Reklama

Buzek: Nie da się zamknąć kopalni z dnia na dzień

Nie da się zamknąć kopalni z dnia na dzień. Krajowe władze nie przedstawiły jednak Trybunałowi Sprawiedliwości UE wystarczających argumentów, które pozwoliłyby uwzględnić również stanowisko Polski. A przecież po stronie polskiej jest sporo racji - mówi Interii Jerzy Buzek, były premier, poseł do Parlamentu Europejskiego, odnosząc się do informacji o karze nałożonej przez TSUE na Polskę w związku z kontynuowaniem wydobycia w kopalni Turów.

- Oczywiście mogliśmy uniknąć tej kary. Należało zawczasu podjąć negocjacje (...). Te działania mogły doprowadzić do porozumienia. Gdyby zawrzeć je pół roku temu, czy rok temu, byłoby łatwiej. Czesi od dawna zgłaszali zastrzeżenia w tej sprawie - mówił Buzek Interii w kuluarach XIII Europejskiego Kongresu Ekonomicznego w Katowicach.

Zaznaczał, że działalność kopalni ma wpływ na sytuację po obu stronach granicy. Utrata wody w studniach, zagrożenie smogiem czy groźby osunięcia terenu dotyczyć mogą w jednakowym stopniu Polski jak i Czech. Zastrzeżenia są poważne, tymczasem - jak mówił Buzek - polskie władze centralne nie przedstawiły TSUE swoich argumentów.

Reklama

- TSUE podejmował decyzje na podstawie tego, co miał na stole.  A tam były mocne argumenty strony czeskiej, zabrakło z kolei części argumentów strony polskiej, które są absolutnie oczywiste, bo kopalni nie da się przecież zamknąć z dnia na dzień. Ludzie muszą gdzieś pracować. Do tego dochodzi kwestia ogrzewania w okresie zimowym wielkiej połaci  naszego kraju - mówił były premier.

Podkreślał, że wszystko było do wynegocjowania. - Niestety, teraz jest późno. Musimy się wyjątkowo spieszyć. Czesi mają przewagę - informował Buzek. Sędziowie TSUE podejmują decyzję na podstawie konkretnych danych. Zdaniem europosła, strona polska nie dostarczyła wszystkich argumentów, które mogłyby przekonać sędziów, że również my mamy sporo racji.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

- Myśmy zaniedbali to przedsięwzięcie. Trzeba natychmiast przystąpić do solidnych negocjacji, rozmawiać i dążyć do porozumienia - zaznacza.

Pod koniec lutego Czechy wniosły skargę przeciwko Polsce ws. rozbudowy kopalni węgla brunatnego Turów do TSUE wraz z wnioskiem o zastosowanie tzw. środków tymczasowych, czyli o nakaz wstrzymania wydobycia. 21 maja TSUE przychylił się do wniosku Czech i nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni Turów do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia.

W poniedziałek TSUE orzekł, że Polska jest zobowiązana do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej 500 tys. euro dziennie w związku z tym, że nie zaprzestała wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów w pobliżu czeskiej granicy.

Monika Borkowska 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »