Reklama

Belka: Należy się przyjrzeć problemowi spreadów walutowych

Prezes NBP Marek Belka powiedział w środę na konferencji prasowej, że problem spreadów walutowych jest istotny i należy się mu przyjrzeć.

Zdaniem Belki, jeżeli spready walutowe (czyli marże przy wymianie walut, stosowane przez banki zwłaszcza przy walutowych kredytach hipotecznych) nie są częścią umowy, to znaczy, że klient nie zna wszystkich warunków kredytu. - To jest brak przejrzystości i to jest coś, co z punktu widzenia dobrze funkcjonującego rynku finansowego trzeba zwalczać - powiedział prezes NBP.

Zaznaczył, że z punktu widzenia ochrony konsumenta pomysł przyjrzenia się temu problemowi jest słuszny (swoje propozycje zgłosili ostatnio posłowie PO, PSL, SLD i PJN - PAP).

Reklama

Jego zdaniem, łatwo zaproponować rozwiązanie, które jednak nie uwzględnia konsekwencji np. dla złotego, a także dla rynku mieszkaniowego.

W piątek podczas posiedzenia sejmowej Komisji Finansów Publicznych odbyło się pierwsze czytanie projektu nowelizacji ustaw dotyczących kredytu konsumenckiego. Banki ostrzegają, że projektowana przez PO nowelizacja może doprowadzić do wzrostu spreadów ustalanych przez kantory.

O ograniczenie spreadów walutowych od dawna zabiega wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak oraz parlamentarzyści PSL (projekt został odrzucony przez Sejm i Senat, po czym w tym tygodniu został ponownie złożony do Sejmu - PAP). Swoje propozycje przygotowali też posłowie SLD i PJN.

- - - - -

W ocenie prezesa NBP Marka Belki sytuacja Polski wydaje się aktualnie znacznie stabilniejsza niż kilka miesięcy temu. Podczas środowej konferencji prezes nie wykluczył kolejnej podwyżki stóp procentowych, gdyby pogorszyły się perspektywy powrotu inflacji do celu NBP.

Prezes NBP podczas konferencji prasowej był pytany o kurs złotego w kontekście problemów strefy euro i wtorkowego obniżenia ratingu Portugalii przez agencję Moody's. "Jeżeli chodzi o Portugalię, to rzeczywiście nie jest to dobra wiadomość. Może prowadzić to raczej nie do uspokojenia, ale do kontynuacji pewnego niepokoju na europejskich rynkach finansowych" - powiedział.

Podkreślił też, że sytuacja Polski wydaje się znacznie stabilniejsza niż kilka miesięcy temu, w związku z tym potencjał złotego do wzrostu kursu wobec innych walut się nie zmienił.

- Z zasady nie komentuję oczekiwań rynkowych. Natomiast chcę powiedzieć, że kluczowe moim zdaniem jest stwierdzenie, że Rada nie wyklucza dalszego dostosowania polityki pieniężnej, gdyby pogorszyły się perspektywy powrotu inflacji do celu (NBP: 2,5 proc. - PAP). (...) Możliwy jest powrót do zacieśniania polityki pieniężnej, ale nie chciałabym tego przesądzać, ani tym bardziej przesądzać momentu, w którym to nastąpi - dodał.

Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła w środę stopy procentowe na niezmienionym poziomie: referencyjna wynosi nadal 4,50 proc. w skali rocznej, lombardowa 6,00 proc., depozytowa 3,00 proc., zaś redyskonta weksli 4,75 proc.

W tym roku RPP podnosiła stopy procentowe cztery razy: w styczniu, kwietniu, maju i czerwcu, łącznie o 1 pkt proc.

Sprawdź bieżące notowania walut na stronach Biznes INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »