Już tydzień temu pisaliśmy w Interii, że rozlewający się konflikt na Bliskim Wschodzie to także problem dla kredytobiorców, bo drożeją kredyty oparte na stałej stopie. Od tego czasu banki wprowadziły w ofertach kolejne podwyżki, o czym informują na bieżąco pośrednicy kredytowi. To duże zmiany.
- W Velo Bank jeszcze 3 marca stałe oprocentowanie było na poziomie 5,74 proc. dla kredytu z 20 proc. wkładem własnym… dzisiaj 6,68 proc. - podaje Łukasz Sroczyński.
- Banki nadal podnoszą oprocentowanie kredytów hipotecznych. BPS, który tydzień temu podniósł stawkę o 0,51 pkt proc., w tym tygodniu dorzucił kolejne 0,2 pkt proc. ING w tym tygodniu o 0,24 pkt proc., PKO BP mniejsze zmiany, ale codziennie - wymienia z kolei Krzysztof Bontal. Credit Agricole w stosunku do poprzedniego tygodnia zrobił podwyżkę o 0,4 pkt proc.
To trudna sytuacja dla kredytobiorców - zarówno tych, którzy już mają kredyt, ale o zmiennej stopie opartej na WIBOR (w marcu lekko się podniósł), tych, którzy planowali refinansowanie i nie zdążyli i tych, którzy teraz chcą wziąć kredyt.
W przypadku warunków w ofertach kredytów ze stałym oprocentowaniem mamy sytuację, jakbyśmy się cofnęli o rok, do czasu sprzed cyklu obniżek stóp.
Poziom oprocentowania stałego w ofertach nie zależy bezpośrednio od stóp NBP, ale od notowań kontraktów terminowych na stopę procentową. Tymczasem notowania 5-letniego kontraktu IRS znacznie wzrosły, a do tego zmieniają się w rytm doniesień wokół sytuacji na Bliskim Wschodzie i turbulencji, jakie wywołują na rynkach.
- Po roku przerwy, kiedy nie było takich pytań, znowu dzwonią klienci z pytaniami o zmianę oprocentowania zmiennego na stałe. Wcześniej te rozmowy praktycznie zniknęły, a teraz wracają, bo ludzie boją się dalszych wzrostów - dodaje w rozmowie z Interią Krzysztof Bontal.
Rynek zaczął wyceniać podwyżki stóp, choć analitycy raczej sceptycznie podchodzą do takiego scenariusza.
Warunki w nowych ofertach banków zmieniają się z dnia na dzień, co dodatkowo utrudnia podejmowanie decyzji.
Rośnie różnica między kredytami o stałym i zmiennym oprocentowaniu
- W ostatnich dwóch tygodniach wyraźnie rośnie różnica między kredytami o stałym i zmiennym oprocentowaniu. Jest to efekt wyraźnych podwyżek po stronie stałej stopy. Wzrost oprocentowania kredytów o stałej stopie, który widzimy w tym czasie, to w dużej mierze efekt napięć geopolitycznych, w tym konfliktu na Bliskim Wschodzie i reakcji rynku obligacji. Dla klienta oznacza to jedno: że oferty potrafią pogorszyć się z dnia na dzień, bez żadnego "okresu przejściowego". Kluczowe staje się nie tylko to, jaką ofertę wybierzemy, ale kiedy ją "złapiemy" - mówi Interii Łukasz Sroczyński.
Ale jednocześnie zwraca uwagę, że tu pojawia się coś, o czym większość klientów nie ma pojęcia.
- W części banków można wygenerować formularz informacyjny jeszcze zanim wniosek kredytowy będzie kompletny. Pozwala to "zamrozić" aktualne warunki cenowe, w tym oprocentowanie stałe, na określony czas (14 dni). Czyli dokładnie to, czego brakuje klientom, którzy są o krok od złożenia wniosku, a trafiają na podwyżkę kilka dni za wcześnie - tłumaczy.
Monika Krześniak-Sajewicz












