- Wymyślą każde możliwe kłamstwo (PiS i Kancelaria Prezydenta - red.), żeby zablokować - albo, tak jak mówię, zmienić tor polskiej polityki, która przez lata zapewniała Polsce bezpieczeństwo - ocenił szef rządu.
Donald Tusk o SAFE prezydenta i prezesa NBP: Tu nie ma co kombinować
Podczas rozmowy premier został zapytany o rządową kontrpropozycję tzw. polski SAFE 0 proc., który prezydent Karol Nawrocki ogłosił wspólnie z prezesem NBP Adamem Glapińskim - prowadząca rozmowę powołała się na niektórych ekspertów, którzy wskazują, że "można zrobić jakieś operacje na złocie".
- Ja nie mam z tym w ogóle żadnego problemu - odpowiedział Tusk, przypominając, że to prezes Glapiński i zarząd NBP odpowiadają za takie lub inne decyzje, które doprowadzają NBP albo do strat, albo do zysków.
- Mamy bardzo precyzyjne przepisy prawa: jeśli jest zysk w NBP - niezależnie od tego, czy pochodzi on ze złota, walut czy nawet operacji na kursie - to nie jest moje zadanie. Mamy po to konstytucję, żeby rząd nie wtrącał się w politykę NBP. Na tym polega cała konstrukcja naszego ustroju. To wszystko jest po prostu napisane w polskiej konstytucji i przepisach prawa. Jest zysk - robicie zysk. 5 proc. zostaje w NBP, a 95 proc. trafia do budżetu, do dyspozycji rządu. Tu nie ma co kombinować - ocenił Donald Tusk w TVP Info.
Strata ma być także za rok 2025. Premier został zapytany, czy to prawda, że prezes Glapiński powiedział, iż pan prezydent kazał mu wygenerować zysk. - Nie, że kazał. Pan Kotecki, członek RPP, tylko potwierdził to, co otrzymałem w oficjalnym piśmie. Pokazywałem to pismo od prezesa Glapińskiego. (...) W grudniu prezes Glapiński w oficjalnym piśmie odpowiedział na pytanie rządu, że skumulowana strata NBP to około 100 mld zł i że spodziewa się strat także w kolejnych latach. Według oceny członka RPP strata NBP w 2026 roku może sięgnąć 2 mld zł - powiedział szef rządu.
- Powtórzę jeszcze raz: jeśli jest strata, to w ogóle nie mamy o czym rozmawiać. Jeśli są pomysły, jak wypracować zysk, to proszę się nie krępować. Jest zysk - to ustawy mówią, jak ten zysk ma zostać wykorzystany - kontynuował premier.
Premier o możliwym zysku NBP: Zapytałem prezesa Glapińskiego: Jak to jest możliwe
- Tak zapytałem prezesa Glapińskiego: jak to jest możliwe, że dwa miesiące temu mówicie mi o gigantycznych stratach, a teraz nagle pojawia się idea, że będzie wielki zysk? Pytam więc, jak to możliwe, że rząd dostaje informację o wielkiej stracie, a tu nagle pojawia się zysk. (...) Odpowiedź była taka: że pan prezydent zwrócił się z prośbą, aby pan Glapiński coś "wykombinował", bo pan prezydent nie chce europejskich pieniędzy, więc pan Glapiński ma coś wykombinować - kontynuował.
- Czy mam zaufanie do "kombinacji" pana Glapińskiego? Chyba nikt w Polsce nie ma zaufania. Wszyscy przecież pamiętacie go z dawnych lat i z czasów, gdy był prezesem NBP. To nie budzi zaufania ani jeśli chodzi o kwestie merytoryczne, ani jeśli chodzi o rzetelność - powiedział Tusk.
Będzie nowy wniosek o Trybunał Stanu dla prezesa Glapińskiego?
Na pytanie, czy po ostatnich wydarzeniach będzie nowy wniosek o Trybunał Stanu dla prezesa NBP, Tusk odpowiedział: "Zwrócili się do mnie dziś prawnicy, którzy są przekonani, że te 'kombinacje', jakie prezes Glapiński zaoferował prezydentowi, nie są zgodne z prawem i są wbrew de facto ustrojowi RP oraz przepisom, jakie obowiązują NBP".
- Tak czy inaczej komisja sejmowa pracuje nad dokończeniem prac nad postawieniem prezesa Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. (...) W samej komisji zdaje się nie do końca jest wiara w to, że jest realne, aby faktycznie postawić go przed Trybunałem Stanu - powiedział.
- Zwracam się do prezesa Glapińskiego: proszę wykonywać to, do czego zobowiązuje pana prawo. Także oczekuję od prezydenta Nawrockiego, żeby nie koncentrował się na blokowaniu wszystkiego, co robi rząd. Apeluję też do posłów, żeby zajęli się swoją pracą i dokończyli to, do czego się zobowiązali - w tym wniosek o Trybunał Stanu - dodał.












