Reklama

Brexit wywoła chaos?

Brexit - Brytyjczycy szykują się na apokalipsę

Puste półki w sklepach, drożyzna, uziemione samoloty i katastrofa przemysłu motoryzacyjnego - im bliżej opuszczenia przez Wielką Brytanię Unii Europejskiej bez porozumienia w sprawie warunków wyjścia (a na to się nie zanosi), tym bardziej apokaliptyczne scenariusze przyszłości poza UE malują brytyjscy analitycy.

Nieco ponad dwa lata temu (w czerwcu 2016 roku) Brytyjczycy niewielką większością głosów w referendum "wybrali wolność" od UE. Im bliżej terminu rzeczywistego brytyjsko-europejskiego rozwodu, tym po drugiej stronie Kanału rosną obawy, że ta "wolność" może mieć bardzo gorzki posmak, a przyszłość po brexicie jawi się jako czarna dziura.

Coraz więcej wskazuje na to, że zrealizuje się scenariusz tzw. twardego brexitu, czyli opuszczenia UE bez określenia warunków wyjściowych - ustalenia zasad, ale i stopnia wyjścia tzn. jakich europejskich regulacji Wielka Brytania jest skłonna przestrzegać w zamian za określone ustępstwa w dostępie do europejskiego rynku. Dziś zawarcie takiego porozumienia staje się coraz mniej realne.

Reklama

Zgodnie z uzgodnionym kalendarzem Wielka Brytania przestanie być członkiem Unii Europejskiej za niepełna rok - 29 marca 2019 roku. Negocjacje w sprawie porozumienia powinny się zakończyć - w myśl przyjętego przez obie strony harmonogramu - w październiku, by po pierwsze dać parlamentom czas na ratyfikację dokumentu, a po drugie - dać interesariuszom, przede wszystkim biznesowi, czas na przystosowanie się do nowych reguł. Czasu jest zatem coraz mniej, a nadzieje na porozumienie coraz mniejsze.

Co się stanie, jeśli porozumienia nie będzie? Wielka Brytania przestanie być uczestnikiem wspólnego europejskiego rynku, a w stosunkach z krajami UE zaczną obowiązywać taryfy WTO - na pozór niewysokie, bo na większość artykułów sięgające 3-4 proc. (chociaż na auta to już 10 proc.), ale to i tak więcej niż zerowe stawki. (...)

Co te wszystkie utrudnienia mogą oznaczać w praktyce? Na przykład kryzys w przemyśle samochodowym i zerwanie więzi kooperacyjnych w innych branżach. (...)

Airbus, który właśnie na Wyspach produkuje skrzydła do wszystkich swoich komercyjnych maszyn, obawia się zakłócenia dostaw i twierdzi, że brexit zagraża przyszłości koncernu w Wielkiej Brytanii. Airbus zatrudnia w tym kraju 15 tys. osób. Także brytyjska energetyka atomowa ma powody do obaw - jeżeli Zjednoczone Królestwo straci dostęp do unijnego systemu bezpieczeństwa jądrowego, może pojawić się problem z importem części do brytyjskich elektrowni.

Kolejny powód do zmartwień ma branża lotnicza - Wielka Brytania jest sygnatariuszem międzynarodowych umów lotniczych zawieranych przez Unię Europejską, które umożliwiają loty do i z kraju. Brak porozumienia może uziemić tysiące lotów, przynajmniej do czasu, aż nie zostaną wynegocjowane umowy dwustronne z poszczególnymi krajami.

To wszystko brytyjscy obywatele mogą odczuć pośrednio - poprzez zmniejszenie wzrostu gospodarczego, większe ryzyko bezrobocia - ale będą i skutki bardziej bezpośrednie, np. w postaci gorszego zaopatrzenia w żywność. Tu też pojawia się problem ceł (w przypadku niektórych artykułów sięgających kilkudziesięciu procent), ale i szybkości dostaw w przypadku towarów łatwo się psujących.

- W tym scenariuszu nie zabrakłoby jedzenia i picia, istnieje jednak możliwość poważnych zakłóceń w dostawach, co miałoby wpływ na dostępność produktu i wybór konsumenta- twierdzi brytyjska Federacja Producentów Żywności i Napojów. Nie jest w tych prognozach odosobniona. Według analizy London School of Economics po brexicie, szczególnie twardym, w sklepach brakować będzie serów i jogurtów, a nawet mleka w proszku dla niemowląt. Tam, gdzie będą, ceny tych produktów wzrosną o kilkanaście lub kilkadziesiąt procent. Stworzenie zapasów jest raczej problematyczne. - W tym kraju nie ma miejsca na magazynowanie - stwierdził Ian Wright z brytyjskiej Federacji Producentów Żywności i Napojów.

Do magazynowania nie palą się ani rząd, ani producenci żywności, ani handlowcy. - Detaliści nie mają miejsca do przechowywania zapakowanych towarów, a w przypadku świeżych produktów po prostu nie jest to możliwe - twierdzi British Retail Consortium w oświadczeniu.

Zapasy robią już natomiast producenci farmaceutyków. Do zwiększania zapasów leków w Wielkiej Brytanii przyznały się już francuski koncern Sanofi i szwajcarski Novartis. Cytowany przez CNN Money Hugo Fry, dyrektor zarządzający Sanofi w Wielkiej Brytanii zapowiedział, że firma zwiększa swoje zdolności magazynowe, by móc zgromadzić leki na 14 tygodni, a nie tylko na 10 jak obecnie. Także Novartis zapowiedział, że planuje "utrzymywać zwiększone zapasy" w Wielkiej Brytanii.

Największym przegranym będzie sektor finansowy i to może się okazać dla Wyspiarzy największym bólem. Londyńskie City odpowiada za 12 proc. brytyjskiego PKB, tymczasem już rozpoczął się eksodus zagranicznych instytucji finansowych na kontynent, przede wszystkim do Frankfurtu. W ostatnich miesiącach przeprowadzkę z Londynu do Frankfurtu (a przynajmniej przeniesienie centrum europejskiej działalności) zapowiedziały takie banki jak Standard Chartered Plc, Nomura Holdings Inc., Sumitomo Mitsui Financial Group Inc., Daiwa Securities Group Inc., Goldman Sachs oraz Morgan Stanley.

Londyn wraz z brexitem straci również rolę centrum rozliczeniowego dla transakcji w euro (1,5 bln dolarów dziennie). Swoje rozliczenia już przeniósł do Franfurtu Deutsche Bank. Londyńska Giełda Papierów Wartościowych zleciła w 2016 r. raport, który przewidywał utratę do 83 tys. miejsc pracy w ciągu siedmiu lat, gdyby działalność rozliczeniowa w euro przenosiła się z Londynu do strefy euro.

Zapewne najbardziej apokaliptyczne scenariusze się nie sprawdzą, zresztą doświadczenie uczy, że poszczególne branże nieco koloryzują możliwy wpływ niekorzystnych decyzji na ich biznes. Jeżeli nawet niewielka część z wymienianych zagrożeń się zrealizuje, życie przeciętnego Brytyjczyka już nie będzie po brexicie takie samo jak przed. I nic nie wskazuje na to, że będzie łatwiejsze.

Adam Sofuł

Więcej informacji na portalu wnp.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »