Reklama

EBC zadaje cios umacniającemu się euro

EBC zasugerował dziś, że bank centralny stanowczo zareaguje w przypadku ewentualnego umocnienia euro względem USD.

Reklama

Wczorajszy słaby odczyt sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych i publikacja Beżowej Księgi Rezerwy Federalnej, która nie wpłynęła na wzrost oczekiwań w stosunku do podwyżki stóp, spowodowały, że USD jeszcze bardziej stracił na wartości, a para EUR/USD pokonała ostatnie poziomy oporu i dziś rano zaczęła test obszarów w kierunku poziomu 1,1500.

Ze względu na fakt, iż oczekiwania dotyczące stóp Fed są rekordowo niskie, para USD/JPY pokonała krytyczny obszar 119,00/118,50 - kurs USD wyraźnie osiąga kluczowe poziomy w kontekście walut G3.

Kiedy jednak para EUR/USD testowała obszary prowadzące do poziomu 1,1500, Ewald Nowotny z Europejskiego Banku Centralnego wypowiedział się w umiarkowanym tonie, lamentując nad niską inflacją i apelując o wdrożenie "nowych zestawów instrumentów", aby doprowadzić inflację do docelowego poziomu.

Podczas gdy perspektywy krótkoterminowe dla pary EUR/USD są w najlepszym wypadku niepewne, a w najgorszym - niekorzystne dla niedźwiedzi, wyraźnie widać, że EBC podejmie wszelkie możliwe środki w przypadku, gdyby para ta pozostała na obecnym poziomie lub zbliżyła się do nieprzekraczalnej granicy na poziomie 1,2000.

Wczorajsza wyprzedaż nie sugeruje jeszcze odwrócenia trendu, mimo iż inwestujące w euro niedźwiedzie mogą pokrzepić się odwróceniem w dół w parze EUR/GBP.

Wczorajsze odwrócenie to dotychczas główny sygnał oporu wobec squeeze'u w górę, jednak akcja musi się przenieść w znacznie niższe rejony, aby móc mówić o ustaleniu najnowszych maksimów. Dobrym początkiem byłoby tu pełne odrzucenie tego ruchu z powrotem w kierunku poziomu 1,1300.

W przypadku umocnienia, jeżeli parze tej uda się pokonać poziom 1,1500, można się będzie ponownie skupić na obszarze 1,1800, a nawet 1,20, przy którym można przyjąć, że EBC sięgnie po wszelkie dostępne środki retoryczne i polityczne.

Podsumowanie w koszyku G-10

USD: deprecjacja w wielu parach z USD sięgnęła istotnych pod względem strukturalnym poziomów, dlatego przede wszystkim należy zwrócić uwagę na ewentualna kontynuację spadku poniżej tych poziomów, m.in. 1,1500 w parze EUR/USD i 118,50 w parze USD/JPY.

EUR: w trakcie sesji aprecjacja nieco osłabła, w szczególności w parach EUR/GBP i EUR/JPY, ale także w parze EUR/USD. Nowotny z EBC sugerował dziś, że bank centralny stanowczo zareaguje w przypadku ewentualnego umocnienia euro względem USD.

JPY: waluta znacznie się wczoraj umocniła, ponieważ rynek w dalszym ciągu nie uwzględnia w wycenach oczekiwań dotyczących podwyżki stóp Fed, a przedwczorajsze dane ze Stanów Zjednoczonych okazały się słabe. Następnym kluczowym poziomem jest obszar 118,50 w parze USD/JPY; dla kursu jena istotny jest też apetyt na ryzyko, a także posiedzenie Bank of Japan pod koniec października.

GBP: dla funta szterlinga odnotowanie przez parę GBP/USD poziomu 1,5500 wydaje się dość ambitnym przedsięwzięciem, zobaczymy zatem, czy obszar ten zapewni opór. W pozostałych parach jednak wczorajsza retoryka EBC potwierdziła ostatnie oznaki odwrócenia trendu w dół w parze EUR/GBP, ponieważ pokonanie poziomu 0,7400 nie doprowadziło do realnego umocnienia. W nadchodzących dniach możemy uzyskać dalsze potwierdzenie trendu spadkowego.

CHF: retoryka EBC uderzyła w parę EUR/CHF: rynek doskonale pamięta, że załamanie w styczniu tego roku poprzedziły przewidywania dotyczące wdrożenia programu luzowania ilościowego przez EBC. Wzmocnienie tej pary to trudne zadanie dla Szwajcarskiego Banku Narodowego, o ile nie uzyska jakiegokolwiek wsparcia (w postaci aprecjacji w parze USD/CHF) ze strony oczekiwań dotyczących podwyżki stóp Fed i/lub dalszego wzrostu apetytu na ryzyko.

AUD: rynek zbyt wiele wyczytał ze słabego raportu w sprawie zatrudnienia w kontekście osłabienia w parze AUD/NZD; w raporcie nastąpił po prostu powrót do średniej po mocnym odczycie z poprzedniego miesiąca. W parze AUD/USD jest potencjał do rajdu aż do obszaru oporu w rejonach 0,7500+, o ile wczorajsza akcja nie zostanie zahamowana na poziomie oporu i zniesienia Fibo, tj. 0,7380 (zniesienie o 38,2% z ostatniej fali wyprzedaży).

CAD: ostatnie główne poziomy wsparcia pojawiają się poniżej poziomu 1,2900 ze względu na fakt, iż byki znajdowały się pod presją od wybicia poniżej poziomu 1,3000. Można się liczyć z jeszcze większą kapitulacją, jeżeli para ta nie znajdzie wsparcia w okolicach poziomu 1,2850.

NZD: waluta odnotowuje najwyższe wyniki w tym miesiącu; obecnie parę NZD/USD od dolnej granicy przedziału dzieli około 10%. Wczorajszy odczyt CPI w Nowej Zelandii w trzecim kwartale pokaże, czy czeka nas dalsza konsolidacja zmierzająca w stronę kluczowego pod względem strukturalnym oporu na poziomie 0,7175. Dla inwestorów długoterminowych obecna wycena może być znacznie zawyżona - skłaniamy się ku wynikowi znacznie poniżej poziomu 0,6000.

SEK: wczoraj rano para EUR/SEK nie zareagowała na słaby odczyt stopy bezrobocia w Szwecji (ta seria danych jest uznawana za mało miarodajną) i nieco straciła na wartości po umiarkowanej retoryce EBC. Ostatnie pokonanie wsparcia na poziomie 9,3100 nie spowodowało istotnej kontynuacji, a potencjał spadkowy może być dość ograniczony.

NOK: wydaje się, że korona norweska zaczyna odnotowywać nieco zawyżone wyniki, biorąc pod uwagę kurs w parze EUR/NOK i ostatnią kolejna wyprzedaż ropy naftowej. Uwaga na istotny obszar 9,15, który może doprowadzić do testu poziomu 9,00.

John J. Hardy, dyrektor ds. strategii rynków walutowych, Saxo Bank

_ _ _ _ _ _

Dane z amerykańskiej gospodarki nie były do tej pory jednoznaczne, więc jeden parametr może przechylić szalę w jedną lub w drugą stronę. Zwłaszcza, jeżeli jest to produkcja przemysłowa, której wskaźnik zostanie podany tuż przed początkiem sesji w USA.

Rynek spodziewa się lekkiej poprawy we wrześniu w stosunku do poprzedniego miesiąca. Są to dane ważne dla Fed i dla dolara. Dzisiaj członkowie Rezerwy Federalnej mają wolne, czyli nie wypowiadają się publicznie.

Mają jednak godną konkurencję, czyli przedstawicieli Europejskiego Banku Centralnego. Ostatnio mówią chętnie i dużo (dzisiaj o 13.30 będzie to Benoit Coeuré, wczoraj wypowiadał się Ewald Nowotny), co związane jest zapewne z coraz gorętszymi spekulacjami na temat zwiększenia przez EBC programu skupu obligacji i z zaplanowanym na czwartek w przyszłym tygodniu spotkaniem tego gremium. Coeuré będzie miał okazję skomentować przedpołudniowe dane o inflacji we wrześniu w strefie euro, a także sierpniowe wskaźniki handlu zagranicznego.

Lepiej nie zapominać o Grecji. Parlament w Atenach ma dziś głosować nad pakietem reform, mocno ograniczających wydatki. Grecy muszą to zaakceptować, bo inaczej nie dostaną kolejnej puli pieniędzy od zagranicznych wierzycieli.

Piątek to jednak tylko przygrywka do naprawdę mocnych danych, które pojawią się w nocy z niedzieli na poniedziałek, czyli PKB Chin za III kwartał. To hit października.

dr Maciej Jędrzejak, Dyrektor Zarządzający Saxo Bank Polska

Dowiedz się więcej na temat: EBC | euro | dziś

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »