Reklama

Kolejna podwyżka stóp procentowych. O ile wzrosną raty kredytów?

Kolejna podwyżka stóp procentowych o to wzrost raty kredytów hipotecznych. Przy średniej kwocie nowo udzielanego kredytu, czyli 330 tys. zł, dzisiejszy wzrost głównej stopy NBP o 0,5 pkt procentowego to rata wyższa co miesiąc o 97 zł, a uwzględniając trzy podwyżki stóp od października daje to wzrost łącznie o 462 zł. Raty rosną szybciej, bo stawka WIBOR (część oprocentowania) wyprzedza decyzje Rady Polityki Pieniężnej.

Na początku października, a więc przed początkiem podwyżek rata takiego kredytu wynosiła 1 539 zł, a przed środową podwyżką już 1904 zł, więc dodatkowy wzrost o 0,5 pkt procentowego oznaczałby ratę tego kredytu na poziomie 2001 zł - wynika z wyliczeń Expandera.

Wyliczenia dotyczą kredytu na 330 tys. zł, udzielonego na 25 lat, z 10-procentowym wkładem własnym i marżą 2,61 proc. To mniej więcej średnia kwoty kredytu mieszkaniowego udzielanego w ostatnich miesiącach, ale w największych miastach, gdzie za metr mieszkania trzeba zapłacić 10-12 tys. zł, te kredyty są zaciągane na dużo wyższe kwoty, więc podwyżki stóp przekładają się na mocniejszy kwotowy wzrost rat.

Reklama

Trzeba przy tym zwrócić uwagę, że kredyty mieszkaniowe są oparte o rynkową stawkę WIBOR, która wyprzedza decyzje RPP i zmienia się już wraz z oczekiwaniami na podwyżki. Dlatego już przed środową podwyżką WIBOR 3M wynosił 2,26 proc., więc dyskontował wyższe stopy procentowe od oficjalnych.

Oprocentowanie kredytu mieszkaniowego to WIBOR 3M lub 6M plus marża. Dodatkowo aktualizacja oprocentowania przypada w różnych momentach i nieco innych cyklach w zależności od tego w jakim banku jest zaciągnięty kredyt. Większość banków aktualizuje je co 3 miesiące, więc skok oprocentowania będzie odczuwalny w domowych budżetach.

Według najnowszych danych AMRON całkowity stan zadłużenia polskich gospodarstw domowych z tytułu zaciągniętych kredytów mieszkaniowych (na koniec III kwartału 2021 roku) przekroczył 500 mld zł. W całym III kwartale udzielono ponad 68 tys. kredytów mieszkaniowych na kwotę 23 mld zł. Blisko połowa nowo udzielonych kredytów przypada na Warszawę.

Łącznie jest ponad 2,5 mln czynnych umów o kredyt hipoteczny. W Polsce jest to dominująca forma pozyskiwania własnego mieszkania, choć przez kilka ostatnich kwartałów, w okresie rekordowo niskich stóp miało miejsce masowe wykupywanie mieszkań przez osoby prywatne (również za gotówkę) w celach inwestycyjnych (spekulacyjnie, licząc na wzrost nieruchomości lub na wynajem), co dodatkowo napędzało popyt i ceny. Od początku bieżącego roku, we wszystkich największych miastach dostępność mieszkań niestety wyraźnie się pogorszyła.

W analizie ekspertów RynekPierwotny.pl zauważalny jest wpływ dwóch niedawnych podwyżek stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego. Listopadowa relacja raty do przeciętnej pensji we Wrocławiu (43 proc.) oraz Warszawie (41 proc.) przekroczyła już poziom 40 proc., który jest uznawany za bezpieczny.

Trzeba też pamiętać, że podwyżka stóp to także niższa zdolność kredytowa, co zmartwi osoby, które zamierzają zaciągnąć kredyt.

Monika Krześniak-Sajewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »