Reklama

Złoty powraca do 4,00 zł za euro

Rynki finansowe zareagowały pozytywnie na przyjęte w nocy z niedzieli na poniedziałek porozumienie w sprawie utworzenia stałego mechanizmu pomocy dla krajów strefy euro. W Polsce umocnił się złoty, a WIG20 wzrósł o ponad 5 proc.

Porozumienie zawarto w nocy z niedzieli na poniedziałek. Jego wartość sięgnie nawet 750 mld euro, uwzględniając udział Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Europejski Bank Centralny ogłosił jednocześnie, że w razie konieczności będzie skupował na rynku wtórnym obligacje krajów, które mają trudności z finansowaniem swojego zadłużenia. Pozwoli to na utrzymanie w ryzach rentowności obligacji państw strefy euro, które zmagają się z wysokimi deficytami budżetowymi.

Rynki finansowe i giełdy zareagowały w poniedziałek pozytywnie na przyjęty pakiet. Umocniła się polska waluta. O ile w czwartek 1 euro kosztowało 4,17 zł, to w poniedziałek ok. godz. 10 było to 3,99 zł, a ok. godz. 16 - 4,02 zł. W przypadku kursu złotego do dolara było to odpowiednio: 3,29 zł, 3,06 zł i 3,12 zł.

Reklama

Indeks WIG20 poniedziałkową sesję zamknął 5,19 proc. wzrostem, a WIG 4,69 proc. wzrostem.

Dzięki przyjętemu mechanizmowi w poniedziałek rosną też kontrakty na indeksy amerykańskie. Kontrakty na S&P 500 rosną o 4,42 proc. do 1.155,1 pkt. Dow Jones Industrial Average futures zwyżkują o 3,7 proc. do 10.712 pkt. Nasdaq-100 futures idą w górę o 4,0 proc. do 1.922,5 pkt.

Według analityka-maklera z Domu Maklerskiego TMS Brokers Michała Fronca, opracowanie pakietu pomocowego przez władze europejskie zostało bardzo optymistycznie przyjęte przez inwestorów. Efektem są duże wzrosty na giełdach.

"Spośród spółek wchodzących w skład indeksu krajowych blue chipów najsilniej na wartości zyskują akcje banków. Widać, że potencjał do wzrostów nie został jeszcze wyczerpany, gdyż napływ dobrych informacji na rynek ciągle spotyka się z silną reakcją strony popytowej" - zwrócił uwagę Fronc.

Główny ekonomista banku Citi Handlowy Piotr Kalisz powiedział, że pakiet pomocowy jest znacznie większy niż potrzeby finansowania długu Portugalii, Irlandii oraz Hiszpanii w ciągu najbliższych trzech lat. Szacowane są one na łączną kwotę 540 mld euro.

"Biorąc to pod uwagę oczekujemy, że jego przyjęcie przyczyni się do złagodzenia napięć na rynkach finansowych" - uważa Kalisz. Zaznaczył jednak, że ponieważ pomoc będzie relatywnie wysoko oprocentowana (ok. 5 proc.), ryzyko restrukturyzacji długu Grecji - oraz potencjalnie innych krajów - może się utrzymać.

Zdaniem ekonomistów z banku Raiffeisen, wrażenie na inwestorach może robić również szybkość i zdecydowanie w działaniach europejskich przywódców. "W tym momencie do pełni szczęścia potrzeba jeszcze przedstawienia przez kraje z nadmiernym poziomem długu publicznego przekonującej ścieżki jego obniżenia w kolejnych latach, co zapowiadane jest jeszcze na maj" - napisali w komentarzu. Według nich, w krótkim terminie weekendowe wydarzenia będą "z pewnością pozytywne dla sentymentu wobec euro". Uspokojenie inwestorów zwiększy ich apetyt na ryzyko, co wesprze także polską walutę.

Optymistycznie do perspektywy umocnienia złotego odnoszą się też analitycy banku Credit Suisse. Ich zdaniem, w horyzoncie trzech miesięcy kurs złotego wobec euro wyniesie 3,80, a w perspektywie 12 miesięcy na 3,70.

Na Europejski Mechanizm Stabilizacyjny o wartości 500 mld euro składają się dwa elementy. 60 mld euro zapewnić ma Komisja Europejska dzięki pożyczkom na rynkach kapitałowych, gwarantowanym z niewykorzystanych funduszy w wieloletnich ramach budżetowych UE. Kolejne 440 mld euro to pożyczki i gwarancje kredytowe, udzielane krajowi w potrzebie przez inne kraje strefy euro - powiedziała hiszpańska minister finansów Elena Salgado po zakończeniu zwołanego w pilnym trybie spotkania ministrów finansów "27". Hiszpania przewodniczy w tym półroczu pracom UE.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) udostępni 220-250 mld euro, co oznacza, że cały bezprecedensowy pakiet, który ma dać dowód determinacji UE w przeciwdziałaniu kryzysowi fiskalnemu, może sięgnąć 750 mld euro w ciągu trzech lat - dodała Salgado.

Zdaniem ekonomistów BPH, utworzenie europejskiego funduszu stabilizacyjnego o wartości 750 mld EUR, decyzja EBC o interwencjach na rynku papierów dłużnych oraz ponowne uruchomienie swapów walutowych zapewniających dostęp do USD powinny uspokoić sytuację rynkową. "Bezprecedensowe i szeroko zakrojone działania UE i EBC na rzecz stabilizacji europejskiego sytemu finansowego powinny przynajmniej w krótkim okresie spowodować spadek napięć na rynkach. W efekcie należy się spodziewać umocnienia EUR oraz powrotu złotego w okolice 4,00/EUR" - napisali w porannym biuletynie ekonomiści BPH.

Rynek spodziewa się, że na rynku FI w poniedziałek wzrosną ceny papierów dłużnych. "Wraz z umocnieniem złotego powinniśmy być więc dziś świadkami spadków rentowności wzdłuż całej krzywej" - dodano w biuletynie.

KOMENTARZ

Plan Brukselki: potężne pieniądze i mgliste oszczędności

Główny ekonomista Domu Maklerskiego X-Trade Brokers Przemysław Kwiecień uważa, że jeśli program brukselski rzeczywiście przyczyni się do uspokojenia nastrojów, to straty, które poniosły w ubiegłym tygodniu euro i złoty, powinny być odrobione. Tempo odzyskiwania wartości przez te waluty będzie - według niego - prawdopodobnie niższe od szybkości ponoszonych strat. Pod koniec minionego tygodnia stało się jasnym, iż problem grecki stał się problemem europejskim. Zatwierdzenie ustaw oszczędnościowych przez grecki parlament i pomocy przez niemiecki jeszcze miesiąc temu mogło zaowocować uspokojeniem nastrojów rynkowych - przynajmniej na jakiś czas. Tymczasem rynek spekulował już o problemach innych krajów i stało się jasnym, iż potrzebne będzie kompleksowe rozwiązanie. To, co już w trakcie azjatyckiego handlu zaproponowali europejscy politycy, MFW i EBC z pewnością przeszło oczekiwania rynku. Kraje strefy euro (zapewne głównie Niemcy i Francja) wyasygnują 60 mld EUR na bieżące problemy z finansowaniem któregokolwiek z krajów strefy, zaś w dalszej kolejności stworzą fundusz płynnościowy na kwotę 440 mld EUR. Do tego MFW dołoży 250 mld EUR (tę decyzję można traktować jako swoiste zaangażowanie USA w program, zwłaszcza w połączeniu z linią swapową Fed), a EBC będzie interweniował na rynku rządowego długu. Głównym krótkoterminowym celem interwencji jest niedopuszczenie do efektu domina, który wpędził globalną gospodarkę w recesję po upadku banku Lehman Brothers. Pierwsze reakcje rynku są pozytywne, jednak tak było już wcześniej, kiedy ogłaszano pierwsze propozycje pomocy dla Grecji. To, czy pozytywna reakcja będzie trwała zależy od elementu, o którym na razie wiemy najmniej. W ramach uzgodnień, Hiszpania i Portugalia zobowiązały się do cięć budżetowych. Rynek jednak szybko będzie chciał poznać szczegóły tych propozycji i widzieć ich implementację. Dopiero przekonanie, że kraje z grupy PIIGS rzeczywiście są zdeterminowane aby obniżyć swoje zadłużenie da szansę na trwałe rozwiązanie problemu.

Euro zyskuje, szansa dla złotego

Pierwszą reakcją notowań pary EURUSD na program jest przedłużenie piątkowych wzrostów i przełamanie krótkoterminowego oporu na poziomie 1,2820. Para nadal pozostaje w kanale spadkowym i właśnie test górnej jego granicy może z technicznego punktu widzenia powiedzieć nam więcej o notowaniach w dłuższej perspektywie. Test może mieć miejsce w okolicach 50-61,8% zniesienia ostatniej fali z interwału tygodniowego, co odpowiadałoby poziomom 1,3160 i 1,3310. Poranny poniedziałkowy handel przynosi silne umocnienie złotego. Polska waluta straciła wyraźnie w trackie ostatnich dwóch tygodni wyłącznie ze względu na ucieczkę krótkoterminowego kapitału do dolara. Jeśli program brukselski rzeczywiście przyczyni się do uspokojenia nastrojów, straty te (zwłaszcza wobec euro) powinny być odrobione, choć zapewne nie w tym tempie, w którym zostały poniesione.

Sprawdź bieżące notowania walut na naszych stronach

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »