Narodowy Bank Polski poinformował o wprowadzeniu do obiegu dwóch kolekcjonerskich monet z serii "Hetmani Rzeczypospolitej". Ich rewersy i awersy wyglądają tak samo, różni je tylko nominał i kruszec wykorzystany do wybicia.
Na ich rewersach umieszczono wizerunek hetmana Jana Tarnowskiego, a na awersach widnieją m.in. takie elementy jak buława i herb hetmana, godło Polski oraz napis "Rzeczpospolita Polska".
Dwie nowe monety NBP z hetmanem Tarnowskim
Złota moneta z hetmanem Tarnowskim jest wykonana z kruszcu próby 999,9 i ma nominał 500 zł. Jej masa wynosi 31,10 g, a nakład ustalono na maksymalnie 800 sztuk. Tak niska wielkość emisji sprawia, że moneta może zainteresować kolekcjonerów. Nowe 500 zł nie jest jednak tanie. Cena emisyjna wynosi 22 500 zł.

To więcej niż "monetowe" 100 zł, które miało swoją premierę w lutym. Moneta ta również było wykonane ze złota próby 999,9. W oddziałach NBP i w sklepie online placówki trzeba było za nie zapłacić 20 300 zł.

Druga moneta z hetmanem Tarnowskim o nominale 10 zł jest znacznie tańsza. Do jej wybicia wykorzystano srebro próby 999. Nowe 10 zł waży 31,10 g i kosztuje 650 zł. Wielkość emisji tej monety wyniesie maksymalnie 7000 sztuk.
Czy na monetach kolekcjonerskich NBP można zarobić?
Niektóre monety kolekcjonerskie emitowane przez NBP z biegiem lat znacząco zyskują na wartości. Przykładem może być srebrna moneta o nominale 100 zł wyemitowana w 2018 roku z okazji 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. W momencie emisji kosztowała 2400 zł, natomiast obecnie jej cena na rynku kolekcjonerskim waha się od około 15 do ponad 17 tys. zł.
Do cennych egzemplarzy należy również moneta o nominale 500 zł upamiętniająca kanonizację Jana Pawła II. Została wprowadzona do obiegu kolekcjonerskiego w 2014 roku, a jej cena emisyjna wynosiła 7800 zł. Dziś można ją kupić za około 12-16 tys. zł.











