Reklama

Niskie zarobki nie powinny być przeszkodą w regularnym oszczędzaniu

Nawet przy stosunkowo niewielkich dochodach powinniśmy szukać możliwości odłożenia pieniędzy z myślą o emeryturze.

Kwoty nie muszą być wysokie, pod warunkiem, że robimy to odpowiednio długo i regularnie. 200 zł odkładane przez 40 lat przyniesie prawie 530 tys. zł oszczędności. Oszczędzając o połowę krócej, odłożymy aż pięciokrotnie mniej.

Ponad połowa Polaków nie oszczędza dodatkowo na emeryturę i nie ma takich planów. Ci, którzy nie oszczędzają, twierdzą, że ich dochody wystarczają tylko na pokrycie bieżących wydatków - wynika z badań CBOS i Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami. Trudno z tym polemizować, bowiem wielu osobom z tej grupy rzeczywiście trudno wiązać koniec z końcem.

Reklama

Z drugiej strony pojęcie "bieżących wydatków" może być bardzo szerokie - dla jednej rodziny będą to podstawowe rachunki i opłaty, dla innej - mogą oznaczać życie na określonym poziomie, z którego nie zamierza się rezygnować. Szczególnie ta druga grupa powinna mieć jednak świadomość, że regularne oszczędzanie z myślą o dorobieniu do przyszłej emerytury nie musi wiązać się z dużymi wyrzeczeniami - odkładanie w długim okresie nawet 200 zł miesięcznie pozwoli na godziwe finansowe zabezpieczenie przyszłości. Pod warunkiem, że zaczniemy to robić odpowiednio wcześnie.

Niestety, z badań wynika również, że jesteśmy przekonani, że mamy na to jeszcze czas - to drugi po braku odpowiednio wysokich dochodów powód, dla którego nie oszczędzamy z myślą o emeryturze. Taką opinię wyrażają przede wszystkim ludzie młodzi, poniżej 35. roku życia, najczęściej w wieku 18-24 lata. Wchodzących dopiero w dorosłość trudno winić za brak takiej zapobiegliwości, nie tylko ze względu na bardzo młody wiek, ale także z powodu braku własnych pieniędzy.

Wiele osób w wieku dwudziestu kilku lat osiąga jednak całkiem przyzwoite dochody, które mogliby przeznaczyć na regularne oszczędzanie. Dla takich osób motywacją niech będą następujące wyliczenia: jeśli zaczną odkładać ok. 200 zł miesięcznie, mając 25 lat, przez 40 lat ich dodatkowa emerytura urośnie do prawie 530 tys. zł (przy założeniu 7-proc. stopy zwrotu). Oszczędzając tyle samo w czasie krótszym o połowę, uzbierają 5-krotnie mniej, bo niespełna 105 tys. złotych.

Trzecim powodem, dla którego Polacy nie oszczędzają na emeryturę, jest brak wiedzy na temat skutecznych metod pomnażania oszczędności w dłuższym terminie. Skarżą się na to, co ciekawe, przede wszystkim osoby prowadzące działalność gospodarczą. Czyżby dlatego, że właśnie im grożą najniższe emerytury z obowiązkowych filarów?

Dominik Mędrzycki, księgowy Tax Care

Sprawdź: PROGRAM PIT 2010

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »