Reklama

Złoty mocniejszy po produkcji i ZEW; może jeszcze zyskać

Złoty zyskał na wtorkowej sesji wobec euro, ten ruch wynikał ze znacznie lepszych od oczekiwań odczytów indeksu ZEW oraz krajowych danych o produkcji, które mogą wspierać członków RPP opowiadających się za zakończeniem cyklu rozluźniania polityki pieniężnej.

- Dzisiaj kwotowania złotego zaczęły się na poziomach wczorajszego zamknięcia czyli w okolicy 4,19 za euro. Po odczycie indeksu ZEW, który okazał się znacznie bardziej optymistyczny od oczekiwań, złoty zaczął się umacniać, kolejnym wsparciem dla złotego były relatywnie dobre dane o produkcji. Ten dosyć dobry odczyt może spowodować, że do dalszego cięcia stóp procentowych na posiedzeniu w marcu już nie dojdzie - podsumował wtorkową sesję w rozmowie z PAP Marek Cherubin, diler walutowy.

Reklama

- W tym tygodniu ruch na złotym może się odbywać jako wypadkowa dzisiejszych danych z naszej i niemieckiej gospodarki, więc możliwe, że będzie widzieli jakieś umocnienia złotego - dodał.

Wtorkowy raport ZEW pokazał, że indeks mierzący oczekiwania tych grup co do wzrostu gospodarczego Niemiec, wzrósł aż do 48,2 pkt. z 31,5 pkt. miesiąc wcześniej.

Zaufanie niemieckich analityków i inwestorów instytucjonalnych okazało się w lutym 2013 r. dużo lepsze niż oczekiwali ekonomiści.

GUS podał, że produkcja przemysłowa w styczniu wzrosła o 0,3 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosła o 5,4 proc.

Analitycy ankietowani przez PAP spodziewali się spadku produkcji o 3 proc. rdr oraz jej wzrostu o 3,0 proc. mdm.

Zdaniem dilera dla złotego istotne będą kolejne dane makroekonomiczne z polskiej gospodarki i ich wpływ na decyzję RPP.

- Zobaczymy czy kolejne dane potwierdzą to oczekiwanie na przerwę albo zakończenie cyklu obniżek i obserwację sytuacji, o której wspominali niektórzy członkowie Rady - powiedział Cherubin.

Dług umiarkowanie słabiej

Rynek długu zareagował na dane o produkcji lekkim osłabieniem, inwestorzy zastanawiają się czy kolejne dane z gospodarki dadzą argumenty do przerwy w obniżkach stóp procentowych.

- Mamy trochę słabszy rynek za sprawą lepszych od oczekiwań danych. To co pokazała produkcja nie jest jakąś radykalną poprawą, stąd reakcja rynku była umiarkowana - powiedział Bartłomiej Wit, szef dilerów SPW w ING BSK.

- Istotne będą kolejne dane, takie jak np. sprzedaż detaliczna i komentarze do nich ze strony RPP - dodał.

Jego zdaniem produkcja za styczeń może dać argumenty zarówno zwolennikom przerwy w cięciu stóp procentowych, jak i osobom opowiadającym się za dalszym luzowaniem.

- Dzisiejsze dane mogą być interpretowane na swoją korzyść zarówno przez "gołębich", jak i "jastrzębich" członków Rady. Ci pierwsi będą wskazywali, że poprawa jest efektem pewnych przesunięć z grudnia i dane nadal oscylują na poziomie zera, a drudzy będą mówili, że to sygnał pewnej poprawy sytuacji w gospodarce - uważa Wit.

- Dlatego istotne będzie co się wyłoni z kolejnych danych. Trzeba również pamiętać, że inflacja obniża się dosyć szybkim tempie - dodał.

         wtorek  wtorek  poniedz.
          16.20    9.30     15.50
EUR/PLN  4,1687  4,1887    4,1893
USD/PLN  3,1183  3,1371    3,1413
EUR/USD  1,3364  1,3350    1,3334
OK0715     3,40    3,38      3,38
PS0418     3,55    3,52      3,52
DS1023     4,02    4,01      4,01
Dowiedz się więcej na temat: ZEW | ze | 'Ruch' | złoty | produkcje | "Ruch" | waluty | ten

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »