Reklama

Opłata od alkoholu w małych opakowaniach to dalsza promocja picia piwa

W imieniu przedsiębiorców zrzeszonych w Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy chciałbym wyrazić zaniepokojenie branży planami wprowadzenia dodatkowej opłaty dla sprzedawców napojów alkoholowych o objętości nie przekraczającej 300 ml. Byłoby to kolejne już wzmocnienie uprzywilejowanej pozycji jednej grupy napojów alkoholowych - piwa, ponieważ to przede wszystkim napoje spirytusowe są sprzedawane w małych opakowaniach.

Plan wprowadzenia opłaty za sprzedaż małych formatów napojów alkoholowych może sprawić, że branża spirytusowa, która wnosi do budżetu państwa kilkanaście miliardów złotych rocznie i zapewnia 100 tysięcy miejsc pracy, nie udźwignie dodatkowych obciążeń finansowych, szczególnie wobec niespodziewanej decyzji podniesienia akcyzy o 10 proc od 2020 roku.

Reklama

-Jedna trzecia wyrobów spirytusowych produkowana jest w małych pojemnościach - jednak konsumpcja wyrobów spirytusowych nie wzrasta. Mamy do czynienia ze zjawiskiem nazywanym w handlu kanibalizacją - tak zwane małpki zastępują większe objętości, np. 0,5 lub 0,7 litra. Warto zwrócić uwagę, że gram czystego alkoholu w małych opakowaniach wyrobów spirytusowych jest najdroższy na rynku, szczególnie w porównaniu do piwa, które przecież zawiera taki sam etanol. Nie upatrywałbym zatem popularności małych formatów w ich cenie, a raczej w tym, że branża spirytusowa oferuje szeroką gamę smaków, których klienci mogą spróbować w mniejszej objętości - podkreślił Witold Włodarczyk.

Już teraz napoje spirytusowe są najbardziej opodatkowanym produktem alkoholowym w Polsce. Około 75 proc. ceny wódki stanowią podatki, a akcyza na mocny alkohol jest prawie trzy razy wyższa niż na taką samą zawartość alkoholu w piwie. Dalsze preferowanie piwa jest nieuzasadnione, a jak uważają niektórzy eksperci nawet niekonstytucyjne. W Polsce konsumpcja napojów spirytusowych utrzymuje się na stabilnym poziomie od ponad dekady, wzrasta jedynie konsumpcja piwa, którego w zeszłym roku statystyczny Polak spożył już ponad 100 litrów (statystyki PARPA). Jeśli chodzi o strukturę spożycia, to w Polsce 34,6 proc. czystego alkoholu spożywamy w postaci mocnych alkoholi, natomiast aż 57,9 proc. w piwie.

Według analizy Fundacji Republikańskiej (Produkcja i rynek napojów spirytusowych względem pozostałych napojów alkoholowych), 1 proc. alkoholu w piwie mocnym 10 proc. kosztuje zaledwie 40 groszy, w piwie 5 proc. - 9 groszy, natomiast w wódce 1 proc. alkoholu kosztuje 1,2 zł, a w whisky 2,16 zł.

- Z tego powodu wątpliwość budzi stosowanie kolejnych restrykcji tylko i wyłącznie wobec napojów spirytusowych, a nie piwa, które jest odpowiedzialne za prawie dwa razy wyższe spożycie alkoholu, a co za tym idzie i wyższe szkody związane z nieodpowiedzialną konsumpcją. Jest także bardziej dostępne dla młodzieży - według wyników badania ESPAD 2015, picie piwa zdarzyło się ponad połowie gimnazjalistów co najmniej raz w ciągu ostatnich trzydziestu dni, natomiast wódkę pił, w tym samym okresie co trzeci badany gimnazjalista - zwraca uwagę Włodarczyk.

Od ponad 10 lat Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy angażuje się w kampanie społeczne zmierzające do budowania odpowiedzialnej kultury spożywania napojów alkoholowych, Na wspomnienie zasługuje akcja "Alkohol. Zawsze odpowiedzialnie", której celem jest uświadomienie odbiorcom, że alkohol etylowy, niezależnie od tego w jakim napoju się znajduje, zawsze działa na organizm tak samo i zawsze jest przeznaczony tylko dla osób pełnoletnich. Nie ma wyjątków od ograniczeń i zakazów w jego spożywaniu, czy specjalnej taryfy ulgowej dla którejkolwiek kategorii alkoholu. Każdy napój zawierający alkohol trzeba traktować odpowiedzialnie.

Z uwagi na powyższe Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy apeluje o dokładną analizę struktury spożywania alkoholu przez Polaków i na jej podstawie opracowanie programu walki ze szkodliwym i ryzykownym spożyciem. Wierzymy, że propozycja dodatkowego opodatkowania małych pojemności mocnych alkoholi wynika z niedostatecznego zbadania tej kwestii i nagonki medialnej. Dodatkowa dyskryminacja mocnych alkoholi nie rozwiąże problemów społecznych związanych z nieodpowiedzialnym spożyciem alkoholu.

Witold Włodarczyk, prezes Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »