonane na rzecz organizacji pożytku publicznego w innym kraju UE - orzekł we wtorek Trybunał Sprawiedliwości UE w Luksemburgu.

Unijni sędziowie wydali to orzeczenie za sprawą niemieckiego obywatela, który przekazał portugalskiemu domowi opieki nad osobami starszymi, darowiznę wartości ponad 18 tys. euro. Darowiznę tę próbował odliczyć w zeznaniu za rok 2003. Urząd skarbowy odmówił mu, tłumacząc, że obdarowany dom opieki nie ma siedziby w Niemczech, a podatnik, Hein Persche, nie dołączył pokwitowania odbioru darowizny w należytej formie. Zdaniem niemieckiego fiskusa, ulga z powodu darowizny jest możliwa tylko w przypadku, gdy trafia ona do krajowej instytucji pożytku publicznego, nie zaś zagranicznej. Sprawa Persche trafiła do Bundesfinanzhofu (niemiecki sąd najwyższy w dziedzinie podatków). Zapytał on unijny trybunał o zgodność niemieckich przepisów z prawem UE. Sędziowie w Luksemburgu nie mieli wątpliwości, że zasady stosowane w Niemczech są sprzeczne z fundamentalną unijną swobodą przepływu kapitałów.

Reklama

Trybunał stwierdził jasno, że jeśli dana organizacja pożytku publicznego spełnia warunki ustanowione w innym kraju członkowskim "i ma na celu promocję identycznych interesów", "organy tego państwa członkowskiego nie mogą odmówić takiej organizacji prawa do równego traktowania z tego tylko powodu, iż nie ma ona siedziby na jego terytorium". "Swobodny przepływ kapitału sprzeciwia się przepisom, na podstawie których w odniesieniu do darowizn dokonanych na rzecz organizacji uznanych za organizacje pożytku publicznego, skorzystanie z odliczenia od podatku jest przyznane tylko w stosunku do darowizn dokonanych na rzecz organizacji mających siedzibę na terytorium kraju" - uznali sędziowie. Orzeczenie TS zapadło akurat w czasie, gdy większość podatników w UE szykuje się do rozliczenia za ubiegły rok.

Trzy czwarte ostatnich zmian w VAT zostało wymuszonych przez sądy - powiedział we wtorek sędzia Adam Bącal na seminarium zorganizowanym przez firmę doradczą MDDP.

Od 1993 r. VAT był nowelizowany prawie 40 razy. Jest to jedna z najczęściej zmienianych ustaw w polskim prawie. Sędzia Bącal podawał na wtorkowym seminarium przykłady przepisów o VAT, zmienionych w grudniu ub.r. pod wypływem wyroków sądowych. Jedną z najważniejszych jest rezygnacja z powiązania kosztów w podatku dochodowym związanych np. z wydatkami na reprezentację, a odliczeniem w VAT.

Powiązania polegały na tym, że jeżeli wydatek nie został uznany przez urzędników skarbowych za bezpośrednio powiązany z działalnością firmy, która go poniosła, to nie mógł być kosztem w podatku dochodowym. W następstwie tego przedsiębiorca nie mógł odliczyć VAT związanego z tym wydatkiem, co było wprost sprzeczne z prawem unijnym.

Obecnie przepisy zostały zmienione i to czy wydatek jest kosztem w podatku dochodowym, czy nie, nie ma znaczenia dla VAT.

Jak zauważył we wtorek sędzia Bącal "stosunkowo szybko należy spodziewać się kolejnej nowelizacji, przynajmniej jeśli chodzi o podatek od wywozu towarów do UE".

Wskazywał na to, że "obecnie urzędy skarbowe, głównie dla własnej wygody, nakazują płacić 22 proc. VAT firmom sprzedającym towary do Unii, jeżeli w dniu ich wywozu nie mają dokumentów potwierdzających ten fakt". Zdaniem sędziego, "taki wywóz powinien być ujęty w ewidencji podatkowej, ale nie trzeba od razu płacić od niego 22 proc. VAT".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »