Reklama

Szybki szacunek* wskaźnika cen konsumpcyjnych za grudzień 2017 r.

W grudniu 2017 roku ceny towarów i usług konsumpcyjnych były wyższe niż przed rokiem w tym samym czasie o 2 procent - wynika z szybkiego szacunku, który opublikował Główny Urząd Statystyczny. W listopadzie inflacja liczona rok do roku wyniosła 2,5 procent. Ostateczne dane za grudzień będą opublikowane 16 stycznia.

Ekonomiści ankietowani przez PAP prognozują, że wskaźnik spadł do 2,1 proc. rdr z 2,5 proc. w listopadzie.

Analitycy ING Banku - spodziewaliśmy się spadku dynamiki z 2,5 proc. r/r do 2 proc. r/r spowodowanego głównie niższymi cenami paliw i żywności. Inflacja bazowa pozostanie w naszej ocenie stosunkowo słaba (0,9 proc. r/r).

Oczekujemy dalszych spadków CPI na początku przyszłego roku - brak podwyżek cen regulowanych (elektryczności, gazu) oraz wygaszanie wysokiej dynamiki cen żywności (m.in. na skutek efektów bazy statystycznej) zepchną w naszej ocenie wskaźnik CPI bliżej dolnej granicy celu NBP (do poziomu ok. 1,7 proc. r/r).

Reklama

Analitycy DM PKO BP

Oczekujemy, że pokażą one wyraźne osłabienie dynamiki cen żywności oraz paliw (ze względu na silne efekty wysokiej bazy statystycznej z przełomu 2016-2017), a także lekki spadek inflacji bazowej (PKO: 0,8% r/r, konsensus: 0,9% r/r).

Dane z rynków hurtowych oraz wskaźniki koniunktury sugerują miesięczny wzrost cen żywności, ale (według naszych obliczeń) jest on niższy od wzorca sezonowego za sprawą wygasania/odwracania się jednorazowych efektów wzrostu cen masła i jaj z wcześniejszych miesięcy.

Grudzień jest pierwszym z trzech miesięcy niższej dynamiki inflacji (wywołanej głównie efektami bazy statystycznej). Nie wykluczamy, że w okresie styczeń-luty inflacja CPI spadnie przejściowo poniżej 2,0%, aby wrócić do trendu wzrostowego począwszy od marca. Duże znaczenie będzie miał wpływ ubiegłorocznych zmian regulacyjnych na zachowania cenowe krajowych dostawców (w szczególności mediów), a także trwałość utrzymywania się podwyższonych cen ropy naftowej w połączeniu z notowaniami PLN.

Uważamy, że w dalszej części roku na znaczeniu będzie zyskiwać inflacja bazowa, która powinna stać się głównym motorem wzrostu dynamiki cen ogółem, za sprawą zarówno presji kosztowej, jak i popytowej. Jednocześnie, silne efekty wysokiej bazy statystycznej obniżą dynamikę inflacji CPI w drugiej połowie 2018 wobec szczytu, który zostanie osiągnięty na przełomie czerwca i lipca (ok.

2,9% r/r). Nie spodziewamy się, aby inflacja bazowa przekroczyła poziom 2,0% wcześniej niż

na jesieni 2018, wobec czego podtrzymujemy naszą prognozę, że Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się na podwyżkę stóp najwcześniej w listopadzie 2018 (jedna z kolejnych projekcji inflacyjnych NBP). Nie oznacza to, że już wcześniej nie pojawią się pierwsze wnioski o podwyżkę stóp składane przez jastrzębich członków Rady.

- - - - -

Ceny detaliczne w Polsce będą w 2018 roku wyższe przeciętnie o 1,5-2,5 proc. - wynika z prognoz Banku BGŻ BNP Paribas.

Skala podwyżek będzie mniej odczuwalna w porównaniu do 2017 roku, kiedy średnio w roku ceny żywności wzrosły o ok. 4,5 proc. W porównaniu do lat 2013-2016, gdy żywność drożała przeciętnie o zaledwie 0,1 proc. rocznie, wzrost cen utrzyma się na wysokim poziomie. Biorąc jednak pod uwagę przyspieszenie wzrostu wynagrodzeń, sytuacja konsumentów w 2018 roku nie ulegnie pogorszeniu.

W 2018 roku największy wzrost cen spodziewany jest w odniesieniu do owoców i warzyw. W pierwszej połowie roku będą one sezonowo rosły, przy czym prawdopodobnie silniej niż zazwyczaj o tej porze ze względu m.in. na znaczny spadek krajowych zbiorów jabłek oraz spadek ich produkcji w Unii. Wzrosty cen mogą być potęgowane utrudnieniami związanymi z przechowywaniem owoców i warzyw.

Produkty mleczarskie oraz pieczywo i produkty zbożowe będą jedynie nieznacznie droższe, o ok. 1-2 proc., niż średnio w 2017 roku.

- W ostatnich miesiącach, ze względu na odbudowę podaży mleka u największych eksporterów, na giełdach światowych obserwowaliśmy spadki cen produktów mleczarskich, których skutki, w polskich sklepach będą widoczne w pierwszych miesiącach 2018 roku. W związku z tym, dynamika wzrostu cen w skali rocznej będzie się osłabiać, a w drugiej połowie roku ceny niektórych artykułów mogą być niższe od notowanych w analogicznych miesiącach 2017 roku - mówi Marta Skrzypczyk, dyrektor Departamentu Analiz Sektorowych i Rynków Rolnych w Banku BGŻ BNP Paribas.

Pieczywo nieznacznie droższe, więcej zapłacimy za drób i wołowinę

Wysokie zapasy zbóż na rynku globalnym powodują, że mimo problemów z jakością ziarna w Polsce, jego ceny w skupie są o kilka procent wyższe niż rok wcześniej. Tym samym po stronie surowcowej istnieje presja na wzrost cen pieczywa i innych produktów zbożowych, ale nie jest ona silna. W 2018 roku droższy będzie także drób ze względu na oczekiwany wzrost eksportu, a także popytu krajowego. Wzrosnąć mogą również ceny wołowiny. Z kolei tańsza będzie wieprzowina, co wynika ze spadku cen skupu na rynku unijnym, a tym samym w Polsce, co jest konsekwencją zmniejszenia zakupów produktów wieprzowych ze strony Chin.

Jaja będą stopniowo tanieć

Ciekawie przedstawia się sytuacja na rynku jaj. Średnioroczne ceny jaj konsumpcyjnych będą wprawdzie wyższe w porównaniu z 2017 r., niemniej w kolejnych miesiącach nadchodzącego 2018 roku będą się one stopniowo obniżały i na koniec roku mogą być o kilkanaście procent tańsze niż w grudniu 2017 roku.

Za cukier zapłacimy nawet o 30 proc. mniej

Zdecydowanie tańszy niż przeciętnie w 2017 r. będzie cukier. Zniesienie limitu kwot produkcji cukru w Unii Europejskiej przyczyniło się do zwiększenia produkcji we Wspólnocie. Przez większą część 2017 roku ceny tego produktu w sklepach były stosunkowo wysokie, tak więc zasięg obniżek w skali roku może wynieść nawet 30 proc.

Za masło wciąż zapłacimy więcej

Oleje i tłuszcze potanieją ze względu na niższe ceny masła. Trzeba jednak pamiętać, że masło w 2017 roku drożało przede wszystkim w drugiej połowie roku. Zatem jego ceny w pierwszej połowie 2018 roku, nawet mimo obniżek, będą wyższe niż przed rokiem.

Na chwilę obecną, w przypadku większości produktów spożywczych, nie ma wyraźnych przesłanek do wzrostu cen detalicznych związanych z drożejącym surowcem. Szereg innych czynników sprawi jednak, że żywność pozostanie relatywnie droga. Przede wszystkim może być to wynikiem dynamicznie rosnących jednostkowych kosztów pracy.

Prawdopodobnie wzrosną również, wprawdzie w mniejszym stopniu, koszty związane z transportem i energią. Dużym czynnikiem niepewności, mającym kluczowe znaczenie w kształtowaniu się cen żywności w drugiej połowie roku, jest wysokość zbiorów zbóż, rzepaku oraz owoców i warzyw w 2018 roku, a także ewentualne rozprzestrzenianie się chorób zwierzęcych.

- - - - -

Ekonomiści PKO BP: Początek oczekiwanego dołka inflacji

Grudzień to pierwszy z trzech miesięcy niższej dynamiki inflacji. W rezultacie w kolejnych dwóch miesiącach inflacja może spaść przejściowo poniżej 2,0 proc. - ocenili ekonomiści PKO BP w komentarzu do wtorkowych danych GUS dot. inflacji w grudniu 2017 r.

Jak podał we wtorek Główny Urząd Statystyczny w tzw. szacunku flash, inflacja w grudniu wyniosła w ujęciu rocznym 2,0 proc., zaś miesiąc do miesiąca 0,2 proc. Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w grudniu wzrosły zatem o 2,0 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny wzrosły o 0,2 proc. - wskazał GUS.

Według ekonomistów PKO BP, grudzień jest pierwszym z trzech miesięcy niższej dynamiki inflacji, wywołanej głównie efektami bazy statystycznej. "W rezultacie nie wykluczamy, że w trakcie kolejnych dwóch miesięcy inflacja spadnie przejściowo poniżej 2,0 proc., aby wrócić do trendu wzrostowego począwszy od marca" - napisali. Jak dodali, duże znaczenie będzie miał wpływ ubiegłorocznych zmian regulacyjnych "na zachowania cenowe krajowych dostawców (w szczególności mediów), a także długotrwałość utrzymywania się podwyższonych cen ropy naftowej".

Jak podkreślili ekonomiści, ostateczne dane oraz struktura grudniowej inflacji zostaną opublikowane 15 stycznia. "Oczekujemy, że pokażą one wyraźne osłabienie dynamiki cen żywności oraz paliw (ze względu na silne efekty wysokiej bazy statystycznej z przełomu ubiegłego roku), a także lekki spadek inflacji bazowej (PKO: 0,8 proc. r/r, konsensus: 0,9 proc. r/r)" - ocenili. Dodali, że dane z rynków hurtowych oraz wskaźniki koniunktury sugerują dalszy wzrost dynamiki cen żywności. "Niemniej, według naszych obliczeń, jest on niższy od wzorca sezonowego za sprawą wygasania/odwracania się jednorazowych efektów wzrostu cen masła i jaj z wcześniejszych miesięcy" - wskazali.

W ocenie ekspertów w dalszej części roku na znaczeniu będzie zyskiwać inflacja bazowa, która powinna stać się "głównym motorem wzrostu dynamiki cen, za sprawą zarówno presji kosztowej (głównie), jak i popytowej". "Jednocześnie, silne efekty wysokiej bazy statystycznej obniżą, naszym zdaniem, dynamikę inflacji w drugiej połowie roku wobec szczytu, który zostanie osiągnięty na przełomie czerwca i lipca (ok. 2,9 proc. r/r)" - wskazali w komentarzu.

Ekonomiści PKO BP nie spodziewają się, aby inflacja bazowa przekroczyła poziom 2,0 proc. wcześniej niż jesienią 2018 roku. "Podtrzymujemy naszą prognozę, że Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się na podwyżkę stóp najwcześniej w listopadzie 2018 r." - ocenili.

Inflacja, bezrobocie, PKB - zobacz dane z Polski i ze świata w Biznes INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »