Donald Tusk zapowiada: Odszkodowania dla rolników; 600 mln zł na stole
Premier Donald Tusk potwierdził po wtorkowym posiedzeniu rządu, że odszkodowania dla rolników poszkodowanych przez suszę i powódź sięgną 600 mln złotych.
Będą odszkodowania dla rolników poszkodowanych przez suszę i powódź; 350 mln zł dla poszkodowanych przez suszę oraz 250 mln zł dla poszkodowanych przez powódź - poinformował we wtorek premier Donald Tusk.
- Umówiliśmy się z rolnikami na odszkodowania związane ze skutkami powodzi, skutkami suszy. To jest w sumie 600 mln zł - 350 mln zł dla poszkodowanych przez suszę. I to są jakby różne dziedziny. To są i pasieki, i kukurydza (...). A dla powodzian, którzy ponieśli straty rolne w czasie powodzi, to jest 250 mln zł. Razem 600 mln zł - powiedział we wtorek premier po posiedzeniu rządu.
Podkreślił, że Rada Ministrów zdaje sobie sprawę z tego, że te odszkodowania nie wyrównują wszystkim rolnikom strat. - Jest to bardzo trudne, ale przeprowadziliśmy także ocenę skutków suszy i powodzi w sposób możliwie rzetelny. Każdy by chciał dostać więcej, ale w tej chwili te 600 mln zł, to i tak jest naprawdę, jak wiecie, spory wysiłek z punktu widzenia pieniędzy, jakimi dysponuje rząd i minister rolnictwa - dodał.
Premier odniósł się także do wysiłków związanych z zabezpieczeniem kraju przed pryszczycą, która atakuje stada szczególnie na Słowacji. Polska zintensyfikuje kontrole na granicach ze Słowacją, Czechami i Niemcami, aby nie dopuścić do przeniesienia pryszczycy do naszego kraju - wynika z wtorkowej wypowiedzi premiera Donalda Tuska po posiedzeniu rządu.
"Kontrolujemy granice przede wszystkim ze Słowacją, bo tam jest zagrożenie - stamtąd jest największe, ale podjęliśmy dzisiaj decyzję wspólnie z ministrem Siekierskim (Czesławem Siekierskim - red.), że będziemy intensyfikować kontrole na granicy ze Słowacją, ale także z Czechami i z Niemcami tak, aby (...) prewencyjnie, profilaktycznie badać i kontrolować wszystkie bez wyjątku transporty, które do Polski docierają (...) Służby zrobią wszystko co w ich mocy, aby ta kontrola była skuteczna i zabezpieczyła nas przed pryszczycą" - powiedział szef rządu.
Podkreślił jednocześnie, że transporty z regionów objętych pryszczycą w ogóle nie będą dopuszczone do Polski.
***