Mroźny styczeń w Polsce przyniósł rekordowe zapotrzebowanie na energię elektryczną. W ubiegłym tygodniu krajowa generacja mocy przekroczyła po raz pierwszy 30 GW, o czym informował minister energii Miłosz Motyka.
"Nie ma ryzyka związanego z blackoutem"
Pytany w radiowej Trójce o zapotrzebowanie na import energii Motyka przyznał, że obecnie Polska ma inny mix energetyczny niż jeszcze kilka lat temu.
- W szczytowych momentach zapotrzebowania na moc udział węgla, który do tej pory był w granicach 80-90 proc. w ciągu lat poprzednich, teraz jest jest w okolicy 60 proc. Mamy nowe inwestycje w sieci, które też są lepiej zintegrowane z odnawialnymi źródłami, które jeśli pracują nie tylko obniżają ceny energii, ale też gwarantują nam to, że system działa i pracuje stabilnie - powiedział.
Minister przekazał, że obecnie szczyt poboru energii przypada na godziny poranne, co jest związane m.in. z ogrzewaniem elektrycznym.
- W momencie rekordowego zapotrzebowania była jeszcze solidna rezerwa jeżeli chodzi o krajowe źródła wytwórcze. I tutaj jesteśmy absolutnie bezpieczni. System pracuje stabilnie. Nie ma żadnego ryzyka związanego z blackoutem w tym zakresie - zapewnił.
"Większość bitew będzie rozgrywała się w sieci"
Motyka odniósł się do prób ataków cybernetycznych na instalacje energetyczne w Polsce, jakie miały miejsce w grudniu ubiegłego roku.
- Jeżeli chodzi o te ataki, to tutaj ryzyka blackoutu moim zdaniem nie było. Ale musimy brać pod uwagę bardzo poważnie każdy z takich ataków, bo nigdy nie wiadomo jak on się w kolejnej fazie będzie rozwijał - podkreślił.
Zapewnił, że Polska jest na takie sytuacje przygotowana.
- Wykonaliśmy dużą pracę i wykonały ją przedsiębiorstwa energetyczne i operator systemu przesyłowego, by się lepiej zabezpieczyć na na takie sytuacje. (...) Legislatywnie także wygląda to dużo lepiej, jeżeli chodzi o komunikację i odporność w sieci, więc tutaj będziemy musieli też tych środków włożyć więcej. Bezpieczeństwo kosztuje, a widzimy dzisiaj, że tych ataków tak jak kiedyś by się wydawało, na konwencjonalne metody i sposoby na źródła uzdatniania wody, czy na sieci wodociągowe, czy na przesyłowe, już nie ma. Większość tych bitew (...) będzie rozstrzygała się w sieci i na to musimy być przygotowani - powiedział.












