Urząd pracy pomoże znaleźć pracę... na czarno

Jak wynika z kontroli NIK, dla wielu potencjalnych pracodawców urzędy pracy stanowią miejsce, w którym nie tyle szukają pracowników w celu ich legalnego zatrudnienia, lecz pozyskują chętnych do pracy w szarej strefie.

Z kontroli NIK, która dotyczyła aktywizacji osób bezrobotnych powyżej 50. roku życia wynika, że osoby takie nie otrzymują ze strony urzędów pracy skutecznej pomocy w znalezieniu zatrudnienia.

Jednak zdaniem NIK, za niską skuteczność publicznego pośrednictwa pracy winne są nie tylko urzędy. Kontrola wykazała, że pracodawcy zgłaszający oferty pracy do urzędów, tak naprawdę nie szukają pracowników, których chcą zatrudnić legalnie. Celem takiego zgłoszenia często jest tylko i wyłącznie podanie oferty do publicznej wiadomości. Po znalezieniu przez urząd odpowiedniego kandydata, pracodawcy często wycofują ofertę. Nierzadko równoznaczne jest to z faktem, że taki pracodawca znalazł bezrobotnego, który jest gotów, by pracować bez żadnej umowy. Tym samym publiczne pośrednictwo pracy jest wykorzystywane przez firmy do werbowania bezrobotnych do pracy w szarej strefie.

A Ty co myślisz o szarej strefie? Jeśli stanąłbyś przed wyborem: albo praca na czarno, albo bezrobocie, co byś wybrał? Wyraź swoją opinię - wypełnij ankietę na: http://rynekpracy.pl/ankiety/szara_strefa_i_bezrobocie/index.php/p.1


Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »