Reklama

Niemiecka prasa: "Nasze talerze pod kuratelą państwa"

Szefowa Federalnego Urzędu Ochrony Środowiska domaga się podwyższenia stawek podatku VAT na mięso i mleko. Dla dobra środowiska. Piątkowe (06.01.2016) wydania niemieckich gazet komentują.

Szefowa Federalnego Urzędu Ochrony Środowiska domaga się podwyższenia stawek podatku VAT na mięso i mleko. Dla dobra środowiska. Piątkowe (06.01.2016) wydania niemieckich gazet komentują.

"Nordbayerischer Kurier" (Bayreuth) krytykuje: "Najwyższa rangą ekolożka Maria Krautzberger wymyśliła sobie niezłą petardę na ubogi w wiadomości początek roku: poprzez nałożenie na nie pełnej stawki podatku VAT mleko i mięso mają być droższe, bo ich produkcja jest szkodliwa dla środowiska. Ale ludzie nie dadzą sobie powiedzieć, co mają kłaść na talerze. Przez wyższą stawkę podatku VAT mleko i mięso przypuszczalnie nawet nie podrożeją, ale swoją egzystencją zapłacą za to niemieccy producenci. W efekcie na rynku ukaże się jeszcze więcej mięsa produkowanego z jeszcze większą pogardą dla środowiska. Inicjatywa pani Krautzberger okaże się blamażem".

Reklama

Zdaniem dziennika "Sächsische Zeitung" (Drezno): "Podwyższenie podatku na mięso równałoby się kurateli państwa nad naszymi talerzami. Ministrowi finansów raz podwyższona stawka VAT zrobiłaby tylko apetyt na więcej. Już teraz system podatków i opłat jest chaotyczny, choćby w przypadku subsydiów na rozbudowę energetyki słonecznej. Istnieją niższe stawki podatku VAT na artykuły spożywcze, na kwiaty i wyroby drukarskie - co cieszy. Również na kawę i cukier - co może budzić wątpliwości. Federalny Urząd Ochrony Środowiska zaproponował, by jeszcze obniżyć, i to znacznie, podatek na zdrowe warzywa i owoce. Tylko czy kalarepa będzie wtedy rzeczywiście tańsza, czy skorzystają na tym tylko hodowcy i handlarze? Zdrowe wyżywienie wymaga więcej informacji i godnych do naśladowania wzorów, a nie systemów wabienia i nacisku w rodzaju dodatku solidarnościowego na sałatę i nadzwyczajnego podatku na wędlinę".

"Mniej mięsa byłoby korzystne dla środowiska (i dla zdrowia)" - stwierdza dziennik "Rheinpfalz" (Ludwigshafen) - "Tyle, że szefowa Urzędu miała przed oczami tylko liczby. Nie pomyślała, jakie wybuchną emocje. Inaczej politycy, którzy jak jeden mąż przełączyli się już na tryb walki wyborczej. Nawet Zieloni, którzy po doświadczeniu z «Veggie-Day» w ostatniej kampanii wyborczej nie chcą być znowu napiętnowani jako ci, co tylko «pouczają naród», zszokowani odrzucają pomysł. To, że Krautzberger proponuje, by nie zgarniać dodatkowych wpływów z podatku, tylko przeznaczyć je na dopłaty choćby na warzywa albo bilety komunikacji miejskiej, nikogo już nie interesuje".

Kropkę nad "i" stawia "Kölner Stadt-Anzeiger": "Podwyższenie stawki podatku VAT jest nie do przeforsowania ani teraz, ani w przyszłości. Wie to na pewno także Federalny Urząd Ochrony Środowiska. Niemniej dobrze, że urząd ten zmienia kierunek działań uwzględniając związek między polityką finansową a dewastacją środowiska. Wszystko jedno, czy chodzi o wytwarzanie energii, przemysł, rolnictwo czy komunikację: subwencjami i ulgami finansowymi wszędzie państwo wspiera szkodliwe dla środowiska rodzaje produkcji i technologie. A potem próbuje jakoś to wszystko opanować. Czas, by rozpocząć w Niemczech dyskusję nad sensem i bezsensem subwencji".

opr. Elżbieta Stasik, Redakcja Polska Deutsche Welle

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »