Spis treści:
- PCC. Limit 1000 zł nie był zmieniany od 2001 roku
- Egzekucja PCC była "nieefektywna fiskalnie"
- MFiG: Nowy limit skalibrowano z uwzględnieniem wzrostu cen
Ustawa weszła w życie 1 stycznia 2001 roku i podstawa opodatkowania uprawniająca do zwolnienia od podatku nie była od tego czasu zmieniania - tak resort finansów uzasadnia projekt nowelizacji ustawy o podatku od czynności prawnych (PCC), który znalazł się w wykazie prac legislacyjnych rządu. Planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów to II kwartał 2026 roku - później projekt trafi do Sejmu.
PCC. Limit 1000 zł nie był zmieniany od 2001 roku
Przypomnijmy: obecnie zwalnia się od PCC sprzedaż rzeczy ruchomych, jeżeli podstawa opodatkowania nie przekracza 1000 zł. To oznacza, że nawet zakup roweru czy np. sprzętu elektronicznego (transakcja między osobami fizycznymi/prywatnymi) podlega opodatkowaniu PCC. Podlega bezapelacyjnie, zważywszy na fakt, że przecież wspomniani Kowalski i Nowak niezwłocznie zgłoszą transakcję fiskusowi, w poczuciu obywatelskiego obowiązku.
Ministerstwo Finansów i Gospodarki postanowiło ten nieadekwatny limit (wspomniane 1000 zł) podwyższyć do 3000 zł. Nie łudźmy się - urzędnicy ze Świętokrzyskiej 12 w Warszawie nie robią tego, aby ulżyć "osobom prywatnym" - chcą raczej zracjonalizować koszty poboru ewentualnego podatku.
Egzekucja PCC była "nieefektywna fiskalnie"
"Stawka PCC w przypadku sprzedaży rzeczy ruchomych wynosi 2 proc. Oznacza to, że przy podstawie opodatkowania nieznacznie przekraczającej 1000 zł koszty rozliczenia podatku przez podatnika (koszt przesyłki pocztowej oraz przelewu), a także koszty postępowań podatkowych w przypadku nieuiszczenia podatku (koszt przesyłki oraz koszty osobowe), zbliżają się bądź mogą przewyższać kwotę należnego podatku" - wyjaśnia Ministerstwo Finansów i dalej tłumaczy, że konieczność egzekwowania podatku od umów o niskiej wartości "generuje po stronie organów egzekucyjnych koszty przewyższające kwotę podatku, co czyni go nieefektywnym fiskalnie".
MFiG proponuje więc podniesienie limitu zwolnienia sprzedaży rzeczy ruchomych z 1000 zł do 3000 zł, co - jak napisano - "pozytywnie wpłynie na uwolnienie od podatku drobnego obrotu nieprofesjonalnego".
MFiG: Nowy limit skalibrowano z uwzględnieniem wzrostu cen
Nie myślmy, że "Świętokrzyska" po 25 latach przypomniała sobie o nieżyciowym limicie i na chybił trafił go zwielokrotniła. Wszystko dokładnie przeliczono, ba - nawet "skalibrowano".
Resort finansów tłumaczy, że zaproponowane w projekcie podniesienie limitu zwolnienia sprzedaży rzeczy ruchomych od PCC do 3000 zł "jest efektem skalibrowania tej wartości przyjmowanej przy zwolnieniu z PCC umów sprzedaży, z uwzględnieniem skumulowanego wzrostu cen, które od 2001 r. wzrosły o blisko 111 proc., oraz wzrostu siły nabywczej obywateli, wyrażającego się we wzroście przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej o 297 proc."












