Kalata zawiodła miliony emerytów

W Sejmie rozpoczęła się debata nad wotum nieufności dla minister pracy i polityki społecznej Anny Kalaty. Wniosek złożyła Platforma Obywatelska, według której minister pracy nie ma odpowiednich kompetencji i jest ministrem jedynie - na pozór".

Platforma zarzuca Kalacie brak kompetencji do kierowania resortem, oraz to że nie ma "elementarnej wiedzy" o narastających problemach społecznych i nie bierze udziału w najważniejszych debatach parlamentarnych. Ponadto PO krytykuje Kalatę za to, że nie przygotowała dotychczas ustaw z zakresu reformy emerytalnej, m.in. o wypłacie emerytur z otwartych funduszy emerytalnych oraz ustawy o emeryturach pomostowych.

"Coraz mocniejsze jest przekonanie, iż pani Anna Kalata jest ministrem jedynie na pozór " - napisali we wniosku o jej odwołanie posłowie PO. Platforma złożyła wniosek o wotum nieufności po tym, jak na początku marca odbyła się w Sejmie debata nad informacją rządu o funkcjonowaniu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz sytemu ubezpieczeń społecznych. Informację przedstawił wiceminister pracy Romuald Poliński. Kub SLD domagał się jej przybycia na Wiejską. Ogłoszono krótką przerwę, w trakcie której szefowa resortu pojawiła się w Sejmie.

Reklama

Komisje: pracy oraz polityki społecznej negatywnie zaopiniowały wniosek PO.

Sejm wyraża wotum nieufności większością głosów ustawowej liczy posłów. Zatem, aby Kalata została odwołana, za wnioskiem Platformy musiałoby zagłosować przynajmniej 231 posłów.

Sławomir Piechota (PO) przedstawiając wniosek o wotum nieufności ocenił, że jest ona ministrem " jedynie na pozór, ministrem fikcyjnym" . Dodał, że Kalata nie ma też odpowiednich kompetencji do sprawowania tej funkcji.

Poseł podkreślił, że w Polsce nadal jest wiele problemów społecznych m.in. wysoki wskaźnik bezrobocia przy jednoczesnym braku ludzi do pracy, niedokończona reforma emerytalna i związane z nią narastające zagrożenie ciągłości wypłaty rent i emerytur, emigracja Polaków za granicę, niż demograficzny, dyskryminacja osób niepełnosprawnych, słaby dialog społeczny.

- Do rozwiązania tych problemów trzeba kompetencji oraz pracy, a nie obietnic - mówił.

- W naszym przekonaniu Kalata nie wykonuje funkcji, a jedynie zajmuje stanowisko ministra pracy. Widzimy, że Kalata nie ma kompetencji, ani też chęci, aby rozwiązać najważniejsze problemy społeczne - ocenił Piechota.
Dodał, że o rażących zaniedbaniach minister pracy świadczy jej nieobecność na większości debat sejmowych dotyczących istotnych zagadnień polityki społecznej.

Ponadto, w ocenie Platformy, ministerstwo pracy jest sparaliżowane, ponieważ wiele departamentów nie ma kierownictwa i brakuje osób odpowiedzialnych za ich prace.

Według Piechoty, "rzeczywiste, choć ukryte ministerstwo polityki społecznej stworzono w Kancelarii Premiera ". To tam przeniesiono nadzór nad ZUS-em, to tam tworzy się podstawy reformy emerytalnej(...) To pokazuje, że premier przestał uznawać Kalatę za ministra polityki społecznej " .

Według posła PiS Stanisława Szweda, z uzasadnienia jakie przedstawiła PO, "nie wynika nic oprócz demagogii i populizmu " .

Podkreślił, że Kalata jest ministrem pracy od maja ubiegłego roku, a więc jest to krótki czas do oceny jej pracy.Odnosząc się do zarzutu PO o braku kompetencji Kalaty do kierowania resortem poseł przypomniał, że skończyła ona wydział nauk ekonomicznych na Uniwersytecie Warszawskim oraz jest absolwentką studiów doktoranckich Szkoły Głównej Handlowej.

Podkreślił, że w okresie gdy resortem pracy kieruje Kalata spadł poziom bezrobocia. Przypomniał, że obecnie wynosi on 14,9 proc., w porównaniu do 17,6 proc. na koniec 2005 r.

Jak dodał Szwed, rząd zdecydował, aby w tym roku przyznać jednorazowe dodatki dla emerytów i rencistów, na czym skorzystało wiele osób, ale " minister pracy przygotowała już projekt wprowadzenia od przyszłego roku corocznej waloryzacji rent i emerytur " .

Szwed poinformował, że klub PiS będzie głosował przeciwko wotum nieufności wobec Kalaty.

Sylwester Pawłowski (SLD) przekonywał , że Anna Kalata "musi odejść " . Według niego, Kalata " wykazuje się nieudolnością w kierowaniu resortem, brakiem kompetencji i nieznajomością zagadnień polityki społecznej ".

- Pani minister dowiodła, że przyjętym na siebie zdaniom nie jest w stanie podołać, a zakres obowiązków przerasta jej możliwości - podkreślił Pawłowski.

Dodał, że Kalata musi odejść, ponieważ "zawiodła miliony emerytów; wbrew wcześniejszym obietnicom nie przygotowała reform emerytalnych" .
- Co czwarty Polak został przez panią minister i jej zwierzchnika premiera "oszukany" - stwierdził.

Inne z argumentów za odejściem minister pracy, jakie przedstawił Pawłowski, to m.in. zagrożenie wypłat emerytur z II filara, opieszałość resortu, lekceważący stosunek Kalaty do Sejmu RP i nieobecność w debatach o istotnych problemach społecznych.

Pawłowski poinformował, że SLD poprze wniosek PO o wyrażenie wotum nieufności wobec minister pracy.

Zbigniew Chlebowski (PO)powiedział:
- Ministerstwo pracy nie wykorzystuje koniunktury gospodarczej w Polsce do przeprowadzenia reformy rynku pracy i obniżenia kosztów pracy oraz podatków; i to jest największy zarzut, jaki stawia PO minister pracy Annie Kalacie.

Chlebowski obciążył ministerstwo pracy "ogromną liczbą zaniedbań, zaniechań, braku kompetencji i bezradności " w działaniu.

Wymieniając zarzuty wobec ministerstwa pracy Chlebowski ograniczył się do przedstawienia czterech podstawowych. Zdaniem PO są to: brak reformy rynku pracy, rozwiązań, które zastopowałyby emigrację zarobkową Polaków, brak waloryzacji rent i emerytur, ustawy o emeryturach pomostowych. Platforma krytykuje ministerstwo także za brak polityki prorodzinnej.

- Mamy bardzo dobre warunki gospodarcze do prowadzenia aktywnej polityki na rynku pracy, jest wzrost gospodarczy, pomoc Unii Europejskiej - mówił Chlebowski.

Podkreślił, że ministerstwo nie przygotowało żadnych projektów ustaw, które zahamowałyby emigracje zarobkową i zachęcały Polaków za granicą do powrotu do kraju.

PO zarzuca także Kalacie brak rozwiązań reformujących ZUS. Chlebowski podkreślił, że cały czas wzrasta deficyt ZUS.

Andrzej Lepper,który w imieniu Samoobrony zabrał głos w dyskusji zwrócił się do posłów :
- Czy my mamy rozwiązać w ciągu roku problemy, które stworzyliście przez kilkanaście lat? - pytał retorycznie wicepremier.

Dodał, że posłowie Platformy współrządzili już wcześniej w innych ugrupowaniach.
- To wy w lipcu 2004 r. głosowaliście razem z lewicą, aby nie było corocznej waloryzacji rent i emerytur - zarzucił Platformie.

- Majątek narodowy tworzono przez kilka pokoleń. Naród polski zbudował potężny majątek, a wy doprowadziliście do tego, że wpływy do budżetu z prywatyzacji wyniosły 10 proc. faktycznej wartości - zwrócił się do opozycji Lepper. Podkreślił, że przez to jest obecnie mniej pieniędzy dla emerytów i rencistów.

Odniósł się także do zarzutu opozycji, że Kalata nie bierze udziału w debatach sejmowych dotyczących polityki społecznej.
- Nie ma jej niekiedy w Sejmie, bo rozwiązuje te problemy, które wy spowodowaliście. Wy, którzy przez kilkanaście lat rządziliście Polską - zaznaczył.

- Mówienie, że w ministerstwie nic się nie robi, to hipokryzja, obłuda, fałsz, zakłamanie - ocenił Lepper. Dodał, że "działania minister są daleko idące w celu poprawy sytuacji ludzi pracy, emerytów rencistów, bezrobotnych, bezdomnych i niepełnosprawnych.

Kalata jest ministrem pracy z rekomendacji Samoobrony.Premier Jarosław Kaczyński zapowiedział, że koalicja odrzuci ten wniosek "z całym przekonaniem". Jak zaznaczył, jego rząd prowadzi przemyślaną politykę społeczną, którą dostosowuje do warunków ekonomicznych - zmierzając do tego, aby koniunktura gospodarcza trwała.

"Ani pani minister Kalata, ani ktokolwiek inny, kto byłby ministrem pracy" z całą pewnością nie mógłby w ciągu tak krótkiego czasu nadrobić tego, co zdarzyło się w Polsce - jak mówił - w ciągu kilkunastu lat polityki "rozrywania Polski, polityki w której w istocie ważny był tylko interes różnego rodzaju grup".

- Nie da się w ciągu półtora roku, nawet spokojnych rządów - a państwo robią wszystko, aby te rządy były możliwie niespokojne - nadrobić kilkunastu lat polityki, którą bardzo krótko, ale znakomicie opisał ekspremier i eksmarszałek Sejmu pan Józef Oleksy, mówiąc gdzie, ci którzy tutaj rządzili - a nie tylko o SLD chodzi - mieli Polskę - oświadczył premier.

Jarosław Kaczyński zaznaczył też, że jego rząd prowadzi przemyślaną politykę, zmierzającą do tego, aby "koniunktura gospodarcza została podtrzymana i aby dzięki niej można było rozwiązywać problemy społeczne".

Szef rządu zarzucił też Platformie hipokryzję "w wydaniu radykalnym".

- My prowadzimy politykę społecznej solidarności, wy chcieliście społeczną solidarność radykalnie odrzucić, a teraz płaczecie nad tym, że ta polityka jest prowadzona w sposób mniej radykalny, niż wedle waszych wyobrażeń (będzie prowadzona), bo sądziliście, że my kraj zrujnujemy - mówił.

- My dostosowujemy nasza politykę społeczną do możliwości ekonomicznych - podkreślił szef rządu. Jak dodał, jego gabinet robi wszystko, aby "koniunktura trwała i nawet się umacniała", stąd plany obniżenia podatków. Jak dodał w ramach tych planów prowadzona jest także polityka społeczna, która opiera się na społecznym dialogu, który "ma doprowadzić do zawarcia społecznego porozumienia".

Premier zapowiedział, że plan rozmów i dyskusji nad tym porozumieniem jest już gotowy.

Jak ocenił, jest to "wielkie osiągnięcie" pani minister i nawet gdyby było to jedyne jej osiągnięcie - a są jak podkreślił także inne - to już by to zupełnie wystarczyło, żeby całkowicie usprawiedliwić roczne "ministrowanie" Anny Kalaty.

Szef rządu zapowiedział, że jeszcze w tym tygodniu zarys planu zawarcia porozumienia zostanie przedstawiony.

Do osiągnięć resortu Kalaty premier zaliczył też program polityki rodzinnej. Jego zdaniem cele wniosku Platformy są czysto propagandowe i medialne.

INTERIA.PL/PAP
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »