- Wydaje się, że sytuacja cen żywności jest optymistyczna z wielu powodów (...) ma to związek z ogólna sytuacją na rynkach spożywczych - mówił premier.
- Z całą pewnością, i jest to coś więcej, niż nasza intuicja, możemy dziś mówić o tym, że inflacja w marcu będzie jeszcze spadać (...) Ja bym nie wykluczał - ale potrzebujemy jeszcze czasu do końca tygodnia, chwili namysłu - że zostawimy kwestię VAT-u na żywność na tym poziomie, który był przed wybuchem inflacji - dodał.
- Moja rekomendacja jest taka, że moglibyśmy wrócić do 5 proc. (stawki VAT na żywność - red.), ale minister finansów będzie to jeszcze liczył - i będziemy obserwować, co się będzie działo; w każdej chwili możemy wrócić do 0 proc. - powiedział szef rządu.
Rozporządzenie w sprawie obowiązywania 0 proc. VAT na żywność (a konkretnie, na podstawowe produkty żywnościowe) w pierwszym kwartale 2024 roku wydał jeszcze "dwutygodniowy" rząd Mateusza Morawieckiego w grudniu 2023 r. Było to de facto przedłużenie stosowania obniżonych stawek VAT dla określonych towarów i usług, w tym utrzymania "zerowej" stawki VAT na podstawowe produkty żywnościowe - obniżona do 0 proc. stawka VAT na te produkty, które wcześniej objęte były 5-procentową stawką tego podatku, obowiązuje bowiem od 1 lutego 2022 r. To właśnie wtedy, w ramach jednej z tarcz antyinflacyjnych, rozwiązanie to wprowadził rząd PiS, tłumacząc je koniecznością chronienia konsumentów przed skutkami wzrostu cen, który nastąpił jeszcze przed rosyjską agresją na Ukrainę.
"Zerowy" VAT na żywność. Co obejmuje i ile kosztuje budżet państwa?
Wśród produktów żywnościowych objętych obecnie "zerową" stawką VAT znajdują się m.in.:
- mięso i ryby oraz przetwory z nich;
- mleko i produkty mleczarskie, a także jaja;
- warzywa i owoce oraz ich przetwory;
- jadalne tłuszcze zwierzęce i roślinne;
- zboża i przetwory ze zbóż, w tym pieczywo i wyroby cukiernicze;
- określone preparaty i mleko do żywienia niemowląt.
W rozporządzeniu ówczesnego ministra finansów Andrzeja Kosztowniaka z dnia 9 grudnia 2023 r. znalazła się informacja, że przedłużenie "zerowego" VAT na żywność do końca I kwartału 2024 r. obniży wpływy budżetowe z tytułu podatku VAT o ok. 2,75 mld zł.
Ekonomiści, z którymi rozmawiała Interia Biznes, podobnie jak premier Tusk zwracali uwagę na obecne trendy na rynkach światowych, wspierające spadek tempa wzrostu cen żywności w naszym kraju. Zdaniem głównej ekonomistki Alior Banku Agaty Filipowicz-Rybickiej, za powrotem VAT na żywność do 5 proc. od 1 kwietnia br. przemawiają "argumenty czysto makroekonomiczne: istotne obniżki cen żywności na rynkach światowych, a także spadające ceny surowców, w tym istotnego przy produkcji spożywczej gazu".
- To argument, żeby zakończyć tarczę antyinflacyjną w tym zakresie, bo jednak budżet musi ponosić koszty przedłużania "zerowego" VAT na żywność - a w obliczu spadków cen żywności i surowców na międzynarodowych rynkach powrót do stawki VAT na poziomie 5 proc. nie będzie dla konsumenta szczególnie odczuwalny - mówiła nam ekspertka. Więcej informacji na ten temat znajduje się w tym artykule.













