Reklama

Belka: Kurs złotego cieszy eksporterów

Wzrost gospodarczy w Polsce w tym roku może wynieść około 3 proc. W 2011 roku może przyspieszyć do 3,5 proc., może więcej. Jednak na gwałtowne przyspieszenie w dłuższej perspektywie nie należy liczyć. Jest to tempo, które nie zapewnia widocznego ograniczenia stopy bezrobocia - powiedział prezes NBP Marek Belka w wywiadzie dla Magazynu "Dziennika Gazety Prawnej".

Prezes NBP podkreślił także, że wchodzenie do strefy euro jest celem długofalowym i należy zbliżać się do wypełnienia kryteriów z Maastricht niezależnie, czy chcemy do niej wchodzić, czy nie, bo to leży w interesie gospodarczym Polski.

Reklama

Belka podkreślił, że w dłuższej perspektywie trudno przewidywać gwałtowne przyspieszenie wzrostu PKB, gdyż nie zanosi się na znaczące zwiększenie popytu inwestycyjnego.

- Nie możemy też zupełnie ignorować ryzyka jakiegoś szoku ze środowiska zewnętrznego - dodał.

Jego zdaniem odbudowanie gospodarek europejskich po kryzysie będzie powolne.

Prezes NBP widzi możliwość wejścia Polski do strefy euro za jego sześcioletniej kadencji, ale powstrzymuje się przed podawaniem jakichkolwiek dat. Dodał, że łatwiej byłoby znaleźć się w strefie euro, gdyby nie wliczać transferów OFE do długu publicznego, o co zabiega Polska.

- (...) Zawyża nam to dług, podczas gdy w wielu krajach, które nie przeprowadziły reformy emerytalnej, nie ma tego problemu. (...) Gdyby udało się załatwić tę sprawę, wejście do strefy euro byłoby o wiele łatwiejsze. Nie powinno nas to jednak prowadzić do zaprzestania działań ograniczających deficyt budżetowy i stopniowo zmniejszających dług publiczny - podkreślił.

Belka powtórzył także, że NBP nie realizuje żadnej strategii celu kursowego, dlatego też, jeżeli w ogóle dojdzie do interwencji banku na rynku walutowym, to tylko w przypadku tylko nadmiernej zmienności kursu.

- Nie celujemy w żaden poziom kursu złotego ani nawet przedział. Ale to nie znaczy, że wykluczone są sporadyczne interwencje, jeżeli bank uzna, że zmienność kursu jest nadmierna, nieznajdująca uzasadnienia w fundamentach gospodarki - powiedział.

Dodał, że obecny kurs złotego z punktu widzenia eksporterów jest korzystny.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »