Wynajmujesz mieszkanie? Możesz żądać zaświadczenia o zarobkach

Osoby wynajmujące swoje mieszkanie nie powinny mieć oporów, by zażądać od potencjalnego najemcy zaświadczenia o zarobkach. Jeśli jest to osoba uczciwa, wypłacalna i zależy jej na naszej nieruchomości, powinna takie zaświadczenie przedstawić.

Wrzesień to tradycyjnie już czas wzmożonego ruchu na rynku najmu, związanego z powrotem studentów do nauki. To też dobry czas, by po raz kolejny przypomnieć wynajmującym o podstawowych zasadach bezpieczeństwa, które powinni zachować dokonując transakcji.

W Polsce, mimo że rynek najmu ewoluuje i staje się coraz bardziej profesjonalny, ciągle pokutuje przekonanie, że dokładniejsza weryfikacja sytuacji finansowej najemcy to niepotrzebny, a nawet wstydliwy wymóg, z którego są gotowi zrezygnować, by podpisać umowę. Taka postawa psuje formy zachowań na rynku. W interesie wynajmujących powinno być, by jak najbardziej się upowszechniała.

Reklama

Pamiętajmy, że zaświadczenie o zarobkach jest wymagane, np. w sytuacji wynajmu mieszkania od państwa w ramach Funduszu Mieszkań na Wynajem, czy też w innych transakcjach. Dlaczego więc nie miałoby być wymagane przy zwykłym, rynkowym wynajmie?

Jeśli nie mamy pewności co do wiarygodności naszego klienta, a chcemy czuć się bezpieczni, powinniśmy też pamiętać o odpowiednio sformułowanej umowie. Najbezpieczniejszą z punktu widzenia wynajmującego będzie umowa najmu okazjonalnego. Wymaga ona kilku formalności, ale można np. zastosować pewien rodzaj "testu" wiarygodności najemcy. Jeśli zgodzi się na najem okazjonalny, mamy większą pewność, że jest to osoba wiarygodna, o stabilnej sytuacji życiowej. Warunkiem możliwości zawarcia takiego kontraktu jest oświadczenie najemcy, że ma inny lokal mieszkalny, który go przyjmie, jeśli umowa zostanie wypowiedziana. Z punktu widzenia wynajmującego zgoda najemcy na podpisanie takiej umowy może oznaczać, że nie jest to człowiek "pod ścianą", na życiowym zakręcie, który nie ma się gdzie podziać.

Ryzyko ewentualnych strat możemy też minimalizować oczywiście pobierając odpowiednio wysoką kaucję. Pamiętajmy również o podpisaniu protokołu zdawczo - odbiorczego. W umowie warto zagwarantować sobie prawo do odwiedzin w mieszkaniu, lub nawet zastrzec (o ile będzie to dla nas wygodne) formę bezpośredniego, comiesięcznego przekazywania czynszu "do ręki", co umożliwi nam regularne wizyty w naszej nieruchomości.

Jeśli chcemy głębiej sprawdzić najemcę, również mamy do tego narzędzia.

Do standardowych źródeł informacji o wiarygodności finansowej osób fizycznych należą np. wyciągi z Biura Informacji Kredytowej, które pokazują historię kredytową danej osoby.

Ciekawym źródłem informacji może być System Dokumenty Zastrzeżone, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie jesteśmy pewni tożsamości potencjalnego najemcy. W tym systemie możemy sprawdzić, czy dokumenty, którymi się posługuje nie zostały np. zgubione przez kogoś innego i zastrzeżone. Można też sprawdzić historię kredytową. W tym celu należy wypełnić odpowiednie wnioski poprzez zakładkę Biuro Obsługi Klienta ZBP na stronie Centrum Prawa Bankowego i Informacji (http://www.cpb.pl/index.php?option=com_content&view=section&layout=blog&id=4&Itemid=23)

Podobne dane znajdziemy w raporcie Biura Informacji Gospodarczej "InfoMonitor", które prowadzi Centralną Ewidencję Dłużników. Znajdziemy tam informacje nie tylko o zadłużeniu stricte kredytowym, ale np. o opóźnieniach w płatnościach i długach związanych z korzystaniem z usług, np. za telefon, czy regulacji świadczeń, np. alimentów. Jeśli z tych danych wynika, że nasz klient ma długi - nie reguluje w terminie rachunków, bądź jest przesadnie obciążony kredytami - powinno to dać nam do myślenia w zakresie ewentualnej zgody na wynajem.

Renata Żak

WGN Nieruchomości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »