Reklama

Europa, czyli jak rodzi się superpower

Europejskie supermocarstwo? Nie tak od razu - to może potrwać jeszcze wiele lat. Ale napaść Rosji na Ukrainę zsumowana z kilkoma poprzednimi kryzysami pokazały, że to przed Unia Europejską jedyna droga, żeby zapewnić bezpieczeństwo, dostatek i pokój w naszej części świata. Do europejskiego superpower powinna jak najszybciej dołączyć Ukraina.

- Jesteśmy gotowi, żeby integrować Ukrainę nawet teraz, kiedy trwa jeszcze wojna - powiedział podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Jerzy Buzek, poseł do Parlamentu Europejskiego, były przewodniczący PE i premier RP.

- Komisja Europejska przedstawiła swoje stanowisko - przyszłość Ukrainy leży w rodzinie Europejskiej. Ukraina ma status państwa kandydackiego, otrzymała kwestionariusz i kolejne dokumenty dotyczące zgodności z acquis communautaire - powiedział Valdis Dombrovskis, wiceprzewodniczący wykonawczy Komisji Europejskiej ds. gospodarki.

Acquis communautaire to dorobek europejskiego prawa. Kraj przystępujący do Wspólnoty musi wykazać zgodność z nim ustaw obowiązujących w jego porządku prawnym. To proces długotrwały, Polsce zajął on kilka lat przed 2004 rokiem. Część prawników zwraca uwagę, że europejskie prawo zostało w Polsce formalnie przyjęte, ale faktycznie nie zostało zakorzenione i stąd - przynajmniej w pewnym stopniu - biorą się dzisiejsze kłopoty z praworządnością w Polsce.

Reklama

- Prace nad odbudową Ukrainy powinny odbywać się już teraz, zarówno w instytucjach europejskich, jak G7 - mówiła Lucyna Stańczak-Wuczyńska, przewodnicząca rady nadzorczej BNP Paribas Bank Polska.

Jerzy Buzek zwraca uwagę, że Ukraina jest silnie zdeterminowana do integracji i robi w wielu dziedzinach bardzo szybkie postępy, pomimo trwającej wojny. Sieć energetyczna Ukrainy została niedawno zintegrowana z siecią europejską i tamtejszymi elektrowniami atomowymi. Ukraina może być dla Europy magazynem gazu ze względu na jej zdolności do magazynowania tego paliwa. Potencjał ten może być wykorzystane do gromadzenia gazu spoza Rosji.

Czytaj również: UE proponuje zaostrzenie sankcji wobec Rosji

Będzie międzynarodowa odbudowa Ukrainy

Unia, a także USA, Wielka  Brytania, Japonia czyli kraje G7 myślą teraz w jaki sposób zapewnić pomoc wojskową dla Ukrainy i humanitarną dla uchodźców. Valdis Dombrovskis powiedział o koncepcji powstania "Solidarity Trust Fund", który ma angażować nie tylko Unię ale cały Zachód w pomoc Ukrainie i w jej odbudowę. W obecnej sytuacji fundusz miałby wspierać płynność państwa i wypełniać lukę gospodarcza spowodowaną zniszczeniami wojennymi.

- Ukraina będzie potrzebowała przez kolejne trzy miesiące po 5 mld dolarów miesięcznie aby wypełnić lukę w gospodarce spowodowaną wojną - powiedział Valdis Dombrovskis.

Olha Stefaniszyna, wicepremier Ukrainy ds. integracji europejskiej i euroatlantyckiej powiedziała podczas otwarcia EKG w poniedziałek, że powojenna odbudowa Ukrainy powinna przebiegać w warunkach integracji z Unia Europejską, a zniszczenia dokonane przez rosyjskie wojska szacuje obecnie na ok. 500 mld euro.

Ogromny wysiłek związany ze wsparciem militarnym i humanitarnym Ukrainy, a potem odbudową kraju będzie wymagał poszukiwania przez Unie nowych środków. Państwa Unii ucierpią wskutek wojny i sankcji oraz zatrzymania handlu z Rosją. KE ma przedstawić nowe prognozy gospodarcze 16 maja.   

- Nie chcemy, żeby inwestycje całkowicie się zatrzymały. Ważne jest, żeby wdrożyć środki, które będą przeciwdziałać przyszłym nadzwyczajnym sytuacjom - powiedział Valdis Dombrovskis.

- Chcemy, żeby UE uniezależniła się od surowców energetycznych z Rosji, potrzebujemy nowych środków, aby przyspieszyć zieloną transformację - dodał.

Valdis Dombrovskis wymieniał stojące przed Unią wyzwania. Oprócz pomocy Ukrainie i jej odbudowy oraz uniezależnienia się od rosyjskich surowców. Rosyjska agresja rzuciła wyzwanie dla globalnego handlu.

- W najlepszym interesie UE jest zapewnienie ciągłości zasad w handlu międzynarodowym, w szczególności w ramach Światowej Organizacji Handlu (WTO). Ta organizacja powinna podjąć reformy przygotowujące ją do XXI wieku - mówił wiceprzewodniczący KE.

Dodał, że Unia musi przemyśleć umowy bilateralne i to, w jaki sposób mogą one pomóc w dywersyfikacji dostaw surowców. Kolejne wyzwanie dla Unii to powrót do odpowiedzialnej polityki fiskalnej oraz zapewnienie odporności i trwałości systemów emerytalnych i ochrony zdrowia wobec starzenia się społeczeństw. Wszystko to wspólne inicjatywy dla całej Unii, coraz bardziej cementujące Wspólnotę.

- Gdyby nie polityka handlowa UE nie moglibyśmy stosować polityki sankcyjnej (...) Polityka handlowa UE decyduje o dostępie do 450 mln bogatych konsumentów. Wiele osób chce sprzedawać dobra i usługi na tym rynku - powiedział Konrad Szymański, minister ds. Unii Europejskiej.

Czytaj także: Węgry nie poprą sankcji obejmujących rosyjską ropę naftową i gaz

To "moment hamiltonowski" dla Europy

Właśnie potrzeba odbudowy gospodarek europejskich, które załamały się po pandemicznym kryzysie, była powodem powołania przez Unię Funduszu Odbudowy poprzez zaciągnięcie wspólnego długu. Niektórzy  ekonomiści i politycy mówią, że to dla Europy był "moment hamiltonowski". Polityka Aleksandra Hamiltona po uzyskaniu niepodległości przez brytyjskie kolonie w Ameryce doprowadziła do federalizacji stanów i powstania jednolitego systemu finansowego, dzięki czemu mogły powstać USA.

- Unia Europejska jest w absolutnie historycznym momencie, pierwszym takim po 1945 roku. Status Unii budują kryzysy - zadłużenia w strefie euro, migracyjny, brexit, relacji transatlantyckich, pandemiczny, teraz wojna. Wszystki te kryzysy były określane jako egzystencjalne - jeśli ich nie przejdziemy, to nie będzie Unii. Dzięki nim Unia staje się hard power - mówił Bartłomiej Nowak, prezes Uczelni Vistula. 

W otwierającej EKG debacie Mikuláš Dzurinda, prezydent Centrum Studiów Europejskich im. Wilfrieda Martensa, a wcześniej przez wiele lat premier Słowacji mówił w poniedziałek, że  Wspólnota potrzebuje działających w ramach NATO własnych sił zbrojnych.

Jerzy Buzek powiedział, że Europa potrzebuje projektu cywilizacyjnego i takim właśnie jest Zielony Ład, na którym zaczynają się wzorować wszystkie państwa na świecie.   

- Wojna spowodowała, że mamy dziś po raz pierwszy europejską wspólnotę losu, a wspólnota losu będzie prowadziła do powstania europejskiego demos. To unikany moment, jeśli chcemy się liczyć na globalnej mapie musimy działać razem jako Europa. To wielkie wyzwanie dla polityk narodowych - powiedział Bartłomiej Nowak.

Jacek Ramotowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »