Reklama

Dochody podatkowe do października o 1,5 proc. wyższe od planowanych - Morawiecki

- Dochody podatkowe między styczniem a październikiem w stosunku do planu "urosły o 1,5 proc." - mówił wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki, prezentując we wtorek swój wkład w roczny dorobek rządu. Zapowiedział wzrost wykorzystania środków unijnych na inwestycje.

Zdaniem wicepremiera, ten 1,5-procentowy wzrost dochodów podatkowych "to cały czas jest mało, bo korzystaliśmy z LTE i NBP".

Reklama

- W przyszłym roku zdecydowanie musimy doprowadzić do dramatycznego uszczelnienia tego systemu - powiedział i dodał: - Wdrażamy już szereg różnych działań.

W tym kontekście wspomniał o pakiecie paliwowym, który "ma szanse przyciągnąć 2 mld zł".

- Dla mnie (uszczelnienie systemu podatkowego) to zadanie absolutnie numer jeden, bo bez tego nie będziemy mogli w takim rozmiarze i jeszcze więcej pomagać - podkreślał Morawiecki. - Bo nie chcemy doprowadzić do zasadniczego wzrostu zadłużenia - dodał.

Wicepremier zapowiedział też wzrost wykorzystania środków unijnych na inwestycje. - Uratowaliśmy z poprzedniej perspektywy 2007-13 33-34 mld zł - mówił. - Gdy zaczynaliśmy równo rok temu wykorzystywanie środków europejskich z nowej perspektywy 2014-20, byliśmy w ogonie UE. Dzisiaj co do środków, które już pozyskaliśmy, jesteśmy na miejscu numer jeden - przekonywał. Oznacza to - jak powiedział - "przyrost w ciągu 12 miesięcy 80 razy".

Morawiecki przyznał, że "w poprzednich 12 miesiącach widzieliśmy mniejsze inwestycje z tytułu środków unijnych, ponieważ te programy nie były przygotowane". - My dzisiaj to bardzo zdecydowanie przyspieszyliśmy, dlatego o przyszły rok jestem spokojny; inwestycje z komponentem europejskim, ale też z komponentem środków publicznych ruszą bardzo mocno do przodu - powiedział.

Sukcesem resortu finansów jest też, według Morawieckiego, emisja obligacji. "Udało nam się historycznie pierwszą emisję uplasować na rynku po ujemnych rentownościach" - mówił. - Akurat w tym ostatnim miesiącu udało nam się sprzedać 250 mln i jeszcze nam płacą za to, że przekazaliśmy te pieniądze - wskazał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »