Podatek od oszczędności, czyli „podatek Belki”. Jak zmienia zysk z obligacji?

Prawie 18-proc. inflacja powoduje, że realna wartość pieniądza kurczy się w bardzo szybkim tempie. Aby temu zapobiec, lepiej zainwestować oszczędności, które mamy, nie osiągając wprawdzie odsetek, które wyrównałyby kwotę „zabraną” przez inflację, ale nie narażając się na pełną utratę ich wartości ze względu na wzrost cen. Musimy jednak pamiętać, że „podatek Belki” dość istotnie wpływa na ostateczną rentowność inwestycji.

Artykuł z ekspozycją partnera

Stopy procentowe, które podawane są w ofertach sprzedaży obligacji, w obecnych czasach kuszą inwestorów. Nie bez powodu - te o zmiennym oprocentowaniu są indeksowane inflacją lub stopą NBP, które utrzymują się obecnie na wysokim poziomie. Od wypracowanych odsetek należy jednak jeszcze odliczyć 19-proc. podatek, który w znacznym stopniu pomniejszy dochód z inwestycji. A realnie - inflacja wpłynie na to, że będziemy mieć do czynienia nie z zyskiem, a ze stratą. Jednak ta mogłaby się okazać i tak o wiele wyższa, gdyby pieniądze nie "pracowały".

Odsetki będą mniejsze niż to, ile zakłada stopa procentowa

Obligacje skarbowe są jednym z rozwiązań, które mogą pomóc chronić oszczędności przed inflacją. Zakupić możemy je np. w Banku Pekao, drogą internetową. W zależności od wyboru, można powierzyć Skarbowi Państwa swoje pieniądze na okres od 3 miesięcy do nawet 12 lat. Wystarczy 100 zł, aby móc zakupić jedną obligację. I co ważne, nie trzeba być klientem banku, aby to zrobić.

Oprocentowanie obligacji skarbowych wynosi obecnie od 3 do 7,5 proc. Większość z nich posiada zmienną stopę oprocentowania, zależną od średniego poziomu inflacji w danym roku lub aktualnej wartości stopy referencyjnej NBP. Oba te wskaźniki biją obecnie szybko rosną, co nie znaczy niestety, że przy obecnym tempie wzrostu cen, a więc i spadku realnej wartości pieniądza, na koniec inwestycji będziemy mieć więcej pieniędzy w portfelu. Choć nominalnie może się tak wydawać, inflacja zabierze część oszczędności, co w praktyce oznacza, że za tę kwotę będziemy w stanie kupić mniej, niż przed rokiem. Do tego trzeba będzie uwzględnić podatek.

Wzrost inflacji nie będzie jednak stały

Chociaż osiągnęła ona w październiku 17,9 proc., czyli najwyższy poziom od ponad 25 lat, a w całym 2022 r. może przekroczyć 14 proc., to już pojawiają się prognozy mówiące o jej spadku. To też z czasem doprowadzi zapewne do obniżki stóp proc. przez Radę Polityki Pieniężnej. Dlaczego to ważne? Bo do oszczędzania powinniśmy podchodzić systemowo i długoterminowo. Nawet jeśli w krótkim okresie nasz "zysk" będzie mniejszy, a realnie możemy nawet osiągnąć stratę, z budowania kapitału, np. emerytalnego nie powinniśmy rezygnować.

Czym jest "podatek Belki"?

W 2002 roku w Polsce wprowadzony został tzw. podatek Belki. To świadczenie na rzecz państwa obejmuje dochody związane z inwestycjami, obejmuje też odsetki od lokat, depozytów i obligacji skarbowych, czyli produktów oszczędnościowych, które traktowane są jako bezpieczne.

Stawka podatku "Belki" wynosi 19 proc. Co oznacza to w kontekście obligacji? Po zakończonej inwestycji otrzymamy odsetki naliczone według danej dla konkretnego wariantu stopy procentowej, a następnie zostaną one pomniejszone o te 19 proc. Warto pamiętać, że "podatek Belki" dotyczy wyłącznie odsetek, a nie całej wartości kapitału. Podatek jest naliczany automatycznie i nie trzeba go płacić samodzielnie w urzędzie skarbowym. Nie ma również obowiązku wykazywania opodatkowanego już zysku z obligacji w rozliczeniu PIT.

W obecnej sytuacji gospodarczej - w warunkach wysokiej inflacji i stóp procentowych - podatek "od oszczędności" może zniechęcać do deponowania kapitału na lokatach czy zakupu obligacji. Inflacja bowiem zmniejsza realną wartość inwestycji, pomniejszając ją dodatkowo o daninę dla państwa. Dzisiaj obligacje musiałyby mieć ponad 20-proc. oprocentowanie, abyśmy z tak wysoką, niemal 18-proc. inflacją byli w stanie "wyjść na zero". Ale tu sprawdza się prosta zasada: lepiej stracić mniej niż wszystko, gdyby mieli trzymać oszczędności na nieoprocentowanym rachunku lub w kanapie.

Tu jednak trzeba pamiętać o innej "żelaznej" zasadzie rynków finansowych: Im wyższa stopa zwrotu, tym wyższe ryzyko straty całości lub części kapitału. Nie dajmy się nabrać na "góry złota", gwarancję zysku czy inne oferty dzięki którym szybko się wzbogacimy. To może być próba oszustwa lub oferujący nie opisuje całego ryzyka, z którym dana inwestycja się wiąże.

Będą zmiany w podatku "Belki"?

Ostatnie informacje z resortu finansów wskazują, że rząd rozważa wprowadzenie kwoty wolnej od "podatku Belki". Według wstępnych założeń wartość zysków zwolnionych z podatku miałaby wynosić rocznie 10 tys. zł. Powyżej tej kwoty stawka wzrosłaby do 20 proc. Jednak taka zmiana wymagałaby szeregu aktualizacji w wielu systemach bankowych oraz państwowych, co może wpłynąć na długi okres wprowadzania nowelizacji.

Jest to jednak rozwiązanie, które - jeśli by weszło w życie - bez wątpienia wspierałoby oszczędności Polaków.

Artykuł z ekspozycją partnera

materiały promocyjne
Dowiedz się więcej na temat: podatek Belki | obligacje
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »