"Koniec goverment shutdown w USA nie oznacza wzrostu optymizmu wokół Wall Street, czy dolara. Wręcz odwrotnie. Czy wpływ na to miały słowa rzeczniczki Białego Domu, że niektóre zaległe odczyty nigdy nie zostaną opublikowane, co de facto zaburzy analizę i pozostawi nadal niejasny obraz gospodarki?" - pytał w popołudniowym komentarzu Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ, zwracając uwagę na osłabienie amerykańskiej waluty.
"Wydarzenia na rynkach finansowych w tym tygodniu związane są z zakończeniem najdłuższego w Stanach Zjednoczonych zamknięcia administracji rządowej, które dość paradoksalnie przełożyło się na osłabienie dolara. Amerykańska waluta traci, bo rynek spodziewa się, że publikowane dane makroekonomiczne, które zaczną ponownie się ukazywać wskażą, że w grudniu jest potrzebna obniżka stóp procentowych przez Fed" - stwierdził z kolei w komentarzu dla Polskiej Agencji Prasowej Rafał Sadoch, analityk BM mBanku.
Stopy procentowe w USA. Co zrobi Fed?
Analitycy podkreślają, że słabszy dolar to szansa dla złotego, który zyskuje w wyniku globalnego zamieszania w wycenie amerykańskiej waluty. Wiele wskazuje na to, że Fed - w przypadku słabszych danych z rynku pracy - zdecyduje się na obniżkę stóp procentowych.
W czwartek Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał szybki szacunek PKB Polski za III kw. 2025 r. Z danych GUS wynika, że PKB wzrósł o 3,7 proc. rdr wobec wzrostu o 3,3 proc. rdr w II kw. 2025 r. W ujęciu kwartał do kwartału PKB w III kw. wzrósł o 0,8 proc., po wzroście o 0,8 proc. kdk kwartał wcześniej. Motorem wzrostu pozostawała konsumpcja.














