- Przeprowadzenie referendum w sprawie ewentualnego przyłączenia Mołdawii do Rumunii byłoby destrukcyjne dla mołdawskiej państwowości - oświadczył we wtorek rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow.
Wcześniej, 11 stycznia, w wywiadzie dla brytyjskiego podcastu "The Rest is Politics" prezydent Mołdawii Maia Sandu stwierdziła, że zjednoczenie Mołdawii z Rumunią mogłoby być przedmiotem referendum. Dodała, że w takim głosowaniu sama poparłaby ten krok.
Połączenie Mołdawii z Rumunią. Ostrzeżenia ze strony Rosji
- Małemu krajowi, takiemu jak Mołdawia, coraz trudniej jest przetrwać jako demokracja i suwerenne państwo oraz przeciwstawiać się Rosji - argumentowała w wywiadzie Sandu. Przyznała zarazem, że większość mieszkańców sprzeciwia się zjednoczenia z Rumunią.
Mołdawia przyjęła w 2023 roku język rumuński jako język urzędowy. Jej rosyjskojęzyczna mniejszość jest skoncentrowana głównie w Naddniestrzu, kontrolowanym przez prorosyjskie separatystyczne władze.
Wypowiedź Ławrowa na temat możliwej przyszłości Mołdawii padła dzień po tym, gdy Kiszyniów ogłosił, że podejmuje kroki w celu formalnego wystąpienia z poradzieckiej Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP).
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, cytowany przez agencję Reutera, skomentował we wtorek decyzję Mołdawii, mówiąc, że Moskwa nie była nią zaskoczona. Dodał jednak, że Kreml ubolewa nad mołdawską decyzją o odejściu z WNP, organizacji regionalnej, nad którym faktyczną kontrole sprawuje Rosja.
Z organizacji powstałej po rozpadzie ZSRR wystąpiły wcześniej Ukraina i Gruzja - kraje, które, tak jak Mołdawia, doświadczyły rosyjskiej agresji. Natomiast Turkmenistan status pełnoprawnego członka zmienił na status członka stowarzyszonego.
W skład Wspólnoty Państw Niepodległych - poza Rosją - wchodzą:
- Białoruś,
- Armenia,
- Azerbejdżan,
- Kazachstan,
- Kirgistan,
- Mołdawia,
- Tadżykistan
- i Uzbekistan.












