Nowa praca Andrzeja Dudy. Były prezydent założył spółkę razem z żoną
Były prezydent Andrzej Duda po zakończeniu swojej kadencji nie zdecydował się na polityczną emeryturę. Po dziesięciu latach sprawowania najwyższego urzędu w państwie zaczyna nowy etap aktywności zawodowej. Pod koniec października dołączył do rady nadzorczej fintechu ZEN.com, a 19 grudnia 2025 roku wraz z żoną Agatą Kornhauser-Dudą założył w Krakowie spółkę komandytową pod nazwą PAAD.
Z danych rejestrowych wynika, że nowa spółka ma zajmować się szeroko rozumianym doradztwem, a także badaniami naukowymi, reklamą, obsługą rynku nieruchomości oraz działalnością edukacyjną. Wybór formy prawnej nie jest przypadkowy. Jak zauważają eksperci cytowany przez "Fakt", spółka komandytowa wciąż pozostaje jedną z najkorzystniejszych opcji dla osób osiągających wysokie dochody.
Niższe podatki i składki. Ekspert wyjaśnia, na czym polega korzyść
"Spółka komandytowa to dziś jedna z nielicznych form prowadzenia biznesu, która pozwala realnie ograniczyć podatki i składki, oczywiście w granicach obowiązujących przepisów. Dlatego ten wybór nie jest przypadkowy" - zauważa Piotr Juszczyk, ekspert podatkowy z firmy inFakt.
Ekspert wskazuje, że w przypadku gdy Andrzej Duda występuje w spółce jako komplementariusz, formalnie mamy do czynienia z podwójnym opodatkowaniem. Najpierw podatek CIT płaci sama spółka, a następnie wspólnik rozlicza PIT od wypłaconego zysku. Kluczowe znaczenie ma jednak możliwość odliczenia przez komplementariusza podatku CIT zapłaconego wcześniej przez spółkę od należnego PIT. W praktyce oznacza to, że łączne opodatkowanie nie przekracza 19 proc., podczas gdy w przypadku klasycznej spółki z o.o. całkowite obciążenie podatkowe może sięgać nawet ponad 34 proc.
Istotną rolę odgrywają również składki na ubezpieczenia społeczne. Komplementariusz opłaca składki ZUS jak przedsiębiorca, jednak składka zdrowotna ma charakter zryczałtowany i nie jest uzależniona od wysokości dochodu.
"To duża różnica wobec działalności gospodarczej na podatku na liniowym, gdzie składka zdrowotna wynosi 4,9 proc. od dochodu i rośnie wraz z zarobkami, a na skali podatkowej to aż 9 proc. Dodatkowym plusem jest to, że wspólnicy spółki komandytowej nie płacą daniny solidarnościowej, która przy wysokich dochodach może istotnie zwiększyć obciążenia podatkowe, gdyż wynosi dodatkowe 4 proc." - dodaje ekspert.
Na tej formie działalności może skorzystać również była pierwsza dama. Jako komandytariusz jej dochód także jest opodatkowany na poziomie spółki, ale przy wypłacie zysku obowiązują preferencje podatkowe. Połowa dochodu jest zwolniona z PIT do limitu 60 tys. zł rocznie, co dodatkowo obniża realne obciążenie fiskalne. "Podsumowując, spółka komandytowa pozwala zapłacić niższe podatki niż w spółce z o.o., ograniczyć składkę zdrowotną i uniknąć daniny solidarnościowej, dlatego nadal bywa atrakcyjną formą prowadzenia biznesu dla osób o wysokich dochodach" - mówi Juszczyk.












