Wybierasz się na koncert? Uważaj!

Kupiłeś bilet na koncert rockowy, a na scenie pojawił się wykonawca muzyki disco polo - niemożliwe? A jednak. Organizator imprezy często zastrzega sobie możliwość zmiany repertuaru, miejsca i czasu. I wcale nie informuje o tym zainteresowanych. Czy ma do tego prawo?

Kupując bilet na koncert stajesz się nie tylko szczęśliwym posiadaczem wejściówki na ważną dla ciebie imprezę - jesteś również konsumentem, uczestnikiem umowy między tobą, a organizatorem przedsięwzięcia. Trywialna to prawda, ale mało kto o niej pamięta. A warto mieć ją w pamięci, ponieważ z rzetelnością organizatorów różnie bywa.

Potwierdzają to kontrole przeprowadzone przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. UOKiK postanowił przyjrzeć się ofercie jednych z największych w Polsce agencji koncertowych: Live Nation (dawniej Odyssey), Andrzej Marzec Koncert, Good Music Production, Makrokoncert i ProArt. W trakcie prowadzonej od lipca do listopada kontroli Urząd zbadał wzorce umowne stosowane przez organizatorów imprez muzycznych, m.in. regulaminy sprzedaży biletów i uczestnictwa oraz umowy udziału w koncercie. Efekt - wykryte liczne nieprawidłowości.

Reklama

Kupowanie kota w worku

Największe wątpliwości kontrolerów wzbudziło uprawnienie organizatora do odwołania koncertu, zmiany daty lub programu, godziny rozpoczęcia oraz miejsca, bez wcześniejszego uprzedzenia konsumentów i przyznania im prawa do rezygnacji z udziału w imprezie oraz zwrotu ceny biletu. Urząd zgadza się, że zmiany w programie imprezy pod względem artystycznym lub czasowym są dopuszczalne, o ile jednak organizator wskaże ważne przyczyny uzasadniające dokonanie zmian. Równocześnie, każdy kto kupił bilet ma prawo w takim przypadku do odstąpienia od umowy i zwrotu poniesionych kosztów zakupu biletu. Tymczasem, jak wynika z regulaminów kontrolowanych przez UOKiK, organizatorzy zastrzegali sobie prawo do jednostronnej zmiany umowy bez podania ważnej przyczyny. Nabywcy biletów nie mają więc żadnych gwarancji, że na koncercie wystąpi artysta, czy zespół, który chcieli usłyszeć.

I co z tego, że masz bilet

To jeszcze nie wszystko. Kupno biletu, jak się okazuje, nie tylko nie daje gwarancji obejrzenia koncertu, ale w ogóle wstępu na teren imprezy. Jak pokazują wyniki kontroli Urzędu, nawet w przypadku, gdy mamy ważny bilet, a koncert nie został odwołany, organizator może odmówić nam wstępu na teren imprezy, gdyż zakupiony bilet należy traktować jako indywidualną zgodę wejścia na koncert, która może być cofnięta w każdej chwili. Zdaniem Urzędu umożliwia to organizatorom dowolną interpretację, niejednokrotnie ze szkodą dla osób, które kupiły wejściówki. Zastrzeganie sobie prawa do niewpuszczenia lub usunięcia uczestników z koncertu, w oderwaniu od obiektywnych kryteriów, może skutkować ograniczeniem konsumentom realizacji uprawnień wynikających z umowy.

Z braku wolnych miejsc

I jeszcze jeden przykład na to, że kupno biletu niczego jeszcze nie przesądza. Regulamin napisany jest w taki sposób, że nawet jeśli zabukujemy sobie miejsce w pierwszym rzędzie, to organizator może nas stamtąd wyprosić i wskazać miejsce w dalszej odległości od sceny. Więcej, w wyjątkowych przypadkach organizatorzy koncertów nie dają żadnej gwarancji, że przysługuje jakiekolwiek miejsce, gdyż organizator może odmówić wstępu osobie na teren koncertu w przypadku braku wolnych miejsc.

W wyniku przeprowadzonej kontroli UOKiK wszczął postępowanie w sprawie nałożenia kary finansowej na Agencję Artystyczną ProArt za nieudzielanie informacji żądanych przez Prezesa Urzędu. W pozostałych przypadkach (Live Nation i Good Music Production) do przedsiębiorców skierowano wezwania do dobrowolnego usunięcia przepisów naruszających prawo. Zadeklarowali oni chęć współpracy i dobrowolnie usuwają stwierdzone nieprawidłowości.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: UOKiK | koncert | uważaj | impreza | "Disco Polo" | organizator | bilet
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »