Związkowcy PKN Orlen chcą wyjaśnień

Związkowcy trzech największych związków zawodowych działających w PKN Orlen wystosowali do premiera Jarosława Kaczyńskiego pismo, w którym poinformowali, że oczekują od szefa rządu wyjaśnień wsp. projektu połączenia płockiego koncernu z Grupą Lotos.

Związkowcy trzech największych związków  zawodowych działających w PKN Orlen wystosowali do premiera  Jarosława Kaczyńskiego pismo, w którym poinformowali, że oczekują  od szefa rządu wyjaśnień wsp. projektu połączenia płockiego  koncernu z Grupą Lotos.

Jednocześnie wyrazili zaniepokojenie ewentualnym planem przeniesienia siedziby ich spółki i zapowiedzieli jej obronę.

Pod pismem podpisali się szefowie Organizacji Międzyzakładowej NSZZ "Solidarność" PKN Orlen, Międzyzakładowego Branżowego Związku Zawodowego w Grupie Kapitałowej Orlen i Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego w Grupie Kapitałowej PKN Orlen.

Premier Kaczyński zapowiedział, że w ciągu 10-11 miesięcy może dojść do połączenia dwóch polskich spółek paliwowych - PKN Orlen i Grupy Lotos. Dodał, że wiodącą spółką może być Grupa Lotos.

Reklama

"Zaniepokojeni medialną wrzawą, która powstała wokół planowanego połączenia Polskiego Koncernu Naftowego Orlen SA i Grupy Lotos na innych zasadach niż były przedstawiane do tej pory, oczekujemy od Pana Premiera wyjaśnienia zaistniałej sytuacji związanej z przyszłością naszego Koncernu, miasta i regionu" - napisali w stanowisku związkowcy.

Podkreślili, iż "zmiana dotychczasowej strategii wobec sektora paliwowego oraz informacja o miejscu siedziby przyszłego Koncernu w Gdańsku wywołała niepokój wśród pracowników PKN Orlen oraz mieszkańców Płocka i Mazowsza".

"W naszej działalności związkowej najważniejsze są: dobro pracowników i spokój społeczny, które zawsze stawiamy jako cele nadrzędne. Jednak w przypadku potwierdzenia zaprezentowanej wizji w wystąpieniu Pana Premiera podejmiemy dalsze dopuszczalne prawem kroki w celu pozostawienia siedziby przyszłego koncernu w Płocku" - oświadczyli związkowcy.

W swym stanowisku zaznaczyli, iż PKN Orlen to firma strategiczna dla gospodarki kraju, zapewniająca państwu bezpieczeństwo energetyczne. Zwrócili też uwagę, że płocki koncern zatrudnia kilka tysięcy pracowników, którzy budowali spółkę i pracowali na jej obecną - jak podkreślili - bardzo dobrą pozycję w branży. "Uważamy, że polityka zarządzania wobec takiej firmy wymaga przejrzystości, ciągłości i konsekwencji w działaniu" - napisali związkowcy.

Podczas Targów Nafta i Gaz w Warszawie minister Skarbu Państwa Wojciech Jasiński powiedział, że w resorcie prowadzone są obecnie "prace studyjne" nad ewentualną fuzją PKN Orlen i Grupy Lotos. W jego ocenie, możliwe jest połączenie obu największych krajowych spółek paliwowych w formie organizacyjnej bądź kapitałowej, z zachowaniem odrębności prawnej.

- To jest w fazie różnych studiów i opracowań, ale formalnie obowiązuje program z lutego - powiedział minister. Chodzi o rządową strategię dla sektora naftowego, przyjętą na początku roku przez rząd - dokument ten nie przewiduje połączenia PKN Orlen i Lotosu.

Mówiąc o tym, która firma miałaby zostać wiodącą, Jasiński powiedział, że "kierunek, w jakim to pójdzie, nie jest do końca przesądzony". Zwrócił uwagę na dyskusje na ten temat, jakie odbywają się w środowiskach lokalnych. Przyznał, że osobiście, jako poseł z Płocka, chciałby, aby podmiotem wiodącym był PKN Orlen. Jednak wie, że w środowisku gdańskim jest wola, aby był nim Lotos.

Jasiński powiedział, że obawia się, iż ze względu na gorący okres przedwyborczy dyskusja na ten temat może pójść w "niewłaściwym kierunku".

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: związkowcy | Orlen | chciał | lotos | Jasiński
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »