Reklama

Na razie nie ma szans na tańszy pieniądz

Obecny poziom stóp procentowych NBP może być bliski optymalnego, zaś do końca tego roku, a także w przyszłym, nie wystąpią przesłanki do obniżek stóp NBP - uważają ekonomiści z Banku Gospodarstwa Krajowego.

- Październikowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej zakończyło się, zgodnie z oczekiwaniami, bez zmiany stóp procentowych. Jednocześnie RPP dała wyraźny sygnał, że obecnie największym powodem do obaw jest kurs walutowy, co naszym zdaniem determinuje politykę monetarną na kolejne miesiące - napisali w raporcie ekonomiści z BGK.

Reklama

- Po pierwsze, Rada stwierdziła wyraźnie, że w obecne parametry polityki pieniężnej wbudowane są oczekiwania obniżenia się inflacji do poziomu celu NBP, prawdopodobnie w trakcie przyszłego roku. Oznacza to, że oczekiwane przez nas spadki inflacji CPI nie będą dla RPP niespodzianką i w konsekwencji nie doprowadzą do zwiększenia prawdopodobieństwa obniżek stóp procentowych. Po drugie, nasza prognoza kursu walutowego implikuje, że do końca roku nie będzie warunków, aby obniżać stopy procentowe - dodali.

- RPP podkreśliła wyraźnie, że deprecjacja złotego jest zagrożeniem dla inflacji, a interwencje na rynku walutowym są standardowym instrumentarium polityki pieniężnej zgodnie z wcześniej przyjętymi jej założeniami (co zapowiada więcej takich działań). Tak więc do końca roku stopy procentowe NBP pozostaną bez zmian - napisali ekonomiści z BGK.

Ich zdaniem przyjęta przez RPP strategia "wait and see" znajduje bardzo mocne uzasadnienie.

- Biorąc pod uwagę skalę panującej niepewności, trudno obecnie odważnie powiedzieć, że czynniki przemawiające za którymkolwiek z kierunków zmian polityki monetarnej pozwolą w najbliższym czasie na jednoznaczne rozstrzygniecie, w którą stronę stopy powinny się zmienić. Biorąc pod uwagę, że obecny poziom stóp może być bliski optymalnego, dużo więcej szkody może wyrządzić ruch stóp w niewłaściwym kierunku, wprowadzający zamieszanie w polityce pieniężnej, niż niewielkie odstępstwo od parametrów optymalnych z punktu widzenia potrzeb gospodarki - oceniają ekonomiści z BGK.

- W perspektywie przyszłego roku niepewność zapewne ulegnie ograniczeniu, jednak nie sądzimy, by znacząco zmieniły się perspektywy ekonomiczne. Ponieważ prognozujemy utrzymanie wzrostu gospodarczego (nawet, jeśli będzie niższy niż w bieżącym roku, to nadal solidny) i powrót inflacji w pobliże celu (i późniejszą stabilizację) sądzimy, że także w przyszłym roku nie wystąpią przesłanki do obniżek stóp - dodali.

- Ryzyka dla przedstawionej prognozy stóp w większości leżą po stronie rozluźnienia polityki pieniężnej. Wiążą się one z większą skalą spadku inflacji i pogłębieniem spowolnienia wzrostu gospodarczego. Ryzykiem o odmiennym kierunku są nadal zmiany w systemie podatkowym, które mogą wejść w życie na przełomie roku, gdyby ze względu na sytuację międzynarodową konieczne stało się szybsze niż zakładane obecnie obniżanie deficytu - dodali.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »