"Wesołe miasteczko" z karuzelą w kształcie choinki, straganami oraz grami zręcznościowymi będzie stać na terenie należącym do Sanktuarium Najświętszej Rodziny na Krupówkach do 14 lutego.
Postawiła je prywatna firma, której parafia teren wydzierżawiła. Proboszcz parafii Bogusław Filipiak w rozmowie z "Tygodnikiem Podhalańskim" tłumaczył, że to "takie mini Targi Bożonarodzeniowe z atrakcjami dla dzieci". Jak zauważa "Gazeta Wyborcza" firma zarabia na wydarzeniu. Dla przykładu przejazd karuzelą kosztuje 25 zł.
Wesołe miasteczko przed sanktuarium na Krupówkach. Teren wchodzi w skład parku kulturowego
Jak przypomina "GW" sanktuarium jest jednym "z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Zakopanem". Rocznie odwiedza je tysiące wiernych oraz turystów. Ponadto stoi na drodze do Krupówek, które są wizytówką miasta. Teren ten jest chroniony uchwałą o parku kulturowym. Przepisy zawarte w tym dokumencie zabraniają handlarzom m.in. ustawiania swoich towarów na chodniku czy wieszania ich na elewacjach budynków.
Zdaniem magistratu "wesołe miasteczko" przed sanktuarium łamie właśnie przepis o parku kulturowym - uchwała zabrania bowiem także prowadzenia działalności poza lokalem. Ponadto zgodnie z dokumentami planistycznymi, obszar, na którym postawiono "mini targi" jest przeznaczony wyłącznie na pełnienie funkcji o charakterze sakralnym - wskazuje "GW". Dodatkowo ani parafia, ani firma, która wydzierżawiła ziemię, nie złożyły w urzędzie miasta wniosków o wydanie stosowanych zezwoleń.
Cierpliwość burmistrza Zakopanego wobec "wesołego miasteczka" się wyczerpała
Jeden z urzędników przekazał gazecie, że miasto próbowało załatwić sprawę polubownie poprzez "kontakty formalne i nieformalne". Przedstawiciele władz informowali, że "wesołe miasteczko" narusza przepisy, dlatego oczekują jego usunięcia. Nie przyniosło to zamierzonych skutków, a "po ponad dwóch miesiącach prób nawiązania kontaktu cierpliwość burmistrza się wyczerpała" - podaje gazeta. W związku z tym magistrat wniósł do sądu wniosek o ukaranie.











