Reklama

FOMC pozostawia stopy procentowe bez zmian

Zgodnie z przewidywaniami amerykańska Rezerwa Federalna pozostawiła bez zmian stopę funduszy federalnych na poziomie 0,50-0,75 proc. - poinformował Fed po zakończeniu posiedzenia w środę. Decyzja była jednogłośna.

Ankietowani przez agencję Bloomberg ekonomiści spodziewali się takiej decyzji.

W komunikacie wystosowanym po posiedzeniu napisano, iż sentyment wśród konsumentów oraz wśród przedsiębiorców w ostatnim czasie uległ poprawie.

Amerykańska Rezerwa Federalna w grudniu podjęła jednogłośną decyzję o podniesieniu głównej stopy procentowej funduszy federalnych do 0,50-0,75 proc. z 0,25-0,50 proc.

Z grudniowej projekcji Fed wynika, iż większość członków Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) spodziewa się trzech podwyżek stóp zarówno w 2017 r., jak i w 2018 r. Kolejne projekcje makro zostaną opublikowane w marcu.

Reklama

W protokole z grudniowego posiedzenia Fed napisano, iż niemal wszyscy członkowie Rezerwy Federalnej wskazali, że istnieje ryzyko rewizji w górę ich prognoz dla gospodarki z uwagi na perspektywy luzowania fiskalnego w Stanach Zjednoczonych.

"Wskaźniki sentymentu wśród konsumentów i przedsiębiorców w ostatnim czasie uległy poprawie - napisano w komunikacie Fed, wydanym po zakończeniu dwudniowego posiedzenia.

"Inflacja wzrosła w ostatnich kwartałach, jednak nadal znajduje się poniżej długoterminowego 2-proc. celu FOMC" - dodano.

FOMC oczekuje, iż wraz ze stopniowym zmianami w polityce monetarnej, aktywność w gospodarce będzie wzrastać w umiarkowanym tempie, sytuacja na rynku pracy jeszcze nieco się polepszy, a inflacja wzrośnie do 2 proc. w średnim terminie.

Fed w komunikacie, tak jak to czynił po poprzednich posiedzeniach, stwierdził, iż oczekuje, że "warunki w gospodarce będą rozwijały się w kierunku, który uzasadnia tylko stopniowe podwyżki stóp procentowych".

Fed nie odniósł się w komunikacie do ewentualnego terminu kolejnej podwyżki. W komunikacie po posiedzeniu napisano, podobnie jak w grudniu, że dalszej poprawie uległa sytuacja na rynku pracy w USA.

"Informacje otrzymane przez FOMC od ostatniego posiedzenia w grudniu wskazują, że rynek pracy w dalszym ciągu ulegał wzmocnieniu, a aktywność gospodarcza nadal rozwijała się w umiarkowanym tempie" - napisano w komunikacie Fed.

"Przyrost miejsc pracy był solidny, a stopa bezrobocia pozostała w okolicy ostatniego dołka" - dodano.

W komunikacie powtórzono sformułowanie z dokumentu opublikowanego po grudniowym posiedzeniu, iż krótkoterminowe ryzyka dla gospodarki amerykańskiej są "z grubsza zbalansowane".

Fed powtórzył także stwierdzanie, użyte w poprzednim komunikacie, że amerykańscy bankierzy centralni wciąż uważnie obserwują inflację oraz rozwój sytuacji w światowej gospodarce i na rynkach finansowych. Zdaniem Fed, wydatki gospodarstw domowych nadal "umiarkowanie wzrastały", jednak inwestycje przedsiębiorstw w środki trwałe pozostały niewielkie.

Bez zmian pozostawiono zapis z poprzednich komunikatów, iż Fed będzie reinwestował w sumę bilansową środki z zapadających papierów, dopóki normalizacja stopy funduszy federalnych nie będzie "trwała już jakiś czas".

W reakcji na decyzję i komunikat Fed znacząco nie zmieniły się oczekiwania względem ścieżki podwyżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych w 2017 r. - rynek wciąż wycenia dwa ruchy w górę w tym roku. Wyceniane przez kontrakty na stopę Fed prawdopodobieństwo podwyższenia kosztu pieniądza w USA w maju wynosi ok. 49 proc. vs. 53 proc. przed decyzją, a w czerwcu ok. 74 proc.

Z grudniowej projekcji Fed wynika, iż większość członków Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) spodziewa się trzech podwyżek stóp zarówno w 2017 r., jak i w 2018 r. Kolejne projekcje makro Fed opublikuje po zakończeniu następnego posiedzenia, które odbędzie się w dniach 14-15 marca 2017 r.

Za trzema podwyżkami w 2017 r. opowiadała się większość członków Fed, którzy publicznie zabrali głos od grudniowego posiedzenia, w tym ci dotychczas uważani za gołębio nastawionych do polityki monetarnej, na czele z prezes FOMC Janet Yellen.

Wybór Donalda Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonych wzmocnił oczekiwania inflacyjne w gospodarce amerykańskiej. Trump w trakcie kampanii wyborczej zapowiadał zwiększenie wydatków na infrastrukturę oraz obniżki podatków dla przedsiębiorców. Wdrożenie tych rozwiązań stanowić będzie dla gospodarki impuls inflacyjny. Rynek ciągle czeka jednak na konkrety tych propozycji oraz ich faktyczną realizację.

W związku ze zbliżaniem się parametrów gospodarki amerykańskiej do celów Fed - pełnego zatrudnienia oraz 2-proc. inflacji - niektórzy członkowie Rezerwy Federalnej zaczynają brać pod uwagę w swoich prognozach makroekonomicznych spodziewane efekty stymulacji fiskalnej w USA, co może oznaczać przyspieszenie normalizacji polityki monetarnej.

W protokole z grudniowego posiedzenia Fed napisano, iż niemal wszyscy członkowie Rezerwy Federalnej wskazali, że istnieje ryzyko rewizji w górę ich prognoz dla gospodarki z uwagi na perspektywy luzowania fiskalnego w Stanach Zjednoczonych.

Amerykańska Rezerwa Federalna w grudniu podjęła jednogłośną decyzję o podniesieniu głównej stopy procentowej funduszy federalnych do 0,50-0,75 proc. z 0,25-0,50 proc.

.................

Opinie analityków ws polityki FED

Adam Puchalski z X-trade Brokers

Sytuacja makroekonomiczna USA pozostaje w miarę solidna i w dalszym ciągu widać duże szanse na wprowadzenie ekspansywnej polityki monetarnej w przyszłości, tzw. "Trump Trade" jest w tym momencie po części neutralizowany przez inwestorów, gdyż prezydent Trump nie podjął żadnych kroków oczekiwanych przez rynki (reforma podatkowa, wydatki na infrastrukturę itd.), a jego priorytetem są kontrowersyjne pomysły, które wpływają na pogorszenie się nastrojów wśród uczestników rynku.

Ostatnia styczniowa decyzja FED o podwyżce stóp w grudniu dała paliwa do wzrostów dolarowi. Konsensus wśród członków Komitetu to trzy podwyżki w tym roku. Rynek dosyć szybko dostosował się do bieżącej wyceny podwyżek stóp, ale brak klarowności, co do polityki Donalda Trumpa przyniosła sporą niepewność na rynku i zniosła oczekiwania rynkowe do dwóch podwyżek w bieżącym roku. Wśród członków komitetu może przeważyć pogląd, że należy wstrzymać się tymczasowo z dalszymi podwyżkami i poczekać na wykrystalizowanie się planów co do polityki fiskalnej nowej administracji.

Konrad Białas z TMS Brokers SA

Wczoraj USD tracił na wartości przez dwa komentarze z otoczenia Białego Domu sugerujące przesadna słabość innych walut. Najpierw Peter Navarro, doradca prezydenta USA ds. handlu, stwierdził, że Niemcy wykorzystują "rażąco niedowartościowane" EUR do bogacenia się kosztem USA i innych partnerów w UE. Potem sam Donald Trump zaatakował Chiny i Japonię za "granie rynkiem pieniężnym" i celową dewaluację.

Główny szok wynikający z obecnych komentarzy wiąże się z silnym zwrotem w polityce kursowej w porównaniu z dotychczas panującym zwyczajem. Mimo to dyskusyjnym jest, na ile efekt będzie trwały. W końcu, jeśli administracja Trumpa ma być wierna wszystkim swoim postulatom z kampanii wyborczej, w kolejce do realizacji czekają bodźce fiskalne pobudzające ożywienie gospodarcze, które będą wzmacniać USD. Na razie jednak rynek otrzymuje werbalne interwencje przy braku informacji o wdrażaniu reform fiskalnych. W krótkim terminie ryzykiem dla dolara pozostaje, że komentarze ze strony administracji Trumpa przełożą się na destabilizację innych klas aktywów USA (rynek długu, akcji), co pchnie dolara niżej.

Kluczowy będzie dolar?

Od ostatniego posiedzenia w grudniu, na którym zaostrzono retorykę, nie wydarzyło się absolutnie nic, co mogłoby skłonić członków Komitetu do zmiany nastawienia. Spore osłabienie dolara amerykańskiego w styczniu może sprawić nawet, że niektórzy członkowie Komitetu mogą być bardziej skłonni do podwyżek stóp procentowych niż wcześniej, szczególnie, że inflacja wzrosła w grudniu do poziomu 2.1 proc., co wskazuje na wypełnienie obydwu mandatów Fed.

............

Szefowa FED w grudniu wskazała, że zmiany w polityce fiskalnej mogą wpłynąć na prognozy w gospodarce, ale kluczowe dla Fed będzie to, w jaki sposób zaadresowany zostanie problem spadającego tempa wzrostu produktywności. Yellen podkreśliła, że chce pozostać na stanowisku do końca swojej kadencji, czyli do lutego 2018 r. Odżegnywała się również od chęci przegrzania gospodarki.

Uważamy, że podwyżki stóp procentowych będą się odbywały wolniej niż oczekuje rynek (4 do końca 2018 r.) i członkowie FOMC (6 do końca 2018 r.). W 2017 r. oczekujemy dwóch podwyżek, przy czym pierwszej z nich nie wcześniej niż w połowie roku. Naszym zdaniem dalsze umocnienie kursu USD skoryguje oczekiwania na podwyżki stóp w USA.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »