Reklama

Oszuści jak kameleony. Uważaj na "konsultantów" banków i "doradców" inwestycyjnych

Oszustwo na Blika, na pracownika banku, czy na kryptowaluty. To nowe zagrożenia, które czekają na posiadaczy znacznych sum pieniędzy. Oszuści wyspecjalizowali się w nowych metodach kradzieży, dlatego warto zachować czujność podczas każdej czynności, która dotyczy naszych środków. Osoby, które opuściły gardę, straciły w ostatnich tygodniach dziesiątki tysiący złotych.

W 2020 roku odnotowano łącznie 6,7 tys. przestępstw sklasyfikowanych jako oszustwa dotyczące e-bankowości lub phishingu. Dla porównania rok wcześniej takich przestępstwo odnotowano 6,3 tys., a w 2018 roku - 3,6 tys. - wynika z danych Komendy Głównej Policji udostępnionych Bankier.pl i PRNews.pl.

Tylko w ciągu ostatnich kilku tygodni Interia informowała o kilku przypadkach oszustw, na skutek których poszkodowani stracili swoje oszczędności. Nowe sposoby wyłudzenia pieniędzy to już plaga.

Przekręt na kryptowaluty

Ogromne starty poniósł mieszkaniec Konina, który padł ofiarą oszustwa na kryptowaluty. Z jego konta zniknęło 1,6 mln złotych. Przestępcy namówili mężczyznę do zainstalowania na komputerze aplikacji AnyDesk, przy pomocy której wyprowadzili pieniądze z konta. Mieszkaniec Konina sądził, że inwestuje środki w kryptowaluty. Oszuści kontaktowali się z nim od początku sierpnia do połowy września.

Reklama

Sierż. szt. Szymon Urycki z Komendy Miejskiej Policji w Koninie wyjaśniając okoliczności zdarzenia, poinformował że poszkodowany mężczyzna przeglądając jeden z portali społecznościowych, zainteresował się reklamą zachęcającą do zainwestowania pieniędzy w rynek kryptowalut.

- W ogłoszeniu była informacja, żeby zainteresowane osoby poprzez aplikację Messenger wyraziły swój akces przystąpienia do inwestycji. Po kilku dniach do pokrzywdzonego zadzwonił mężczyzna, który opisał sposób i możliwości oraz gwarancję szybkiego zysku poprzez zainwestowanie własnych środków na platformie inwestycyjnej firmy, którą reprezentuje. Poprosił również o podanie swoich danych osobowych oraz o zainstalowanie na komputerze aplikacji AnyDesk, która ma ułatwić komunikację oraz wykonywanie przelewów - tłumaczył.

Za namową oszusta mężczyzna wykonał przelew na podany rachunek bankowy, a na swoją skrzynkę mailową otrzymał potwierdzenie wpłaty depozytu na platformie inwestycyjnej. Po kilku dniach oszust ponownie zadzwonił, tym razem z propozycją zainwestowania pieniędzy w zakup okresowych akcji inwestycyjnych na 2 miesiące. Takich telefonów mężczyzna otrzymał jeszcze kilka. Oszuści kontaktowali się z nim od początku sierpnia do połowy września.

Ofiarą podobnego przestępstwa padł mieszkaniec Chełma. Mężczyzna, który chciał zarobić na kryptowalutach, stracił ponad 140 tys. złotych. - Ze zgłoszenia wynikało, że z mężczyzną skontaktowała się osoba, która podawała się za doradcę do spraw kryptowalut

. Mężczyzna skusił się obietnicą szybkiego zarobku, zainwestował pieniądze i zainstalował program do zdalnej obsługi. Początkowo na swoim rachunku bankowym widział obroty. Jednak gdy chciał wypłacić część pieniędzy, to okazało się to niemożliwe. Nie mógł też już nawiązać kontaktu z tym rzekomym opiekunem - przekazała komisarz Ewa Czyż, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

"Dzwonię z banku XYZ..."

Inny sposób wyłudzenia pieniędzy wiąże się z zastosowaniem przez oszustów metody "na pracownika banku". O tym, jak łatwo wpaść w sidła zastawione przez przestępców podających się za konsultantów banku przekonała się mieszkanka Suwałk, która straciła ponad 50 tys. złotych.

Według poszkodowanej, podczas rozmowy rzekomy pracownik banku powiadomił ją, że ktoś chciał zmienić jej numer kontaktowy do konta i wziąć na jej konto pożyczkę. Dalej fałszywy konsultant poinstruował kobietę, aby zalogowała się na swoje konto i sprawdziła, czy nie było na nim niepożądanych transakcji. W związku z tym, że nie doszło do takiej transakcji mężczyzna polecił jej czekać na telefon od policjanta, któremu przekaże sprawę. Mężczyzna podający się za policjanta z wydziału do walki z cyberprzestępczością zadzwonił do kobiety następnego dnia. Poinformował ją, że skieruje sprawę do sądu. Dodał, że będzie się z nią ponownie kontaktował pracownik banku.

Rzekomy konsultant poinformował kobietę, że bank w ramach przeprosin oferuje jej 1500 złotych zadośćuczynienia i specjalnie zabezpieczone konto. Suwalczanka chcąc zabezpieczyć swoje oszczędności - będąc przekonana, że rozmawia z konsultantem - dalej wykonywała polecenia oszustów. Zwiększyła limit wypłat i pobrała pieniądze ze swojego konta. Następnie we wpłatomacie wpłaciła na konto przestępców ponad 50 tys. złotych, używając przy tym kodów BLIK podanych przez oszustów.

Wyłudzenia kodów BLIK

Przestępcy, poszukując sposobów na kradzież pieniędzy, posuwają się nawet do pozorowania działalności gospodarczej. Na taki krok zdecydował się 28-latek z Wołomina. Zgłoszenie o podejrzeniu oszustwa złożyła mieszkanka Piotrkowa, która za pośrednictwem portalu internetowego zatrudniła się w firmie zajmującej się sprzedażą zabawek.

- Kobieta była pewna, że jest legalnie zatrudniona, rozpoczęła więc sprzedaż artykułów dla dzieci na swoim koncie na portalu aukcyjnym. Pieniądze, które otrzymywała od klientów przekazywała za pomocą kodów płatniczych BLIK swojemu pracodawcy. Dość szybko zorientowała się jednak, że padła ofiarą oszustwa, a jej zatrudnienie było fikcyjne - wyjaśniła st. asp. Izabela Gajewska z Komendy Powiatowej Policji w Piotrkowie Trybunalskim.

Jak ustalono, cały proceder trwał od 15 do 27 października. Sprawca zdołał w tym czasie wyłudzić blisko 18 tys. złotych. Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją piotrkowskiej jednostki ustalili, w których bankomatach dochodziło do wypłat gotówki. Przy współpracy z funkcjonariuszami z Komendy Powiatowej Policji w Wołominie oraz z Posterunku Policji w Zielonce już następnego dnia po zgłoszeniu zatrzymano 28-letniego mieszkańca Wołomina odpowiedzialnego za to przestępstwo.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »