W piątek przed godziną 12:00 za baryłkę ropy Brent trzeba było zapłacić ponad 87 dolarów - o 10 dolarów więcej niż tydzień temu. Jeszcze większe różnice widać w przypadku ropy Crude - cena zwiększyła się z 68 do 84 dolarów. To może być jednak nie koniec podwyżek.
Ropa po 150 dolarów za baryłkę?
W wywiadzie dla "Financial Times" minister energetyki Kataru Saad al-Kaabi przyznał, że Katar spodziewa się, że wszyscy producenci energii z Zatoki Perskiej w ciągu kilku tygodni wstrzymają eksport. Może to doprowadzić do wzrostu cen ropy do 150 dolarów za baryłkę.
Kaabi stwierdził, że nawet gdyby wojna zakończyła się natychmiast, Katarowi zajęłoby "tygodnie lub miesiące" powrót do normalnego cyklu dostaw.
Ocenił, że wojna na Bliskim Wschodzie może "doprowadzić do upadku gospodarek świata".
"Ceny energii dla wszystkich wzrosną"
W poniedziałek Katar wstrzymał w poniedziałek produkcję skroplonego gazu ziemnego ze względu na zagrożenie związane z atakiem na Iran.
"Ceny energii dla wszystkich wzrosną.Będą niedobory niektórych produktów i nastąpi reakcja łańcuchowa fabryk, które nie będą w stanie ich dostarczyć" - powiedział Kaabi dla "FT", który jest również prezesem QatarEnergy.
Spodziewa się, że cena ropy może poszybować w ciągu dwóch, trzech tygodni, jeśli w dalszym ciągu tankowce nie będą mogły przepływać przez Cieśninę Ormuz. Kaabi przyznał, że szacuje jeszcze większe podwyżki także gazu.













