"Konferencja prezesa NBP nie przynosi jak dotąd przełomowych stwierdzeń i stanowisk - ruch na stopach argumentowany jest perspektywami niższej inflacji w ramach projekcji NBP. Jako ryzyka wskazywany jest system ETS2 czy ceny usług" - tak trakcie czwartkowej konferencji prezesa NBP komentował wydarzenia na rynku walutowym Konrad Ryczko, analityk DM BOŚ. Ostatecznie komentatorzy zgodnie uznali, że czwartkowe wystąpienie Adama Glapińskiego nie wniosło wiele nowego i nie wpłynęło znacząco na rynek.
Powściągliwe wypowiedzi Adama Glapińskiego
"Konferencja była dość ostrożna. Mamy sygnał, że jakaś niewielka obniżka jest dalej możliwa, co jest spójne zarówno z naszym scenariuszem jak i z tym, co wycenia rynek. Natomiast nie jest powiedziane, kiedy mogłaby nastąpić. Jeśli chodzi o grudzień, który był właściwie skreślany jako miesiąc na obniżkę stóp proc., to obecnie taka obniżka nie została wykluczona. Więc stoimy jakby w rozkroku" - powiedział Mateusz Sutowicz, ekonomista ING Banku Śląskiego, w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
"To, co nam pomoże się przybliżyć do potencjalnej decyzji Rady, to będą dane za listopad, w szczególności szacunek inflacji publikowany pod koniec miesiąca. Więc na ten moment wydaje się, że konferencja nie wniosła zbyt wiele jeżeli chodzi o notowania polskich aktywów, natomiast wraz z publikacjami danych makroekonomicznych, będzie rozgrywany wariant obniżki stóp proc. w grudniu" - dodał.
Adam Glapiński nie wyklucza kolejnej, niewielkiej obniżki stóp procentowych
Prezes NBP, Adam Glapiński, powiedział podczas czwartkowej konferencji, że "jeśli wszystko będzie dobrze", to kolejnym ruchem jest niewielka obniżka, ale "nie jest powiedziane kiedy".
Zdaniem Glapińskiego, w tej chwili stopy procentowe dobrze pasują do sytuacji. Jak ocenił prezes NBP, gdyby inflacja była ustabilizowana na poziomie 2,5 proc. w dłuższym okresie, to stopy na poziomie 4 proc. nie byłyby wysokie.
Prezes NBP powiedział także, że RPP będzie podejmować kolejne decyzje "w zależności od napływających danych i informacji". Dodał, że ostatnia sekwencja obniżek to nie był cykl, tylko decyzje z posiedzenia na posiedzenie.














