Wiek emerytalny w Polsce to 60 lat dla Polek i 65 lat dla Polaków. Polski system emerytalny nie przyznaje jednak świadczenia automatycznie. Trzeba najpierw wypracować swoje świadczenie, a potem złożyć wniosek o jego wypłatę z ZUS.
Żeby dostać minimalną emeryturę, wymagany jest odpowiednio długi staż pracy. Obecnie minimalna emerytura to 1878,91 zł brutto (około 1710 zł na rękę).
Aby tyle dostać, kobieta musi wykazać 20 lat stażu pracy, a 25 lat przepracować muszą mężczyźni. Co jednak w sytuacji, gdy kobieta uzyska prawo emerytalne, a przepracowała tylko 10 lat?
Co wpływa na wysokość emerytury?
Wysokość emerytury zależy od kwoty zwaloryzowanych składek na koncie emerytalnym, ale nie jest to jedyna zmienna brana pod uwagę. ZUS wskazuje, że liczą się w sumie:
- zwaloryzowany kapitał początkowy,
- środki zapisane na subkoncie,
- średnie dalsze trwanie życia (GUS aktualizuje liczby co roku w marcu).
Ważne są także dwie waloryzacje odbywające się co roku. Waloryzacja wypłacanych emerytur odbywa się w marcu. Natomiast waloryzacja czerwcowa dotyczy przyszłych świadczeń emerytalnych, podnosząc wartość składek zgromadzonych na kontach emerytalnych w ZUS.
Mam 60 lat i 10 lat stażu pracy. Ile ZUS wypłaci emerytury?
60-letnia kobieta ze stażem pracy wynoszącym 10 lat nie może liczyć nawet na połowę emerytury minimalnej. Panie mają szansę na emeryturę minimalną po 20 latach pracy, ale przepracowanie połowy stażu nie gwarantuje połowy najniższego ustawowego świadczenia.
Jeśli 60-latka przepracowała 10 lat, może dostać jedynie emeryturę wyliczoną o kwotę zgromadzonych składek. Przy zarabianiu najniższej krajowej na umowie o pracę 60-latka z 10 latami stażu pracy ma szansę na około 250 zł do 300 zł miesięcznie.












