Reklama

Styczeń może okazać się zimny dla obligacji

W Skandynawii styczeń jest zwykle miesiącem, w którym należy unikać wychodzenia z domu, charakteryzującym się bardzo niskimi temperaturami, mroźnymi wiatrami i obfitymi opadami deszczu lub śniegu.

W tym roku być może podobnie trzeba będzie się zachować w odniesieniu do głównych obligacji, tj. unikać ich i je sobie odpuścić, ponieważ pod koniec 2017 roku widzieliśmy już kilka oznak świadczących o początkach bardziej optymistycznych nastrojów w kierunku potencjalnych zmian w warunkach niskiej rentownośći.

Reklama

Nie ma jednak pewności, że zmiany będą duże, a gdy spojrzymy wstecz, to w ciągu ostatnich ośmiu lat widać było, że rynek obligacji przewidujący wzrosty i charakteryzujący się krótkimi pozycjami zaczął być powszechnie postrzegany jako bardzo ryzykowny. Dlatego wciąż nie jestem zdecydowany, czy wszystko upchnąć do jednego kosza na krótkich pozycjach, ale myślę, że pod uwagę wziąć należy następujące czynniki, ponieważ rozpoczyna się deszczowy i pełen wichur styczeń.

Rosnąca inflacja

Chociaż inflacja wciąż jest na dość niskim poziomie, widać oznaki wskazujące na to, że inflacja na świecie zacznie rosnąć. W USA i Europie nadal trudno jest dostrzec wyraźną zmianę trendów, ale na przykład w Japonii zaczynamy odnotowywać przyzwoite dane dotyczące inflacji (1% w grudniu wobec oczekiwanego 0,6%), a nie jest to związane jedynie z wyższymi ostatnio cenami energii.

Mimo iż przez cały rok nie było żadnej presji inflacyjnej, to nastroje w USA i Europie zaczęły się zmieniać, ponieważ wyraźnie widać, że w niektórych krajach i sektorach brakuje obecnie pracowników, i dlatego już teraz odnotowujemy pierwsze oznaki powstających przeszkód i presji cenowej.

Wyższe ceny towarów zwiększają presję

Duże spadki cen ropy w 2015 i 2016 roku miały ogromny wpływ na presję inflacyjną i przez kilka lat były katalizatorem scenariusza z niską rentownością i niską inflacją. Pamiętajmy, że pięcioletni okres cen ropy naftowej dochodzących do około 100 USD i pikujących do 25 USD, czyli jednej czwartej ceny z poprzednich 5 lat, dobiegł raczej końca. To był ogromny przełom w grze na rynkach obligacji, który przedłużył zwyżkę o kolejne dwa lata.

Obecnie ceny ropy rosną do poziomów powyżej 60 USD i pomimo naszego własnego przekonania, że poziom głównego oporu może być nieco wyżej, obecne ceny ropy wraz z wyższymi ogólnymi cenami towarów zapewniają dodatkową presję na wzrost inflacji i rentowności.

Efekty luzowania ilościowego

Byliśmy już świadkami, jak globalne luzowanie ilościowe częściowo znika z rynku, ale jak na razie pozostaje to bez większego wpływu. Zwłaszcza europejskie poziomy rentowności są nadal bardzo niskie, co w wielu aspektach wynika z ciągłego kupowania obligacji przez Europejski Bank Centralny.

Należy pamiętać o bezpośrednim wpływie po pierwszych oznakach rzeczywistego luzowania ilościowego ze strony EBC. Niemniej jednak kolejnym, bardziej nieznanym ryzykiem w ogonie rozkładu jest fakt, iż wielu posiadaczy obligacji jest "leniwych" w tym sensie, że powstało wiele instytucjonalnych transakcji "carry trade" i nikt ich tak naprawdę nawet nie tknął, ponieważ inwestorzy czekają, aż pojawi się całe nowe środowisko inwestycyjne.

Tak więc nieuchronny strach przed wyższymi poziomami rentowności po prostu nie wystarczy, aby przerazić kogokolwiek, aby z tych transakcji zrezygnował. Mimo bardzo niskiego stosunku ryzyka do zysku brak lepszych alternatyw sprawia, że inwestorzy nadal się ich trzymają, co może doprowadzić do szybkich ruchów w późniejszym terminie, gdy dla wszystkich oczywistym wyborem okaże się ucieczka. W nadchodzących miesiącach EBC ma do podjęcia wiele decyzji.

Jak już wspomniano, wilk płaczący nad wyższymi poziomami rentowności to podejście nie bez powodu stosowane przez analityków od niemalże dekady. Nadal istnieją czynniki, które mogą wejść do gry i spowodować zatrzymanie wzrostu rentowności. Należy m.in. zwrócić uwagę na:

- Rozwój sytuacji w Azji, ponieważ jedna trzecia oczekiwanego globalnego wzrostu będzie pochodzić z Chin, a cały region ma obecnie dla światowej gospodarki kluczowe znaczenie.

- Rozwój technologiczny może zatrzymać oczekiwaną ścieżkę inflacji, ponieważ automatyzacja i technologie w niektórych sektorach przyczyniają się do obniżania presji cenowej, gdy miejsca pracy są zastępowane robotami. Dojdzie do tego w perspektywie średnioterminowej.

- Czynnikiem krótkoterminowym jest silniejsze euro, ponieważ w najbliższej przyszłości waluta ta może EBC przeszkodzić w podejmowaniu jakichkolwiek decyzji dotyczących luzowania ilościowego i spowodować zanikanie jastrzębiego nastawienia, a tym samym przyczynić się do zatrzymania wzrostu zysków.

Simon Fasdal, dyrektor ds. handlu instrumentami dłużnymi

Rekordowy rok na rynku obligacji korporacyjnych Zgodnie z przewidywaniami, mijający rok sypnął rekordami na rynku publicznych emisji obligacji. Oto wybór najciekawszych statystyk. 1,849 mld zł Tyle wyniosła wartość publicznych emisji obligacji przeprowadzonych na podstawie prospektu emisyjnego i adresowanych do inwestorów indywidualnych. To o 21,6 proc. więcej niż w 2016 r. 31 publicznych emisji Tyle razy oferowano inwestorom indywidualnym udział w publicznych emisjach obligacji w 2017 r. To o dwie mniej niż przed rokiem. 8 emisji Tyle razy wychodził do inwestorów Getin Noble Bank, a każda z jego ofert kończyła się redukcją zapisów. Łącznie bank pozyskał z nich 334 mln zł. Żaden inny emitent nie oferował obligacji tak regularnie. 400 mln zł Tyle pozyskał z publicznych emisji PKN Orlen w 2017 r. To największa wartość emisji przeprowadzona przez pojedynczego emitenta w mijającym roku. Historyczny rekord także należy do Orlenu, który w ciągu 12 miesięcy w latach 2013/14 pozyskał z publicznych emisji obligacji 1 mld zł. 1,691 mln zł To średnia wartość złożonego zapisu w publicznej emisji obligacji podporządkowanych przeprowadzonej przez Alior Bank. Nigdy wcześniej średnia wartość zapisu nie była tak wysoka. Przyczyną był wyjątkowo wysoko ustawiony próg minimalnego zapisu na obligacje - aż 400 tys. zł - co wykluczyło drobnych inwestorów z udziału w emisji. 3,07x Do emisji Alior Banku należy też rekord pod względem wartości złożonych zapisów względem wartości oferowanych papierów. Zapisy przekroczyły ofertę 3,07x. Inaczej - bank oferował papiery warte 150 mln zł, a inwestorzy zapisali się na obligacje za 461,6 mln zł. 130 z nich nie przydzielono żadnej obligacji! 1197 inwestorów Tylu złożyło zapisy na obligacje Giełdy Papierów Wartościowych. Żadna inna emisja nie przyciągnęła większej ich liczby. Emisja GPW miała miejsce między Nowym Rokiem, a świętem Trzech Króli i trwała tylko dwa dni. Rekord frekwencji należy do drugiej publicznej emisji Orlenu z 2013 r., w której udział wzięło 2027 inwestorów. 24 inwestorów... ... na 1 mln zł emisji obligacji. Taki wskaźnik udało się uzyskać funduszowi MCI.PrivateVentures w obydwu emisjach publicznych przeprowadzonych w tym roku. To największe zagęszczenie inwestorów na 1 mln zł emisji obligacji. Przed rokiem rekord ustanowił PCC Rokita z wynikiem 29 inwestorów na 1 mln zł emisji. 118,5 mln zł To wartość tzw. małych emisji publicznych (przeprowadzanych na podstawie memorandów informacyjnych) organizowanych w 2017 r. Rok wcześniej było to 69,725 mln zł. Z siedemnastu tego typu ofert tylko cztery (i2 Development, Uniserv-Piecbud, Vivid Games i Benefit Partners) zakończyły się pełnym powodzeniem. Dwie oferty zakończyły się fiaskiem, a jeden z emitentów pozyskał 245 tys. zł wobec planowanych 5 mln zł. 6,81 proc. A dokładniej 5 pkt proc. ponad WIBOR 6M - tyle zaoferował inwestorom Getin Noble Bank w trzech pierwszych tegorocznych emisjach obligacji. W żadnej innej emisji przeprowadzanej na podstawie prospektu nie zaoferowano inwestorom tak wysokiej marży. Nie tylko w tym roku. Wcześniej również nie proponowano inwestorom równie wysokiej marży, choć oprocentowanie na stałym poziomie potrafiło być wyższe. 11 proc. zaoferował inwestorom Gant w sierpniu 2012 r. 0,95 pkt proc... ... ponad WIBOR 6M. To z kolei najniższe oprocentowanie zaoferowane inwestorom w publicznej emisji obligacji. Mimo to, siedmioletnie obligacje Giełdy rozeszły się jak świeże bułeczki. Emisja warta 60 mln zł przyciągnęła zapisy na 164 mln zł. 8 lat Taki okres wykupu zaproponował inwestorom Alior Bank. To najdłuższa zapadalność jaką kiedykolwiek zaoferowano inwestorom w emisji publicznej (w 2016 r. ośmioletnie obligacje uplasował również Alior Bank). Bank ma jednak prawo do wcześniejszego wykupu obligacji. Nie licząc banków, obligacje o najdłuższym okresie do wykupu oferował PCC Rokita (sześć lat w tym roku, ale w poprzednim nawet siedmioletnie). 0 zł Mimo ważnych prospektów emisyjnych ani Kruk, ani Victoria Dom nie zdecydowały się na zaoferowanie inwestorom obligacji w ramach ofert publicznych. 300 mln zł Tyle pozyskał z emisji obligacji Echo Investment. Był to jedyny program publicznych emisji, który został w całości rozpoczęty i zakończony w 2017 r. 3 Tylu pojawiło się debiutantów na rynku publicznych emisji. W ofertach na podstawie prospektu po raz pierwszy obligacje oferowały GetBack, MCI.PrivateVentures oraz Kredyt Inkaso. 3 mld zł Tyle wyniosła wartość złożonych zapisów w publicznych emisjach obligacji przeprowadzanych na podstawie prospektów emisyjnych w 2017 r. To prawie 100 mln zł na jedną emisję i... 213 tys. zł na jednego inwestora. 2018 rok Publiczne emisje obligacji, które mogą być realizowane w przyszłym roku warte są 3,6 mld zł i nie uwzględniają pojawienia się nowych - dziś jeszcze nie znanych - emitentów, choć zapewne nie wszystkie zadeklarowane obecnie programy zostaną zrealizowane w pełnej wysokości. Niemniej, możemy oczekiwać dalszego wzrostu wartości rynku i wielu ciekawych emisji. Przytaczane dane pochodzą z archiwów serwisu Obligacje.pl Jan Karczewski, ekspert Domu Maklerskiego Michael/Ström
Dowiedz się więcej na temat: obligacje korporacyjne | obligacje | stopy procentowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »