Pełna demilitaryzacja Hamasu oraz druga faza planu pokojowego dla Strefy Gazy. Jako prezes Rady Pokoju Donald Trump poparł nowe, lokalne władze w enklawie: Narodowy Komitet Administracji Strefy Gazy, który tworzą - jak to określił - "palestyńscy technokraci".
"Ci palestyńscy przywódcy są niezłomnie oddani idei POKOJOWEJ przyszłości!" - zapewnił w czwartek Trump na swoim portalu społecznościowym Truth Social.
Druga faza planu dla Strefy Gazy. "Przyszedł już czas"
"Przy wsparciu Egiptu, Turcji i Kataru zapewnimy KOMPLEKSOWE porozumienie demilitaryzacyjne z Hamasem, obejmujące oddanie CAŁEJ broni i demontaż KAŻDEGO tunelu. Hamas musi NATYCHMIAST wywiązać się ze swoich zobowiązań" - zaznaczył Trump.
"Jak już mówiłem, mogą to zrobić w sposób łatwy lub trudny. Mieszkańcy Gazy cierpieli już wystarczająco długo. Przyszedł już czas" - dodał prezydent USA.
Mimo deklaracji o sformowaniu Rady Pokoju Trump nie podał nazwisk osób, które w niej zasiądą. Wcześniej zapowiadał, że w jej szeregach znajdą się m.in. były brytyjski premier Tony Blair, uważany za pierwotnego pomysłodawcę planu oraz samej Rady. Ogłoszono też, że na miejscu przedstawicielem gremium ma być bułgarski dyplomata Nikołaj Mładenow.
Podczas środowej telekonferencji prasowej dwaj kluczowi przedstawiciele USA zapewnili, że przejście do drugiej fazy planu pokojowego Trumpa "jest wielkim osiągnięciem". Nie podali jednak szczegółów dotyczących jego kluczowych elementów, w tym utworzenia Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych z udziałem wojsk państw muzułmańskich. Przyznali zarazem, że władze Izraela są sceptyczne co do prawdopodobieństwa rozbrojenia Hamasu.
Urzędnicy Białego Domu zapowiedzieli, że Trump ogłosi te szczegóły w ciągu dwóch tygodni. Dodatkowe informacje na ten temat prezydent USA ma też przekazać podczas Światowego Forum Ekonomicznego w szwajcarskim Davos, które odbędzie się w dniach 19-23 stycznia.













