Reklama

Klienci banków skarżą się do Rzecznika Finansowego

Klienci banków skarżą się na to, że w ich umowach są klauzule niedozwolone, czyli postanowienia, które zostały uznane przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów za niedozwolone albo są podobne do tych, które za takie właśnie zostały uznane - wskazuje w rozmowie z agencją Newseria Biznes Agnieszka Wachnicka, dyrektor Wydziału Klienta Rynku Bankowo-Kapitałowego w Biurze Rzecznika Finansowego.

W ubiegłym roku do Rzecznika Finansowego wpłynęło ponad tysiąc wniosków o interwencję w sprawie kredytów hipotecznych. Blisko połowa z nich dotyczyła kredytów walutowych. Klienci najczęściej skarżą się na klauzule niedozwolone w umowach kredytowych. Jeśli w takich sprawach nie powiedzie się interwencja w banku, pomocą służy Rzecznik Finansowy. Jeśli wszczęte przed nim postępowanie nie dochodzi do skutku, sprawa znajduje rozwiązanie w sądzie, gdzie rzecznik również wspiera osoby zadłużone.

Problem dotyczy przede wszystkim osób, które zdecydowały się wziąć kredyt we franku szwajcarskim, a tych jest ok. 700 tysięcy. Po decyzji Szwajcarskiego Banku Narodowego o uwolnieniu kursu franka wzrosła wartość zobowiązań polskich kredytobiorców. Problem dotyczy przede wszystkim wzrostu salda zadłużenia z tytułu zawartych umów.

Reklama

- Najpopularniejsze klauzule stosowane przez banki dotyczą sposobu przeliczania kwoty kredytu i rat kapitałowo-odsetkowych wedle kursów jednostronnie ustalanych przez banki. Dotyczą również sposobu ustalania oprocentowania decyzją zarządu banku. Dość popularne są też klauzule dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu własnego i ubezpieczeń pomostowych - wymienia ekspertka.

W całym 2016 roku do Rzecznika Finansowego trafiło niemal 4000 wniosków o interwencję. Ponad 82 proc. z nich dotyczyło banków. Najczęściej klienci zwracali się z prośbą o wsparcie w sporach dotyczących kredytów konsumenckich (34 proc.), kredytów hipotecznych (26 proc.) czy rachunku bankowego (15 proc.). Wstępne dane wskazują, że 44 proc. wniosków w sprawach dotyczących hipotek związanych było z kredytami walutowymi.

- W takiej sytuacji można szukać pomocy u Rzecznika Finansowego. Podejmujemy takie interwencje na wniosek klientów, próbujemy przekonać banki do tego, żeby uznały roszczenia klientów i doprowadziły do tego, żeby wyeliminować z umów klauzule niedozwolone - wyjaśnia Wachnicka.

Co istotne, Rzecznik Finansowy zgodnie z ustawą wspiera klientów na etapie faktycznego sporu z instytucją finansową. Jeśli więc klient stwierdzi, że zapisy stosowane w umowie są takie same lub bardzo podobne do tych zakwestionowanych w Raporcie Rzecznika Finansowego, należy napisać reklamację do banku i wskazać w niej zapisy, które można uznać za nieważne lub wątpliwe. Rzecznik Praw Obywatelskich wraz z Rzecznikiem Finansowym organizują akcję informacyjną dla posiadaczy takich kredytów.

Jeżeli reklamacja w banku zostanie odrzucona, można zwrócić się do Rzecznika Finansowego z wnioskiem o interwencję. W tym trybie Rzecznik zbiera argumenty przemawiające na korzyść klienta i wnosi o zmianę stanowiska przez instytucję finansową. Jeśli są do tego podstawy prawne w pełni popiera oczekiwania klienta wobec instytucji finansowej. Ale może działać też w innym trybie - polubownym.

- Klient ma możliwość wszczęcia postępowania przed Rzecznikiem Finansowym w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów. Celem postępowania jest osiągnięcie porozumienia, czyli każda ze stron musi zrezygnować z jakiejś części swojego stanowiska.

W sytuacji, kiedy takie postępowanie nie przynosi efektu, możliwa jest droga postępowania sądowego. Wówczas rzecznik wspiera kredytobiorców istotnym poglądem w sprawie, który przedstawiamy sądom na wniosek klientów lub na wniosek samych sądów - tłumaczy przedstawicielka Biura Rzecznika Finansowego.

Ze skarg napływających do Rzecznika Finansowego wynika, że praktyki banków związane z oferowaniem konsumentom umów kredytów walutowych były nakierowane przede wszystkim na maksymalizację wyników sprzedażowych. Banki wprowadziły na polski rynek kredyty waloryzowane kursami walut obcych, choć jak wskazuje Rzecznik Finansowy, w świetle obowiązujących wówczas przepisów, takie umowy mogły budzić wątpliwości. Dużo postanowień banków narusza obowiązki kredytobiorców. Dodatkowo banki w całkowicie dowolny sposób do przeliczania jednych pozycji umownych stosowały kurs kupna waluty, a do przeliczania innych pozycji kurs sprzedaży waluty.

- Stanowisko sektora bankowego jest w tym zakresie w tej chwili dość jednoznaczne. Trudno jest dojść do porozumienia i skłonić banki, by dobrowolnie zaczęły takie klauzule usuwać i dochodziły do porozumienia z klientami. Dlatego nasza działalność skupia się przede wszystkim na dostarczaniu istotnych poglądów. Wydaliśmy ich już 85 i dotyczyły one właśnie kredytów walutowych - wskazuje ekspertka.

W 2017 roku liczba takich wniosków wydanych przez Rzecznika Finansowego może być większa, zwłaszcza że część wniosków, które wpłynęły do Rzecznika, dotyczyła spraw sądowych sprzed wejścia w życie ustawy o rozpatrywaniu reklamacji przed podmioty rynku finansowego.

- Obecnie wnoszone są kolejne wnioski. Na skutek naszej działalności również klienci decydują się na wystąpienie z powództwem przeciwko bankom i na pewno będziemy klientów wspierać. Wiele oczywiście zależy od tego, czy i jak będą się kształtowały prace legislacyjne, ponieważ stanowisko banków jest też częściowo uzależnione od tego, czy powstanie ustawa, która będzie ten problem regulowała, a jeśli tak, to w jakim kształcie - ocenia Agnieszka Wachnicka.

Pobierz za darmo program PIT 2016

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »