Reklama

Możliwa niewielka przecena złotego i stabilizacja polskich SPW

W nadchodzących dniach możliwa będzie niewielka przecena złotego, który jest zależny od globalnego sentymentu - oceniają ekonomiści. Dodają, że krótkoterminowy poziom równowagi dla polskiej 10-latki wyniesie 3,25 proc., a nadchodzące posiedzenie RPP nie powinno wpłynąć na polskie obligacje.

"Na gruncie analizy technicznej kurs EUR/PLN dotarł do dolnego ograniczenia, stąd początek nowego tygodnia przyniesie niewielką przecenę złotego. O dalszych losach zadecyduje sentyment globalny związany z retoryką posiedzenia Fed czy odczytami PMI w strefie euro" - napisali ekonomiści Banku Millennium.

"Nadal dostrzegamy istotną korelację pomiędzy umacniającym się dolarem a taniejącym złotym, z tego powodu rozpoczynający się tydzień będzie kolejnym, w trakcie którego zachowanie eurodolara będzie decydujące dla kierunku notowań polskiej waluty" - dodali.

Ich zdaniem, dolar w nadchodzących dniach może się osłabić.

Reklama

"Z uwagi na spodziewaną niewielką zmienność EUR/PLN, czynnikiem decydującym o notowaniach pary USD/PLN będzie sytuacja na rynku dolara. W naszej ocenie poziom 3,84 PLN za USD związany był z kumulacją kilku pozytywnych dla dolara czynników, które w najbliższych dniach nie powinny już wspierać amerykańskiej waluty" - napisali ekonomiści.

Rynek długu

"Dynamiczna zniżka rentowności 10-latki - dokonana dwa tygodnie temu, a motywowana w dużej mierze czynnikami krajowym tj. wykupami październikowej serii - wyczerpała w naszej ocenie potencjał do zniżki dochodowości SPW. Barierę 3,25 proc. uznajemy za dobrze odzwierciedlający krótkoterminowy poziom równowagi" - napisali ekonomiści Banku Millennium.

Ekonomiści Erste Group zwracają uwagę, że spread pomiędzy polską 10-latką a niemiecką zwiększył się przez tydzień i wynosi 278 pb, tyle ile średnio w ubiegłym miesiącu. Dodają, że posiedzenie RPP nie powinno mieć wpływu na polski rynek długu, ponieważ inwestorzy oczekują utrzymania stóp procentowych. Ekonomiści nie spodziewają się także, aby wtorkowe wybory w Stanach Zjednoczonych i czwartkowe posiedzenie Fed miało wpływ na polski rynek długu.

Innego zdania jest natomiast Mirosław Budzicki, strateg rynku długu PKO BP.

"Można powiedzieć, że w zeszłym tygodniu rentowności osiągnęły swoje maksimum, teraz nastąpiły korekty, które wspierają rynek i jest szansa na pogłębienie tego spadku. Jest kilka pozytywnych czynników dla polskich obligacji i jednym z nich jest RPP, która powinna podtrzymać umiarkowaną retorykę. Myślę, że komentarz rady będzie bardziej gołębi, wspierający spadek rentowności" - powiedział Mirosław Budzicki.

Budzicki spodziewa się, że krótkoterminowy poziom 2-latki wyniesie 1,50 proc., natomiast 10-latki 3,10 proc., nie wykluczyłby spadku nawet w okolice 3 proc. Średnioterminowo, na koniec roku prognozuje poziom rentowności 10-latki w okolicach 3,20 proc.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »